Złe matki są najlepsze. Poradnik szczęśliwej mamy

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,87 (115 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
5
8
22
7
32
6
19
5
14
4
3
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324038190
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura polska, dziecko, matka
język
polski
dodała
Ag2S

Świat będzie cię próbował nauczyć macierzyństwa, ale nie daj się. Tylko ty wiesz, jak być matką twojego dziecka. - Gdzie to dziecko ma czapeczkę? - Jeszcze go karmisz piersią? Przecież to sama woda! - Wychodzisz sama na miasto wieczorem? Nie boisz się zostawić dziecka z tatą?! Tak, słyszałaś już te pytania. I wiele innych. Setki razy. I wiesz dobrze, że nawet gdybyś nie wiadomo jak się...

Świat będzie cię próbował nauczyć macierzyństwa, ale nie daj się.

Tylko ty wiesz, jak być matką twojego dziecka.

- Gdzie to dziecko ma czapeczkę?
- Jeszcze go karmisz piersią? Przecież to sama woda!
- Wychodzisz sama na miasto wieczorem? Nie boisz się zostawić dziecka z tatą?!

Tak, słyszałaś już te pytania. I wiele innych. Setki razy. I wiesz dobrze, że nawet gdybyś nie wiadomo jak się starała, i tak zawsze ktoś uzna cię za złą matkę. Może czas to zaakceptować i dołączyć do grona Złych Matek, które odkryły, że macierzyństwo tak naprawdę jest całkiem… proste.
Niektórzy chcieliby nam wmówić, że po porodzie należy zmienić imię na „Mama” i wyzbyć się tożsamości. Poznaj historię kobiety, która odkryła sposób na szczęśliwe, instynktowne macierzyństwo. Dzięki tej książce dowiesz się wszystkiego, co trzeba wiedzieć o przetrwaniu pierwszego roku z dzieckiem. Oraz odkryjesz, na czym polega sekret matek, które nawet po urodzeniu dziecka potrafią bez wyrzutów sumienia myśleć o sobie.

Uwaga! Nie będzie słodko i idealnie!

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Zle-matki-sa-najlepsze/7854

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Zle-matki-sa-najlepsze/7854

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (241)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1883
Monka | 2017-06-18
Przeczytana: 08 czerwca 2017

"Złe matki są najlepsze" Matyldy Kozakiewicz to książka zaskoczenie :-) Nie spodziewałam się, że kolejny poradnik o macierzyństwie będzie aż tak fajną lekturą :-) Owszem poruszane w nim kwestie są mi już dobrze znane, ale sposób ich przedstawiania już nie. Autorka "Poradnika szczęśliwej mamy" ma dystans do siebie, świata, innych osób i dzięki temu nie boi się mówić o tematach tabu. Jest odrobinę zbuntowana i odważna w swoich sądach. Łamie utrwalone schematy, nie wybiera utartych ścieżek i przełamuje stereotypy. Do tego wszystkiego ma fantastyczne poczucie humoru :-) :-) Szczerze i otwarcie opowiada o swoich doświadczeniach w byciu mamą. Przechodzi z nami przez ciążę, poród i połóg oraz podpowiada jak przetrwać pierwszy rok z życia dziecka. Uczy nas cierpliwości, dystansu i większej wiary w siebie :-) Podpowiada, że wszystko czego potrzebujemy do bycia super mamą to tak naprawdę nasza intuicja :-) Tylko tyle i aż tyle ;-) Ta znana blogerka uświadamia nam coś bardzo ważnego - tak...

książek: 521
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

„O właśnie. Zapachy. Otóż w pierwszym trymestrze wszystko śmierdzi – przekonałam się o tym jakoś po miesiącu ciąży. Najbardziej śmierdzi jedzenie,potem ludzie ( zwłaszcza mężczyźni, włącznie z własnym), pościel, dom, perfumy, środki czystości,odświeżacze powietrza,kuchnia, ubrania, no wszystko.”
Tę książkę zdobyłam dzięki wymianie na zeszłorocznym spotkaniu „A może nad morze z książką”. Żałuję, że sięgnęłam po nią tak późno… Mimo, że dla mnie – matki trójki dzieci – nie mam tam może miliona zaskakujących informacji, to jednak sporo przemyśleń autorki jest dla mnie potwierdzeniem własnych doświadczeń, a niektóre pozwalają spojrzeć na macierzyństwo z zupełnie nowej strony.


