Martwe jezioro

Cykl: Martwe Jezioro (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,98 (1394 ocen i 200 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
114
8
248
7
454
6
288
5
121
4
29
3
31
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380971097
liczba stron
232
język
polski
dodała
Ag2S

Fascynująca i zabawna powieść, od której nie można się oderwać! Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka...

Fascynująca i zabawna powieść, od której nie można się oderwać!

Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim bratem Jackiem. Lawinę zdarzeń wywołuje niespodziewane zaproszenie od rodziny na ślub znienawidzonej siostry...

"Martwe Jezioro" to fascynujące połączenie kryminału oraz romansu iskrzącego się ironicznym humorem - to książka, która wciąga czytelnika od pierwszych stron!

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 535
Marzena | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 października 2017

Jedliście kiedyś papier ścierny?
Wiem, głupie pytanie, przecież każdy jadł!
A na poważnie - ja też nie - jednak to porównanie przyszło mi do głowy, kiedy brnęłam w lekturę "Martwego jeziora"; cały czas coś zgrzytało, nieprzyjemnie tarło - jeśli nie język, to bohaterka, jeśli nie ona, to mało porywająca historia i mimo szczerych chęci i sympatii do Autorki, którą polubiłam za cykl z Emilią Przecinek - nie da się tego przełknąć.
Opis książki zachęca: "fascynujące połączenie kryminału oraz romansu iskrzącego się ironicznym humorem", to niestety mija się z prawdą i to w zasadzie w każdym z tych dziewięciu przytoczonych przeze mnie słów.
Kryminał?
Martwe jezioro to historia rodziny/nierodziny głównej bohaterki z przekrętami w tle.
A nazwanie tej historii romansem iskrzącym się ironicznym humorem to już jest banialuk tygodnia!
Nie chcę spoilerować, więc powiem tak: gdybyście kiedyś jechali autem i złapali gumę, a zły los sprawił, że koło zapasowe leży w garażu i w akcie desperacji postanowili kontynuować podróż, w pewnym momencie to nie opona stykałaby się z asfaltem ale felga i uwierzycie, że to właśnie wtedy między felgą a asfaltem iskrzyłoby po stokroć bardziej niż pomiędzy bohaterami w tej książce.
Jestem rozczarowana i zawiedziona, nie tego się spodziewałam, liczyłam na zabawną i ciekawą historię, a dostałam przeciętną pozbawioną polotu opowiastkę z nieprzeciętnie irytującą bohaterką. Druga część tej historii leży na półce i będzie musiała jeszcze troszkę poczekać, narazie po nią nie sięgnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt

Bardzo ładnie mi się czytało, większość książki pokonałem podczas nocki i dokończyłem ją w ostatnich minutach pracy. Wciągająca, acz trochę momentami...

zgłoś błąd zgłoś błąd