Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Arabski mąż

Cykl: Arabska żona (tom 6)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,43 (124 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
13
8
30
7
40
6
12
5
6
4
3
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380971356
liczba stron
672
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Kontynuacja dotychczasowych powieści Tanyi Valko. Ulubieni bohaterowie powracają: Dorota, jej dwie córki − Marysia i Daria − oraz ich mężowie: Hamid Binladen, bojownik ze światowym terroryzmem, główny antagonista fundamentalisty dżihadiego Johna, życiowego partnera Darii. Tym razem śledzimy losy dwóch arabskich mężów, ludzi diametralnie różnych, których pokochały pół-Arabki. Nie będzie już...

Kontynuacja dotychczasowych powieści Tanyi Valko. Ulubieni bohaterowie powracają: Dorota, jej dwie córki − Marysia i Daria − oraz ich mężowie: Hamid Binladen, bojownik ze światowym terroryzmem, główny antagonista fundamentalisty dżihadiego Johna, życiowego partnera Darii. Tym razem śledzimy losy dwóch arabskich mężów, ludzi diametralnie różnych, których pokochały pół-Arabki. Nie będzie już wątpliwości, kto jest zły, a kto dobry.

Jak radzą sobie europejskie kobiety w świecie ogarniętym krwawą wojną? Jak wygląda codzienność kalifatu, który powstał na terenach Syrii i Iraku? Jakie jest miejsce kobiety w Państwie Islamskim – czy wszystkie są uciemiężone i pokrzywdzone, czy może niektóre popierają okrutny porządek, narzucony przez szalonych fundamentalistów?
Czy Darii uda się uciec z piekła na ziemi? Czy dżihadi John, morderca i sadysta, a zarazem człowiek wybitnie inteligentny, ma jeszcze szansę zejść z przestępczej ścieżki? Czy Marysia i Hamid znów wyruszą na poszukiwania krewniaczki? I co na to wszystko Dorota? Dokąd zmierza nasz świat i czy to już jego koniec czy dopiero początek przemian?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Arabski_maz-p-34741-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1038
malena | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2017

"Nie taki diabeł straszny..."

To już ósmy tom niezwykłych przygód Doroty i jej dwóch córek: Marysi i Darii. Tym razem bohaterki lądują w samym sercu Państwa Islamskiego - Rakkce. Daria wraz ze swym mężem Jasemem Alzanim alias Johnem Smithem alias dżihadi Johnem "zakosztowuje" codziennego życia w kalifacie. Marysia podejmuje ryzykowną decyzję i dołącza do siostry, by bezpiecznie sprowadzić ją do domu, w ramiona stęsknionej Doroty. Towarzyszy jej mąż, niezwyciężony pogromca wszelkiej maści terrorystów - Hamid Binladen. Dla niewtajemniczonych bądź mających dobrą, ale krótką pamięć autorka proponuje skrótowe wprowadzenia w przeszłe, ale niezwykle burzliwe losy bohaterów. Całe szczęście, że nie przepisuje już słowo w słowo całych partii poprzednich tomów, jak robiła to w "Arabskiej córce" i "Arabskiej krwi". Mimo tego trzeba wykazać trochę cierpliwości i zrozumienia.
Uwikłanie bohaterek we współczesne wydarzenia na Bliskim Wschodzie daje autorce szerokie pole do popisu. Jak w poprzednich tomach "orientalnej sagi", tak i tu, szczególną uwagę poświęca problemom płci pięknej w świecie opanowanym przez dżihadystów, którym swobodna interpretacja Koranu otwiera drogę do bestialskich mordów, tortur, gwałtów i grabieży. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że fundamentaliści z samozwańczego Państwa Islamskiego nie wymyślili nic nowego. Haremy, handel żywym towarem, wykorzystywanie seksualne kobiet, wykorzystywanie dzieci do celów terrorystycznych, - wszystko to, z mniejszym bądź większym nasileniem, można było zawsze zaobserwować w krajach muzułmańskich. Problem w tym, że nie interesowano się zbytnio tym zagadnieniem. Realne zagrożenie terroryzmem doprowadziło, a raczej zmusiło Zachód do zmiany nastawienia. Valko próbuje nas przekonać, głównie za sprawą przystojnego, bogatego, niezwykle tolerancyjnego i nowoczesnego Hamida, że muzułmanie dzielą się na tych "dobrych" i tych "złych". Z jednej strony demonizowanie, z drugiej zaś idealizowanie muzułmanów, tak, by zostać dobrze zrozumianym. Rozwiązaniem bliskowschodniego galimatiasu - zdaniem Valko - jest zniszczenie Państwa Islamskiego, zabicie jego jawnych bądź ukrytych zwolenników. Dokonać tego mają - przy wsparciu międzynarodowej koalicji - kobiety na miarę Słonecznych Dziewczyn i Lwic z Kobane. Brzmi to może absurdalnie, ale nie jest to wymysł autorki. Mass media chętnie dzielą się z nami podobnego typu rewelacjami. W sumie to nie ma, co się dziwić, że większość uchodźców z ogarniętych wojną terenów Syrii, Iraku, Libii to... mężczyźni. W końcu we "Władcy Pierścieni" księżniczka Rohanu - Éowina pokonuje Wodza Nazgûli... Oczywiście ironizuję niepotrzebnie. Śmierć z ręki kobiety to dla muzułmanina nie tylko dyshonor, ale też niemożność zakosztowania wiecznie cnotliwych hurys w życiu pozaziemskim. Cóż... Może zatem tworzenie kobiecego wojska ma sens i może stanowić jakąś alternatywę w walce z fundamentalizmem, terroryzmem.

