Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Baśń o latającym rumaku

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,5 (6 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380970984
słowa kluczowe
Bohdan Butenko
język
polski
dodała
Ag2S

W kraju księcia Miraża na pozór wszystko toczy się normalnie… Między dworzanami trwa (odwieczna) walka o władzę, damy dworu (jak zazwyczaj) kłócą się i plotkują. Nie lepiej układa się w rodzinie królewskiej, jednak książę jest przekonany, że wszystko zmierza ku dobremu. Nie zauważa nawet, że jego kraj powoli pustoszeje. Poddani wyjeżdżają… a ich miejsce zajmują nowi. Tymczasem na niebie...

W kraju księcia Miraża na pozór wszystko toczy się normalnie… Między dworzanami trwa (odwieczna) walka o władzę, damy dworu (jak zazwyczaj) kłócą się i plotkują. Nie lepiej układa się w rodzinie królewskiej, jednak książę jest przekonany, że wszystko zmierza ku dobremu. Nie zauważa nawet, że jego kraj powoli pustoszeje. Poddani wyjeżdżają… a ich miejsce zajmują nowi.
Tymczasem na niebie pojawia się Latający Rumak. Czy pomoże odwrócić zły los? Czy uratuje królestwo?

To książka dwóch mistrzów: skrzącą się humorem, jakże mądrą i piękną polszczyzną napisaną baśń Henryka Bardijewskiego zilustrował bowiem sam Bohdan Butenko.
Z pewnością zachwyci ona dzieci, a jednocześnie – między wierszami – wiele ważnych dla siebie prawd odnajdą w niej dorośli. Bo najlepsza książka dla dzieci to taka, którą równie mocno lubi cała rodzina. I taka właśnie jest "Baśń o Latającym Rumaku", w której jedni dostrzegą budującą opowieść o przyjaźni, sprawiedliwości i wspólnym działaniu, a inni – znakomitą satyrę społeczną.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Basn_o_latajacym_rumaku-p-35021-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Basn_o_latajacym_rumaku-p-35021-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4197
AnnaSikorska | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane

„O tym, jak znany jest w kraju i za granicą książę Miraż, wiedzą wszyscy. Wiadomo też, ilu ma potomków – jednego. Teo, inaczej Teodor, jest samotnym następcą tronu i zasiądzie na nim bezwarunkowo, ale pod warunkiem, że tron się zwolni. Na razie jednak tron będzie zajęty coraz bardziej, bo nie tylko książę Miraż na nim zasiada, lecz wkrótce dosiądzie się jego prawowita małżonka, która przebywa wprawdzie za granicą, jednak zamierza wrócić. Co po przyjeździe będzie robić księżna Wanda, osoba z królewskim temperamentem, nie wiadomo, ale wiele można się po niej spodziewać”.
W ten sposób jesteśmy wprowadzeni w intrygujący świat opowieści o królu Mirażu, księżnej Wandzie, Teo, jego doradcy Totumie, księżnej - teściowej Sylwii, damach dworu, rycerzach, kocie Albo i dziwnym królestwie. Przez złe zarządzanie krajem zaczyna w nim brakować poddanych. Wszyscy stopniowo wyjeżdżają do innych krajów, by tam wieźć lepsze życie. W chwili, kiedy poznajemy bohaterów królestwo składa się już tylko z mieszkańców pałacu, który do zadbanych nie należy. Do tego mieszkańcy jedynego ładnego (o ile tak można nazywać zniszczoną i zaniedbaną budowlę) budynku nie są świadomi powagi sytuacji. Przeszkadza im brak służby i poddanych, ale nie przejmują się tym specjalnie i nie bardzo wiedzą, co zrobić.
Wszystko zmienia się, kiedy nad królestwem przelatuje latający rumak. To dość dziwne zjawisko przyciąga uwagę nieświadomych mieszkańców zamku. Niedługo o tym dziwnym zjawisku do domu wróciła księżna Wanda osiadająca szerokie doświadczenie i wiedzę nabyte za granicą.
Nim księżna zdąży się nadziwić panującym nieporządkom, zjeść posiłek do kraju przyjeżdża pułkownik Buława przynoszący wieści, że latający rumak zwiastuje dobrobyt. Jako drugi doradca króla podpowiada mu, co należy zmienić w kraju, aby była szansa na bogactwo. Zauważa, że kraj nie ma osób po szkołach, że kiepsko jest z oświatą. Nie ma też własnych pieniędzy. Obmyślanie kolejnych zmian przeplatane jest ponownymi pojawieniami się latającego rumaka, pod którego wpływem inne konie z królestwa dostają skrzydeł i odlatują. Skrzydeł też dostaje kot Albo, ale on po kociemu decyduje się nigdzie nie odlatywać.
Po wielu dniach w królestwie pojawia się kilku ludzi. Zaskoczony tym wydarzeniem Książę Miraż idzie na zwiad. Dowiaduje się, że to nauczyciele, więc cieszy się, że problem oświaty częściowo się rozwiązał. Brakuje tylko uczniów. Jego syn Teo staje się pierwszym uczniem, a z czasem przybywają kolejni. Wracają też wszystkie konie do państwa. Ku uciesze króla zanikają im skrzydła, dzięki czemu znowu mogą służyć ludzi i świadczyć o bogactwie.
W opowieści nie zabraknie też pojedynków. Doradca Totum z pułkownikiem Buławą mierzy się na… szachy. Nim uczestnikom udaje się zakończyć pojedynek zaczyna padać śnieg i zakrywa znajdującą się na pałacowym dziedzińcu planszę do gry. Dzięki temu pułkownik Buława bez utraty honoru może wyjechać z państwa, w którym dzieje się coraz lepiej.
„Baśń o latającym rumaku” to interesująca i zabawna opowieść, w której przemycono ważne bolączki wielu państw. Nieodpowiednie rządy, strach przed zmianami, a nawet turystami sprawia, że książę Miraż boi się budować dobre drogi, bo uważa, że po takich drogach łatwiej wyjechać z kraju. Nie chce dostrzegać, że takimi drogami ludzie też przyjeżdżają. Wieloletnie panowanie ogranicza się do noszenia korony, wydawania rozkazów dotyczących jego osoby, a nie państwa, przez co nawet pałac popada w ruinę. Przyjazd księżnej Wandy, jej spostrzeżenia pozwoliły zauważyć, że otoczenie wymaga wielu zmian.
W książce bardzo ważnym wątkiem jest poruszenie kwestii oświaty, dzięki czemu młody czytelnik uświadomi sobie, że uczenie się to nie przykry obowiązek, ale bardzo ważna sprawa, od której zależą losy państwa. Im więcej osób uczonych tym więcej potrafią zdziałać dla państwa, wiedzą, w jaki sposób można zmieniać otoczenie, polepszać warunki życia.
Napisaną w gawędziarskim stylu opowieść doskonale czyta się na głos. Do tego oprawioną w solidną, matową oprawę książkę wzbogacono prostymi ilustracjami, nietypową czcionką oraz takim rozmieszczeniem tekstu na stronach, że bardzo szybko czyta się niedługie rozdziały. Zaletą tej książki jest to, że nie zawiera ona zwykłej opowieści o księżniczkach i królach. Co prawda damy dworu zabiegają o względy pułkownika Buławy, ale okazuje się, że on ma inne plany.
„Baśń o latającym rumaku” skierowana jest do uczniów nauczania początkowego. Myślę jednak, że i cierpliwsze przedszkolaki chętnie jej posłuchają. Mojej córce bardzo podobała się pełna humoru, dziwnych sytuacji opowieść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Myślę, że każdy kto choć na chwilę zaglądnął do jakiejkolwiek księgarni z pewnością spotkał się z książkami Remigiusza Mroza. Pisarz ten pomimo swojeg...

zgłoś błąd zgłoś błąd