Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złe matki są najlepsze. Poradnik szczęśliwej mamy

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,27 (22 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
0
8
4
7
5
6
3
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324038190
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura polska, dziecko, matka
język
polski
dodała
Ag2S

Świat będzie cię próbował nauczyć macierzyństwa, ale nie daj się. Tylko ty wiesz, jak być matką twojego dziecka. - Gdzie to dziecko ma czapeczkę? - Jeszcze go karmisz piersią? Przecież to sama woda! - Wychodzisz sama na miasto wieczorem? Nie boisz się zostawić dziecka z tatą?! Tak, słyszałaś już te pytania. I wiele innych. Setki razy. I wiesz dobrze, że nawet gdybyś nie wiadomo jak się...

Świat będzie cię próbował nauczyć macierzyństwa, ale nie daj się.

Tylko ty wiesz, jak być matką twojego dziecka.

- Gdzie to dziecko ma czapeczkę?
- Jeszcze go karmisz piersią? Przecież to sama woda!
- Wychodzisz sama na miasto wieczorem? Nie boisz się zostawić dziecka z tatą?!

Tak, słyszałaś już te pytania. I wiele innych. Setki razy. I wiesz dobrze, że nawet gdybyś nie wiadomo jak się starała, i tak zawsze ktoś uzna cię za złą matkę. Może czas to zaakceptować i dołączyć do grona Złych Matek, które odkryły, że macierzyństwo tak naprawdę jest całkiem… proste.
Niektórzy chcieliby nam wmówić, że po porodzie należy zmienić imię na „Mama” i wyzbyć się tożsamości. Poznaj historię kobiety, która odkryła sposób na szczęśliwe, instynktowne macierzyństwo. Dzięki tej książce dowiesz się wszystkiego, co trzeba wiedzieć o przetrwaniu pierwszego roku z dzieckiem. Oraz odkryjesz, na czym polega sekret matek, które nawet po urodzeniu dziecka potrafią bez wyrzutów sumienia myśleć o sobie.

Uwaga! Nie będzie słodko i idealnie!

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Zle-matki-sa-najlepsze/7854

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Zle-matki-sa-najlepsze/7854

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (68)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1642
Monka | 2017-06-18
Przeczytana: 08 czerwca 2017

"Złe matki są najlepsze" Matyldy Kozakiewicz to książka zaskoczenie :-) Nie spodziewałam się, że kolejny poradnik o macierzyństwie będzie aż tak fajną lekturą :-) Owszem poruszane w nim kwestie są mi już dobrze znane, ale sposób ich przedstawiania już nie. Autorka "Poradnika szczęśliwej mamy" ma dystans do siebie, świata, innych osób i dzięki temu nie boi się mówić o tematach tabu. Jest odrobinę zbuntowana i odważna w swoich sądach. Łamie utrwalone schematy, nie wybiera utartych ścieżek i przełamuje stereotypy. Do tego wszystkiego ma fantastyczne poczucie humoru :-) :-) Szczerze i otwarcie opowiada o swoich doświadczeniach w byciu mamą. Przechodzi z nami przez ciążę, poród i połóg oraz podpowiada jak przetrwać pierwszy rok z życia dziecka. Uczy nas cierpliwości, dystansu i większej wiary w siebie :-) Podpowiada, że wszystko czego potrzebujemy do bycia super mamą to tak naprawdę nasza intuicja :-) Tylko tyle i aż tyle ;-) Ta znana blogerka uświadamia nam coś bardzo ważnego - tak...

książek: 663
Małgorzata | 2017-06-10
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Do książki „Złe matki są najlepsze” podeszłam dość sceptycznie. Bo co można jeszcze na temat macierzyństwa powiedzieć – albo go wy-lukrować albo z demonizować. A Matylda zszokowała mnie całkowicie. Oto, powstał nowy obraz Matki Polki. Matki Złej, która w tej swojej samolubności rozpuście, idzie na przekór wszystkiemu, czym rządzi obecny świat. Podąża za intuicją, maszerując ramię w ramię z Matką Naturą.

Książka genialna w swojej prostocie. Łamie wszelkie stereotypy. Uczy, że warto wsłuchać się w siebie. I tylko za głosem swojej intuicji podążać.


Całość podzielona jest na wiele małych rozdziałów, dotyczących różnych zagadnień, które de facto się ze sobą łączą, w jeden spójny obraz macierzyństwa. Można czytać wspak, od środka, bądź na raty. Wszystko dostosowane na potrzeby Matek. Tych, co karmią piersią lat 7, i tych co od urodzenia podają dziecku mm. Autorka nikogo nie krytykuje, bo jak wiadomo w życiu bywa różnie. Każdy ma wolny wybór. Amen.

Kozakiewicz wciąga nas w swoje...

książek: 122
KuLtUrAlNiE | 2017-06-22
Na półkach: Przeczytane

Złe matki są najlepsze są zapiskiem doświadczeń, osobistych przeżyć i emocji autorki.
Matylda Kozakiewicz to blogerka od przeszło dziesięciu - segritta.pl
W swych postach "mówi" to, co myśli. Nie koloryzuje i nie retuszuje rzeczywistości. Dlatego jej teksty mogą i pewnie są odbierane za kontrowersyjne. Z niniejszą książką też tak jest. Nie każdemu przypadnie do gustu w całości, ale uważam, że pewne poruszone aspekty trafią do mamusiek:)
Książka podzielona jest na przeszło pięćdziesiąt rozdziałów. W tym autorka umieściła strony internetowe, które proponuje nam "wygooglować".
Rozdziały generalnie dotyczą przebiegu ciąży, porodu i bycia mamą. Myślę, że choć tak wygląda, nie jest to typowy poradnik. Powiedziałabym asekuracyjnie, że raczej "sugestnik" powstały na bazie autopsji.
M. Kozakiewicz łamie wiele stereotypów dotyczących wychowania dziecka. Stawia zdecydowanie na siłę intuicji, a nie na tzw. "dobre rady" z otoczenia.
Nie brakuje tu też humoru i luźnego...

książek: 201
Adriana | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, 2017

Z rozczarowaniem muszę przyznać, że to była dla mnie strata czasu - mamy dwójki dzieciaków. Może dla spodziewających się dziecka albo pogubionych w pierwszych chwilach świeżo upieczonych mam to pozycja która doda im otuchy. W gąszczu blogów, serwisów parentingowych myśle że na papierze powinno być wydawane coś co cokolwiek wnosi nowego, świeżego. A ta pozycja to jakiś odgrzewany kotlet, napisana językiem silącym się na wyluzowany. Dla mnie trója na szynach.

książek: 62
Viki | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane

Poradnik dla kobiet planujących ciąże, w ciąży, mające małe dziecko, a także moim zdaniem dla tatusiów, dziadków, cioć. Oraz dla mam, które maja już starsze dzieci (Dzięki tej książce wyzbycie się poczucia winy). Zle matki... to porady pisane przez Matyldę Kozakiewicz  oparte na jej doświadczeniu.
Został on napisany w humorystyczny lekki sposób. I czyta się go naprawdę szybko. Jeśli mielibyście czas przeczytacie w parę godzin. Wciąga jak nie jedna ciekawa książka. Mogę podpisać się obiema rękami, że każdemu się ona spodoba. Autorka nam absolutnie niczego nie narzuca, doradza, opisuje własne doświadczenia. Czasem w bardzo prześmieszny sposób. Plusem książki są także znajdujcie się w niej ilustracje.
Więcej o książce na blogu: http://zaczytanav.blogspot.com/2017/06/ze-matki-sa-najlepsze.html

książek: 461
Kinga Kulig | 2017-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2017

Ciąża, macierzyństwo jest rewolucją, która nie tylko bezpośrednio powiązana jest ze zmianami o 360 stopni w życiu przyszłej matki, ale ogrom zmian będzie przewijał się mniej, czy bardziej, w różnych aspektach życia pozostałych członków rodziny (np. rozdział „Jak dogadać się z babcią i dziadkiem co do wspólnego wychowywania dziecka”, „Dziecko i pies”). Poradnik szczęśliwej matki to zbiór podstawowych informacji, który niejako porządkuje chaos macierzyństwa, zaś autorka dzieli się własnym doświadczeniem z perspektywy świeżo upieczonej matki oraz trickami, które ułatwiają organizację życia z nowym członkiem rodziny.

