Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Deniwelacja

Cykl: Tetralogia z komisarzem Forstem (tom 4)
Wydawnictwo: Filia
7,06 (970 ocen i 164 opinie) Zobacz oceny
10
52
9
88
8
225
7
313
6
173
5
71
4
22
3
17
2
7
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380752511
liczba stron
496
język
polski
dodała
AMisz

Gdzie jest Wiktor Forst? To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło. Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o...

Gdzie jest Wiktor Forst?
To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło.
Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o tym, by doszło do zabójstw. Kiedy w Zakopanem znikają jednak kolejne kobiety, nie ma wątpliwości, że na Podhalu pojawił się seryjny zabójca.
Policja odkrywa ślad prowadzący do Wiktora Forsta. Problem polega na tym, że nikt nie wie, gdzie od roku przebywa były komisarz…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 665
Miłka Kołakowska | 2017-05-26
Przeczytana: 23 maja 2017

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl
___

Trylogia kryminalna, która owinęła wokół palca miłośników mocnych wrażeń. Seria, której autor wypuścił na rynek bohatera nieobliczalnego, słynącego nie tylko z koszul w czerwono-czarną kratę oraz cynamonowych gum Big Red, ale przede wszystkim z nieprzeciętnej umiejętności wychodzenia z sytuacji powszechnie uznanych za krytyczne. I wreszcie trylogia, której ostatnia scena zamiast pozamykać furtki licznych domysłów, otworzyła nowy sort pytań, tworząc przy tym jawną obietnicę powrotu. Remigiusz Mróz zaryzykował wejście do tej samej rzeki i chociaż Deniwelacja od początku zbiera różnorodne żniwa, to jednego autorowi odmówić nie można. Pomysły ten człowiek ma i świadomie dobiera im słowa. Gdzie tym razem wylądował Wiktor Forst?

Mrożące krew w żyłach wydarzenia ponownie spowijają tatrzańskie szlaki. Pod topniejącym śniegiem znalezione zostają zwłoki pięciu młodych kobiet, których zaginięcia nikt wcześniej nie zgłosił. Śledztwo zdaje się być nie lada wyzwaniem, a dodatkowym utrudnieniem okazuje się brak jakichkolwiek obrażeń na ciałach zmarłych. Gdy w Zakopanem giną kolejne kobiety, nie ma już wątpliwości, że morderstwa znacząco przypominają te, których w poprzednim roku dokonała Bestia z Giewontu. Trudnym dochodzeniem zajmuje się Dominika Wadryś-Hansen, a towarzystwo zapewniają jej Osica oraz niezwykle dociekliwy Gerc. Na miejscu jednego ze zdarzeń odkryte zostają ślady, które jasno sygnalizują, że rozwiązania zagadki należy szukać u byłego komisarza, Wiktora Forsta. Problem tkwi jednak w tym, że dawny śledczy ulotnił się wraz z finałem ostatniej sprawy. Czy to możliwe, aby to niesforny komisarz narobił tak morderczego bałaganu?

Seria z Forstem od początku przypomina szaleńczą jazdę bez trzymanki, ale tym razem autor przechodzi sam siebie i dodatkowo oplata ją niczym nieokiełznaną brawurą. Jest intensywnie, odważnie i wielopłaszczyznowo. Opis zakopiańskiego śledztwa Mróz przeplata obserwacją niejednoznacznych działań Wiktora Forsta, a także fabularnym i jednocześnie narracyjnym gratisem, którym okazuje się osobista relacja nowej i ewidentnie zamieszanej w morderczą sprawę postaci. Akcja od początku dzieli się zatem na różne segmenty, sumiennie podnosząc ludzkie ciśnienie, a burzliwy splot niektórych zdarzeń sprawia, że fabularnie robi się zwyczajnie niebezpiecznie. Remigiusz Mróz niewątpliwie robi wszystko, aby powiew nudy nawet nie dotarł do chłonnych myśli odbiorcy i co ważne, nic tu nie jest przypadkowe, a zatem należy rozsądnie snuć domysły i odpowiednio kierować ewentualne osądy.

