Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokatorka

Tłumaczenie: Mariusz Gądek
Wydawnictwo: Otwarte
7,14 (1571 ocen i 333 opinie) Zobacz oceny
10
99
9
183
8
375
7
441
6
274
5
110
4
48
3
26
2
8
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl Before
data wydania
ISBN
9788375150780
liczba stron
416
słowa kluczowe
lokatorka, Delaney, thriller
język
polski
dodał
maitiri

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia. Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do...

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.

Doskonały thriller psychologiczny, który podbił listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1178
Puchatka | 2017-04-25
Na półkach: 2017

Minimalizm stał się ostatnio bardzo modny. Te wszystkie poradniki, które pokazują czytelnikom na całym globie, że mniej znaczy więcej, a oczyszczając przestrzeń wokół siebie, oczyszcza się swoje wnętrze. Ja tam nigdy minimalistką nie byłam i chyba nie potrafiłabym z wielu rzeczy zrezygnować, ale sama idea brzmi dla mnie całkiem sensownie, chociaż może nie w tej mocno zaawansowanej wersji.

Dlaczego o tym wspominam? Z taką przestrzenią wolną od wszelkich zbytków, z motywem oczyszczenia wnętrza w wyniku rezygnacji z rzeczy, które łączą z przeszłością, mamy do czynienia w "Lokatorce". Wierzcie mi, że nawet zaawansowany minimalizm to przy tym mały pikuś. Przestrzeń – dom przy Folgate Street 1 – nie jest jakimś tam przejawem minimalizmu; to poziom hardcore!

W niezwykłej budowli – czystej, białej, gładkiej i wysoko zaawansowanej technicznie przestrzeni – historia lubi się powtarzać, a przynajmniej pewne jej elementy dają złudzenie łudząco podobnych. Tu przeszłość Emmy łączy się z teraźniejszością Jane. Obie zwabione niesamowitym urokiem tego miejsca i zafascynowane sylwetką jego projektanta, uznają, że dom może je zmienić, pomoże wrócić na dobre tory, zapomnieć o tym, co boli i da upragnione poczucie bezpieczeństwa.

Sprawa wynajmu nie jest taka prosta, ponieważ zainteresowani muszą zgodzić się na spełnienie długaśnej listy warunków (m.in. zakazu trzymania w domu książek, zgody na monitorowanie swojego "samopoczucia" czy sprzątania – za każdym razem, wszystkiego, łącznie z wycieraniem płytek po kąpieli, do sucha!), do tego wypełnić formularz zgłoszeniowy, który zawiera niezwykle intrygujące pytania dotyczące ogólnego sposobu myślenia, ale też nieco bardziej osobistych spraw. Formularz wraz z kompletem trzech zdjęć to dopiero początek, potem Edward – ekscentryczny technominimalista – zaprasza na rozmowę kwalifikacyjną. Nielicznym udaje się przejść wszystkie etapy rekrutacji, ale tylko niektórzy potrafią się potem dostosować do wymagań tego domu.

To jednak nie wszystko, bo przecież nie byłoby zabawy, gdyby chodziło jedynie o dom. W Lokatorce znajdziecie mroczne tajemnice, morderstwo a może samobójstwo, może nawet kilka? Sekrety ślizgają się po gładkiej powierzchni ścian, ścieląc gęsty dywan na krystalicznie czystej podłodze. Lekturze towarzyszy napięcie, chęć rozwikłania zagadki i niewyjaśniony niepokój – niby wszystko jest widoczne jak na dłoni, a jednak lekka rysa na szkle powiększa się z prędkością światła. Kiedy już myślimy, że w końcu wszystko wiemy, że udało nam się rozwiązać sprawę i poznać każdą tajemnicę mieszkańców Folgate Street 1, okazuje się, że byliśmy w błędzie. Już pomijam fakt, że sam dom również kryje w sobie sekret, a i nie obejdzie się bez męskich "potyczek" – w końcu samiec alfa może być tylko jeden.

Otworzyłam, zaczęłam czytać i przepadłam. Nawet nie wiem, kiedy pochłonęłam pierwsze sto stron. Potem kolejne i następne. Z przykrością dotarłam do końca, bo tak mi się to dobrze czytało!

Napięcie i niezwykły klimat domu w połączeniu z mrocznymi tajemnicami i nietypową sylwetką architekta dają doskonałe podstawy do porządnego zaczytania.

Czy polecam? Oczywiście i to z czystym sumieniem. "Lokatorka" to niesamowicie wciągająca opowieść, która paraliżuje klimatem, kusi sekretami i trzyma w napięciu – to niesamowite, że tak czysta przestrzeń może budzić tak dziwne emocje i obciekać takim "ludzkim brudem". Jeśli lubicie thrillery psychologiczne – pełne tajemnic i niedopowiedzeń historie rozgrywane w intrygującej przestrzeni z udziałem interesującymi postaci – ta książka sprawdzi się wyśmienicie.

Po więcej zapraszam tu: http://www.matkapuchatka.pl/2017/04/eksperyment-z-zycia-lokatorka-jp.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Blackout

Książka o tym jak zabrakło prądu... Generalnie większość z nas wie jakie byłyby konsekwencje nagłej utraty prądu w Europie... Kataklizm jednym słowem,...

zgłoś błąd zgłoś błąd