Przede wszystkim, na początku nowej drogi należy sobie uzmysłowić, że nie ma takiej opcji, aby być idealnym rodzicem. Niestety, różne sytuacje losowe, wpływ środowiska czy po prostu kobieca bezsilność związana z ogromem nowych obowiązków, sprawiają, że przychodzi taki moment, kiedy świat totalnie wali się na głowę, a nasza płeć nie potrafi tak sprawnie, z przyklejonym...

książek: 188
aszka | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

Z tą książką jest jak z blogami parentingowymi - przy całym ich zalewie w dzisiejszych czasach,czyta się i wraca jedynie do tych które są nam bliskie albo przez podobny sposób myślenia, podobne problemy, czy też po prostu ciekawy język pisania. Niestety książka "Złe matki są najlepsze" nie okazała się być mi bliska z żadnego z wymienionych powodów.
Lektura poradnika raczej mnie nie urzekła, niczym nie zdziwiła, nie otworzyła na nic nowego oczu, nie wniosła niczego do czego nie doszłabym już sama. Piszę "poradnik", gdyż wydawca zaliczył książkę do tego rodzaju kategorii. Dla mnie pozycja ta właściwie jednak nie wiem czym jest - książkowym wydaniem bloga? Luźnymi refleksjami? Poradnikiem nazwać jej nie mogę, bo "rady" w niej przedstawione są w większości rozwiązaniami stosowanymi w przypadku jednego, konkretnego dziecka i mocno subiektywnymi opiniami autorki, z którymi nie zawsze się zgadzałam. Na moją córeczkę chyba żadna z przedstawionych przez autorkę porad nie działała, a nie...

książek: 114
Karolina | 2017-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Z przykrością stwierdzam, że książka jest po prostu słaba. Chaotycznie ułożone rozdziały, autorka skacze tematami "od Sasa do lasa", często zdarzały się powtórzenia i niemal identycznie brzmiące zdania. Mam wrażenie, że przynajmniej połowa tekstu została dopisana na siłę. Nie podoba mi się też styl autorki, choć nafaszerowany humorem, to jednak sztucznie luzacki. Z całej pozycji, przeczytanej przed tygodniem, zapamiętałam może dwie porady, pozostała część tekstu zupełnie do mnie nie trafiła.

książek: 2
karolina4481 | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Książka napisana z wielką dozą humoru. Zawiera masę porad, ale niczego nie narzuca. Nie ma jednego dobrego sposobu na wszystko. Polecam nie tylko mamom, ale także tatom i osobom, które mają styczność z małymi dziećmi. Lektura ta pozwala lepiej zrozumieć rodzicielki i pokazuje, że choć dziecko jest bardzo ważne, to przede wszystkim musimy zadbać o siebie.

książek: 122
adeleide | 2017-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2017

Twarde stanowisko blogerki, która nie lubi kiedy jej się mówi jak wychowywać dziecko. Ciekawa książka, pełna rad co robić a czego nie, a najważniejsze by nie poddawać się presji społeczeństwa. Lekko napisana, z humorem i ładnymi obrazkami ;)

zobacz kolejne z 58 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Przez pryzmat macierzyństwa

We współczesnej literaturze pojawił się niedawno nowy trend – w księgarniach znajdziemy coraz więcej historii matek, które mając upragnione dzieci, zmagają się z licznymi trudnościami. Z okazji Dnia Matki, gwoli przypomnienia, że naszym mamom nie zawsze jest lekko i powinniśmy je wspierać, zestawienie kilku najświeższych pozycji, które pokazują matczyną dolę od tej mniej sielskiej i szczęśliwej strony.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd