Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokatorka

Tłumaczenie: Mariusz Gądek
Wydawnictwo: Otwarte
7,06 (2712 ocen i 493 opinie) Zobacz oceny
10
149
9
291
8
648
7
762
6
496
5
203
4
81
3
52
2
17
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl Before
data wydania
ISBN
9788375150780
liczba stron
460
język
polski
dodał
maitiri

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia. Emma już nie mieszka przy Folgate Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne...

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Emma już nie mieszka przy Folgate Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.

Doskonały thriller psychologiczny, który podbił listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 264
bookshunterx | 2017-06-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wyobraźcie sobie, że trafiacie do domu, w którym nie ma praktycznie nic. Wszędzie panuje biel i nawet nieliczne umeblowanie wkomponowuje się w wszechobecny minimalizm. Zanim się tam wprowadzicie musicie zapoznać się z listą przeszło dwustu warunków takich jak zakaz posiadania dywanów, zasłon, książek, obrazów, dzieci, własnych naczyń. Mimo wszystko decydujecie się na to imponujące mieszkanie, ale to nie koniec. Najpierw musicie zostać zaakceptowani przez samego architekta - Edwarda Monkforda. Tylko nielicznym udaje się dostać na rozmowę kwalifikacyjną i większość podań zostaje odrzucona, jednak wy macie to szczęście. Z radością przeprowadzacie się w nowe miejsce i odkrywacie coraz więcej udogodnień, które kryje dom. Nie musicie ustawiać temperatury wody, bo wasze preferencje są zakodowane w systemie. Światło samo się dostosowuje do pory dnia i waszych potrzeb. Brzmi fantastycznie? Emma i Jane też tak sądziły, ale dom może obrócić się także przeciwko wam.

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie czytałam w swoim życiu dużo thrillerów psychologicznych. Mogę policzyć na palcach jednej ręki powieści, które przeczytałam, a są umieszczone w tej kategorii. Mój brak przyjaźni z tym gatunkiem nie jest spowodowany jakąkolwiek niechęcią czy brakiem zainteresowania. Po prostu nigdy nie potrafiłam znaleźć czegoś, co zaciekawiłoby mnie na tyle, żebym wiedziała, że chcę to przeczytać. Przełom nastąpił gdy tylko zobaczyłam okładkę Lokatorki. Książka wręcz wołała do mnie: "przeczytaj mnie" i czułam, że przypadnie mi do gustu, mimo nieznajomości gatunku. Chodź specjalistą nie jestem i nie ocenie jej poprawności jeśli chodzi o bycie thrillerem to z chęcią podzielę się z wami tym, co mnie w niej urzekło.

Lokatorka to książka, która posiada dwie główne bohaterki - Emmę i Jane. Są one do siebie bardzo podobne wizualnie, ale łączy je również chęć rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Emma w starym mieszkaniu została napadnięta i już nie potrafi w nim funkcjonować, dlatego razem ze swoim chłopakiem Simonem szukają nowej bezpiecznej przystani, natomiast Jane dopiero co urodziła martwe dziecko i straciła pracę. Mimo tych podobieństw, obie kobiety okazują się być zupełnie inne, ale równie dobrze skonstruowane. Uwielbiam, gdy postaci w literaturze są wyraziste i nieszablonowe, a takie są Jane i Emma. Żadna z nich nie została wyidealizowana, co w książkach często się zdarza, lecz są bohaterkami z masą problemów oraz wątpliwości. Jeśli miałabym wybierać, którą z nich polubiłam bardziej byłaby to Jane, czyli obecna lokatorka. Jej charakter przemawiał do mnie intensywniej niż Emmy, wydawała mi się ona inteligentniejsza od swojej poprzedniczki i bardziej roztargniona, jednak gdybym miałam zdecydować, która z nich jest ciekawszą postacią, byłaby to zdecydowanie Emma. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak zawiłą bohaterką, która jest zupełnie inna niż mi się to wydawało. Z każdą kolejną stroną w mojej głowie pojawiał się nowy obraz Emmy tylko po to, aby po przeczytaniu następnych kilku rozdziałów został on zburzony i odbudowany na nowo. W pewnym momencie już sama nie wiedziałam, która Emma jest tą prawdziwą i w którą wersje wydarzeń mam wierzyć.

W tej książce są dwie lokatorki, co siłą rzeczy sprawia, że są również dwie perspektywy przedstawienia historii. Rozdziały z perspektywy Jane i Emmy przeplatają się między sobą i początkowo dotyczą tego samego: poszukiwania domu, wypełniania formularza, rozmowy kwalifikacyjnej, pierwszych dni w nowym miejscu. Zadziwiające jest to, jak podobnie wyglada ta cała procedura u dwóch kobiet mimo tak dużej rozbieżności czasowej. Nie chodzi mi o sam formularz czy kolejność całej procedury, bo wiadomo, że to nieczęsto się zmienia, tylko o relację z właścicielem - Edwardem Monkfordem. Architekt zadaje te same pytania, kupuje te same prezenty, zabiera główne bohaterki w te same miejsca. Cały ten schemat przyprawia o ciary i już pokazuje, że coś jest nie tak, ale oczywiście nie napiszę wam co. Sami musicie to odkryć i zrozumieć tajemniczego Edwarda.

Tak jak wspominałam, nie mam zbyt dużego doświadczenia jeśli chodzi o thrillery psychologiczne, jednak ta książka idealnie wpasowuje się w tę kategorię. Od początku wiedziałam, że jedna z lokatorek nie żyje, ale ta wiedza w żaden sposób nie przeszkadzała mi w lekturze. Przeciwnie. Chęć odkrycia tajemniczego morderstwa napędzała mnie do czytania, a oderwanie się od lektury w jej drugiej połowie było niemożliwe. Nie potrafiłam jej odłożyć na bok, bo tak bardzo pochłonął mnie dom przy Folgate Street 1 i chęć poznania prawdy. Dużą rolę w moim przyssaniu się do tej lektury miał również niepowtarzalny klimat jaki jej towarzyszył. Mimo że czytałam ją w czerwcu to czułam jakbym przeniosła się w czasie do jesiennego wieczoru, kiedy za oknem szaleje wiatr i leje deszcz. Nawet nie wiem czemu, ale ta książka ogromnie kojarzy mi się z jesienią i na pewno wtedy przeczytam ją ponownie i będę mogła jeszcze mocniej wczuć się w całą historię.

Lokatorka to intrygująca książka, która zabierze was do niesamowitego, lecz przerażającego mieszkania kryjącego mnóstwo tajemnic. Odkrywanie ich jest czystą przyjemnością, której każdy z was powinien doświadczyć. Zdecydowanie polecam i teraz tylko czekam na obiecaną ekranizację.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Plus/minus

Miałam ocenić na 4, ale potem pojawiło się usprawiedliwianie gwałtu (fragment osobistej opinii autora). Ble.

zgłoś błąd zgłoś błąd