„No i zakładanie, że coś pójdzie nie tak, jest często jak obstawianie, że się wygra w kulminacji w totka. Teoretycznie możliwe, ale bicz, plis. Nie jesteś aż tak wyjątkowa.”
Matylda Kozakiewicz jest autorką bloga segritta.pl oraz fanpejdża Zła Matka. Jej przemyślenia, luźno publikowane na blogu, doczekały się...

książek: 332
Mateusz | 2018-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2018

Spodziewamy się z żoną dziecka. Jeszcze pół roku czekania przed nami. Książkę dostaliśmy w formie żartu od przyjaciółki. Zazwyczaj do pozycji tego typu podchodziłem podobnie jak hiszpańska inkwizycja obok kobiety oskarżonej o czary. W myślach już przygotowywałem ładny stosik by za chwilę móc dokonać spalenia ofiary. Swego czasu zbrzydło mi to całe blogowanie, vlogowanie, youtubowanie. Do tego jestem bardzo negatywnie nastawiony do poradników i mówców motywacyjnych, a couchingiem to już rzygam za przeproszeniem. Nie moja bajka, dlatego staram się nie krytykować, wolę przemilczeć.
To skąd taka ocena? - może ktoś spytać. Książkę pochłonąłem w kilka godzin. Obudziłem się w Nowy Rok i zacząłem czytać i do ostatniej strony się nie oderwałem. Pani Matylda ma lekki styl pisania i to o czym mówi bardzo do mnie przemawia. Rodzicem powoli się staję i to co autorka pisze przemawia do mnie. Ma fajne, a w moim odczuciu bardzo zdrowe i normalne podejście do tematu. Mam nadzieję, że będę takim...

książek: 601
lolipop13 | 2018-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2018

Podstawową zaletą tej książki jest dystans, z jakim autorka podchodzi do tematu macierzyństwa oraz przekonywanie czytelników, że w rodzicielstwie najważniejsze jest nie dać się zwariować otoczeniu i okołorodzicielskiemu marketingowi. W wielu artykułach czy książkach o macierzyństwie wciąż czytam uwagi o tym, jak to po urodzeniu dziecka świat matki wywraca się do góry nogami i wszystko staje się bardzo trudne, inne niż dotychczas, a kobieta przestaje mieć własne życie. Dlatego zaskoczyło mnie, gdy Matylda Kozakiewicz w pierwszym rozdziale książki napisała, że macierzyństwo okazało się dla niej łatwe, łatwiejsze niż się spodziewała. Należę do tego samego pokolenia co autorka i podobnie jak ją myśl o ewentualnej ciąży wpędzała mnie w panikę, więc przesłanie, że macierzyństwo nie jest takie straszne, jak je malują media, filmy i inne kobiety.

Krzepiące jest to, że takie osoby jak Matylda Kozakiewicz odczarowują trochę zdemonizowany obraz macierzyństwa. Urodzenie dziecka nie musi być...

książek: 720
Ola hopeandfaaith | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane

Przychodzę dzisiaj z recenzją poradnika dla młodych mam. Podeszłam do niego z innej strony. Przeczytałam to jako osoba mająca w swoim otoczeniu kilka młodych mam i przyglądająca im się.



Książka zawiera rady na okres ciąży oraz pierwszego roku dziecka. Autorka dzieli się swoimi przeżyciami i historyjkami. Chce postawić znak "stop" na wszystkie rady od matek, babć i ciotek. I ja się z tym zgadzam. Żyjemy w innych czasach niż one i inaczej postępujemy.



Napisana jest w dość przystępnym języku. Dość łatwo się ją czyta. Naprawdę wciąga, bo chcesz się dowiedzieć jakie będą następne rady.



Książka opatrzona jest cudownymi rysunkami Agaty Dębickiej. Z niektórych możecie się śmiać i mogą Was rozpraszać przy czytaniu.



Podzielona jest na rozdziały. Jest ich 50. Nie są za długie bo mają 5 - 6 stron wraz z rysunkami. Dodatkowo autorka dodała wstęp i zakończenie oraz polecane miejsca w sieci.