Autor zapewnia rzęsiste wrażenia, ale nie zapomina o lekkim i wyraźnie swobodnym języku, dzięki któremu lekturę z łatwością się pochłania. Zaskoczeniem jest natomiast częściowo nowe tło geograficzne, niezwykle piękne i odległe, a jego celem zdaje się być nie tyle urozmaicenie samej fabuły, co nadanie jej totalnie innego wymiaru. Remigiusz Mróz świadomie przeznacza scenariusz do opisu coraz bardziej powszechnych i bez wątpienia niebezpiecznych zjawisk. Stale rosnąca siła mediów społecznościowych, usilna żądza wydostania się ze społecznego bagna, nawet przy pomocy metod mocno rażących we własną godność, a także bezgraniczny trud walki z nałogiem to tylko niektóre z tematów, jakie odważnie porusza polski pisarz. Ten wyraźnie społeczny wkład, ubrany w typową dla Mroza sensacyjną historyjkę, dosłownie żyje w wyobraźni i otwiera oczy na to, co dzieje się we współczesnym świecie.

Nowa sceneria zauważalnie poszerza horyzont fabularny, ale jednocześnie oddala wykreowany w głowie tatrzański wizerunek całej serii. W czwartej części góry pojawiają się bowiem rzadko i chociaż morderca nadal odwiedza górskie szlaki, to jednak brakuje tej majestatycznej tatrzańskiej atmosfery, jaka poprzednim tytułom dodawała dodatkowych pokładów tajemniczości. Nie wszystkim spodoba się także wyraźny powrót do czasów Ekspozycji, wyrażony przede wszystkim w kulcie bohaterskich supermocy. Tym razem nie tylko Forst wykracza poza ludzką wytrzymałość, ale także inni bohaterowie, którzy niczym terminatorzy wychodzą cało z najbardziej kuriozalnych sytuacji. Gryzie się to mocno z realnością, ale jednocześnie pokazuje, że sensacja zawsze rządzi się swoimi prawami i niejako jej gatunkowym obowiązkiem jest doprowadzenie poziomu ekscytacji do maksimum. Jest zatem moc i jest powstawanie ze zmarłych, no prawie zmarłych… Końcowe sceny przynoszą jeszcze jedno „ale”. Autor bowiem świadomie unika opisu stref czasowych, co uniemożliwia prawidłowy osąd sytuacji, a jak się finalnie okazuje, komedia celowych omyłek nie dotyczy jedynie czasu. Nieładnie tak wrabiać czytelników, ale trzeba przyznać, że to właśnie ten zabieg wpływa na nieprzewidywalność zdarzeń.

Seria z Wiktorem Forstem od początku nosi znamiona sensacyjnej i Deniwelacja, której zastrzyk fabularny jest niezwykle witalny, świetnie oddaje wykreowany wcześniej obraz. Przemyślana i hojnie obdarzona w akcję fabuła pozwala nie tylko obserwować nadludzkie umiejętności bohaterów, ale też stanąć przed zadaniem kryminalnym, którego rozwiązanie celowo stawia odbiorcę w roli Głupiego Jasia. Chociaż zauważalna zmiana klimatu gryzie się z dotychczasowym wizerunkiem, to jednocześnie pozwala autorowi budować społecznie istotną scenerię, która w swej często brutalnej treści naprawdę przeraża. Seria, która dla wielu zakończyła się na Trawersie, toczy się dalej i wszystko wskazuje na to, że prawdziwa akcja dopiero się rozpocznie. Jeżeli polubiliście się z Forstem, pozwólcie sobie szybko zgubić się w odmętach Deniwelacji. Na tej perfidnej głębokości czujność Wam nie pomoże, ale z pewnością będziecie dobrze się bawić!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy pada deszcz

Piękna książka, ale nie do końca rozumiem jej fenomen i aż tak wysoką ocenę. Może to dlatego, że mam już za sobą kilka podobnych powieści, może dlateg...

zgłoś błąd zgłoś błąd