Szczerze mówiąc, spodziewałam się po Tanyi Valko znacznie gorszego tworu, którego nie będę w stanie do końca przeczytać. Miło się rozczarowałam. Oczywiście nie znaczy to, że książka jest dobra, bo nie jest. Autorka w swym niespiesznym, niezbyt wyszukanym stylu zabiera czytelniczki i czytelników (w to ostatnie jakoś wątpię) do ogarniętej wojną Syrii. Tło historyczne jest najmocniejszą stroną tej książki. Wprawdzie nie znajdziemy tutaj niczego, czego nie znaleźlibyśmy w doniesieniach z mass mediów, jednak jest to w przystępny, zrozumiały i miejscami ciekawy sposób zaprezentowane. Więcej: autorka momentami dość zgrabnie dokonuje osobistej interpretacji tych wydarzeń, choć nadal zdarza jej się zahaczać o infantylność, naiwność. Niestety, ale jak w poprzednich tomach, nie udaje się Tanyi Valko wpleść przekonująco w te wydarzenia fikcji literackiej. Przez to, mimo podjętej tematyki, nie można traktować tej książki zbyt poważnie. Ot, typowa przygodówka, w której autorkę miejscami ponosi wybujała wyobraźnia (patrz: domowe przygotowania Marysi do wstąpienia w szeregi służb specjalnych; Marysia wśród Słonecznych Dziewczyn i Lwic z Kobane; opis przekrętu nigeryjskiego; uprzywilejowana pozycja Darii w więzieniu i haremie etc., etc.). Rozumiem, że w ten sposób autorka chciała podzielić się z czytelniczkami całą zdobytą wiedzą. Zresztą dla bardziej ambitnych odbiorców zamieszczono na końcu książki artykuł z "Gazety Wyborczej", oraz kalendarium wydarzeń historycznych dotyczących Syrii, Iraku, Kurdystanu (sic!). Domyślam się, że zrobiono to po to, by podkreślić, z jakich ŹRÓDEŁ Valko korzystała, bo na zwiększeniu liczby stron jej raczej nie zależało. Książka bez tych informacji liczy ponad sześćset stron. ;)

Powieści Valko można zaliczyć do książek przygodowych z rozbudowanymi wątkami romansowymi. Trochę przypominają mi słabsze utwory Wilbura Smitha, choć autor sagi rodu Ballantyne'ów i Courteneyów sprawniej wplata w historyczne wydarzenia fikcję literacką. Czyta się je z większą przyjemnością. No ale wszystko przed autorką, która jeszcze nie powiedziała swego ostatniego zdania. Za rok znów trafi do naszych rąk kolejny tom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Latarnia z Kiss River

Gina Higgins, nauczycielka z Waszyngtonu, wyrusza w podróż do maleńkiej miejscowości Kiss River, aby dotrzeć do tamtejszej latarni. Nie wie jednak, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd