13 powodów

Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7 (6270 ocen i 870 opinii) Zobacz oceny
10
511
9
757
8
1 192
7
1 601
6
1 123
5
570
4
213
3
195
2
62
1
46
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Thirteen Reasons Why
data wydania
ISBN
9788380621862
liczba stron
272
język
polski
dodała
Ag2S

MIĘDZYNARODOWY BESTSELLER, NUMER 1 NA LIŚCIE "NEW YORK TIMES" „Istnieje trzynaście powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich”. 13 POWODÓW –– JEŻELI TEGO SŁUCHASZ, TO JEST JUŻ ZA PÓŹNO. Serial wyprodukowany przez NETFLIX. W książce zdjęcia z serialu. Nie możesz zatrzymać biegu wydarzeń. Nie możesz cofnąć czasu. Jedyny sposób, by odkryć tajemnicę… …to nacisnąć „play”....

MIĘDZYNARODOWY BESTSELLER, NUMER 1 NA LIŚCIE "NEW YORK TIMES"
„Istnieje trzynaście powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich”.

13 POWODÓW –– JEŻELI TEGO SŁUCHASZ, TO JEST JUŻ ZA PÓŹNO.

Serial wyprodukowany przez NETFLIX. W książce zdjęcia z serialu.

Nie możesz zatrzymać biegu wydarzeń. Nie możesz cofnąć czasu. Jedyny sposób, by odkryć tajemnicę… …to nacisnąć „play”.

Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/pl/book-13-powodow-jay-asher,SCHB05583.html

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/pl/book-13-powodow-jay-asher,SCHB05583.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 939

13 powodów czyli dlaczego Hanna Baker się zabiła i dlaczego jest mi tak bardzo wszystko jedno z tego powodu?
Mam niesamowity problem z oceną tej historii. Książka jest napisana dobrze, ale nie wiem co tak naprawdę o niej myślę. Język, styl pisania, użyte słownictwo – bardzo przyjemne w odbiorze, co powoduje że pozycję czyta się szybko i zadziwiająco lekko (tak, przy takiej - wydawałoby się poważnej tematyce czytało mi się leciutko, niczym jakiegoś harlequina). Autor naprawdę ma bardzo fajne pióro. Zamysł fabularny również interesujący (chociaż czy nie jest niebezpieczny skoro targetem są nastolatki? Trochę obawiam się gloryfikacji samobójstwa). Ciekawy jest również sposób przedstawienia historii. Forma ujęcia całości w nagrania, przeplatane myślami bohatera (którego notabene mi żal i przez cały czas chciałam się dowiedzieć, co taki sympatyczny chłopak zrobił bohaterce i dlaczego skazała go na takie cierpienie) naprawdę przypadła mi do gustu. Ale niestety. Może jestem osobą bez serca, może nie umiem wczuć się w problemy nastolatek. Chociaż hola, hola. Sama niedawno byłam nastolatką, która miała swoje większe bądź mniejsze problemy, którą czasami zabolały słowa znajomych, której miłość życia po raz pierwszy złamała serce, od której odwrócili się niektórzy „przyjaciele”, która musiała znosić plotki na swój temat (w sumie jak każdy w tym wieku). I co? I nic, żyję dalej i właśnie to wszystko piszę, a nie odmrażam sobie na złość babci uszy. Bo nie warto było niszczyć życia wszystkim w około, przez to że moje legło w tamtych chwilach w gruzach. Może nie rozumiem, że ludzie są różni, może jestem pozbawiona empatii, może zapominam, że dla nastolatki każdy, nawet najmniejszy problem to dramat. Nie wiem. Kompletnie nie wiem. Ale postać Hannah Baker jest niesamowicie drażniąca, przesadzona i zwyczajnie w świecie zła. Jest na tyle irytująca, że nie umiem nawet wyrazić jakiejś bardziej sensownej opinii na temat pozostałych bohaterów, bo przyćmiła ich całym swoim wkurzającym jestestwem. Przyćmiła na tyle, że pozorni oprawcy w końcu zaczęli wyglądać w moich oczach jak ofiary.
I może to bardzo niepoprawne, co teraz napiszę, ale przez całą książkę miałam wrażenie, że czytam o wyegzaltowanej gówniarze, która najwidoczniej miała za mało zajęć w domu, za mało książek do przeczytania i za dużo wolnego czasu, na roztrząsanie błahych i trywialnych wydarzeń. Takich, na które normalny nastolatek nawet nie zwrócił by uwagi, bo nie miał by kiedy. O rozpieszczonym bachorze, który winę za swoją głupotę zrzuca na wszystkich w około, kompletnie nie zastanawiając się nad swoimi rodzicami chociażby, wciągając w swoją głupią intrygę wiele osób. Taka mała, bardzo perfidna „drama queen” z tej naszej bohaterki. Od samego początku nie było mi tej pustej, sadystycznej egoistki żal. Egoistki, która tylko szukała powodów, żeby się zabić, robiąc jedno wielkie bagno z życia ludzi, którzy miały nieszczęście spotkać ją na swojej drodze. Hannah to istotka, która chciała się pozbawić życia w jak najbardziej efektywny sposób, zostawiając te chore taśmy, dorabiając ideologię do każdego wydarzenia. Z każdą stroną miałam wrażenie, że stoi nade mną z wielkim neonowym transparentem, krzyczącym „Patrz, jaka jestem pokrzywdzona i jak bardzo mi już było wszystko jedno”. Przecież jak już coś robić to z przytupem i fajerwerkami, no nie? Bez tej całej szopki nie było by zabawy? Naprawdę, nie umiem pojąć jak dziewczyna, która stoi jedną nogą w grobie ma siłę nagrywać taśmy? Planować całą farsę z taką skrupulatnością. Nie mieści mi się to w głowię. I czy tak naprawdę miała ona powody do samobójstwa? Czy tak naprawdę była sama? Moim zdaniem nie. Mogła znaleźć pomoc w każdej chwili, ale jak dane nam było zaobserwować nie chciała tego. Plotki (o których wiem, że są obrzydliwe i krzywdzące) mogła obrócić przeciw rozsiewającym, czynny naganne zgłosić na policję (gdzie na bank otrzymała by pomoc) i tym samym zapewnić sobie bezpieczeństwo i ulżyć swojemu sumieniu. Mogła powiedzieć o wszystkim rodzicom, nauczycielom, znajomym (którzy wbrew pozorom chcieli jej słuchać. Tylko czy da się słuchać kogoś, kto nie chce wydusić słowa i powiedzieć jak jest naprawdę? Czy da się pomóc osobie, która nie chce pomocy, bo… no właśnie… bo nie?). Ale po co - Baker wolała usiąść i płakać, bo w szkole są głupie rankingi (krzywdzące? Powiedz to tym osobą, które zostały umieszczone tam jako: „najgrubsze”, „najbrzydsze”, „z najpaskudniejszą twarzą”), jakieś głupie karteczki w papierowych torbach i w ogóle znajomi są tacy niefajni, bo „przyjaźnie” zawarte w pierwszych dniach szkoły nie przetrwały próby czasu, a inni robią sobie z ciebie darmowego szofera (kto ci się na to kazał godzić?). Takie życie słońce, w szkołach nie mamy samych aniołków, ludzie przychodzą i odchodzą, niektórzy są wredni, inni perfidni. Tylko, że to nie są powody, żeby się zabijać, bo jednak były osoby, dla których warto było żyć. A z pozostałymi nie warto było zamienić słowa.
Cieszę się, że książka dobiegła końca. Nie lubię, gdy główny bohater wywołuje we mnie tyle negatywnych emocji. Szczególnie jeśli powinnam go żałować. A Hannah… Hannah nie da się żałować. Nie da się jej wziąć na poważnie, szczególnie gdy przedstawia nam swoje problemiki. Nie da się jej polubić, gdy czytamy myśli Clay’a. Nie da się jej współczuć, gdy widzimy do jakiej rozsypki doprowadza bohaterów nagrań. No po prostu nie.
Pozycji nie polecam, albo i polecam. Znów nie wiem. Najlepiej sięgnijcie i przekonajcie się sami, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście (cóż, ja też byłam trochę w tyle z tą książką).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sonnenschein

Przeczytałam bardzo wiele książek o Shoah. Nie potrafię ich zliczyć. Były to poruszające, wstrząsające i sugestywne wspomnienia, zatrważające obrazy z...

zgłoś błąd zgłoś błąd