Czcionka jest dla mnie trochę przy mała. Mogła być o jeden lub nawet dwa rozmiary...

książek: 568
Sylwia Binkowicz | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Momentami śmiałam się jak oszalała. Z drugiej strony jednak wiele zdań w tej książce zostało tak 'wyjeżdżonych', że czytelnik po lekturze jest w stanie je wyrecytować.
Wielki szacunek dla Autorki za to, że w dobie szczepionych matek mających wściekliznę na szczepionki dla ich dzieci Ona nie boi się głosić swojego poglądu.
W sterylnym światku gładkiej pupy stwierdzenia o wycieraniu smoczka o spodnie mogą spotkać się z publicznym linczem, a tu proszę - Autorka mówi głośno, że to nie boli. I brawo.
Poza tym... zakochałam się w ilustracjach. To za nie dodatkowa gwiazdka, bo normalnie książka dostałaby sześć i cześć, a tak to siedem i polecam. Choćby ze względu na rysunki ;)
PS.: Opinia próbuje być pseudo-obiektywna, bo napisana przez nie-matkę ;)

książek: 672
Małgorzata | 2017-06-10
Na półkach: 2017, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Do książki „Złe matki są najlepsze” podeszłam dość sceptycznie. Bo co można jeszcze na temat macierzyństwa powiedzieć – albo go wy-lukrować albo z demonizować. A Matylda zszokowała mnie całkowicie. Oto, powstał nowy obraz Matki Polki. Matki Złej, która w tej swojej samolubności rozpuście, idzie na przekór wszystkiemu, czym rządzi obecny świat. Podąża za intuicją, maszerując ramię w ramię z Matką Naturą.

Książka genialna w swojej prostocie. Łamie wszelkie stereotypy. Uczy, że warto wsłuchać się w siebie. I tylko za głosem swojej intuicji podążać.


Całość podzielona jest na wiele małych rozdziałów, dotyczących różnych zagadnień, które de facto się ze sobą łączą, w jeden spójny obraz macierzyństwa. Można czytać wspak, od środka, bądź na raty. Wszystko dostosowane na potrzeby Matek. Tych, co karmią piersią lat 7, i tych co od urodzenia podają dziecku mm. Autorka nikogo nie krytykuje, bo jak wiadomo w życiu bywa różnie. Każdy ma wolny wybór. Amen.

Kozakiewicz wciąga nas w swoje...

książek: 344
Lucy | 2018-02-16
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2018

Aktualnie jestem w mojej pierwszej ciąży. Powoli odchodzę od zmysłów - co i jak? Czytam różne blogi, książki, rozmawiam z koleżankami. Każdy ma inne rady, uwagi i doświadczenie. A ta książka?! Ujmuje wszystko w punkt! Nie ma złego rozdziału. Do tego nie raz przedstawione jest wszystko w zabawny sposób (często wybuchałam śmiechem ku zazdrości mojego partnera).
Generalnie książka mnie uspokoiła - wszystko dla ludzi. Będę złą matką i tak ma być. Wiadomo, że będę robić "my best". W końcu to moje dziecko.
Uważam tę książkę za obowiązkową lekturę dla każdej matki. Genialne na prezent.
W dzisiejszych czasach jesteśmy przytłoczone za dużą ilością informacji. Co wbrew pozorom jest też problemem.
Bardzo chciałabym, żeby autorka (znana blogerka, którą od dawna obserwuje) wydała kolejną książkę - na zasadzie ciągu dalszego. Co ze starszym dzieckiem? Marzenia się spełniają? oby!

polecam! <3

książek: 511
Sosnowaigielka | 2018-03-07
Na półkach: Przeczytane

Co zrobić, żeby być dobrą matką? Najpierw trzeba założyć, że się nią nie jest. Kontrowersyjny poradnik zawiera dużo wskazówek dla mam, które nie czują się dobrze z przyszłym bądź teraźniejszym macierzyństwem i chcą coś z tym zrobić, tak by i one i dziecko były zadowolone. Polecam, w szczególności ze względu na ironiczny ton i spojrzenie, które daje wybór zamiast moralizować.

książek: 808
Rosario-Tijeras | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 02 grudnia 2017

Ciężko oceniać książki, które książkami są tylko w formie takie jak zapiski blogowe czy wywiady-rzeki ze sławnymi osobami. Ciekawa pozycja dla kobiet w ciąży i młodych matek. Dobre rady z dużą dawką humoru i dystansu. Szybka lektura. Polecam zainteresowanym. PS. Partnerzy też powinni poczytać ;)

zobacz kolejne z 231 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Przez pryzmat macierzyństwa

We współczesnej literaturze pojawił się niedawno nowy trend – w księgarniach znajdziemy coraz więcej historii matek, które mając upragnione dzieci, zmagają się z licznymi trudnościami. Z okazji Dnia Matki, gwoli przypomnienia, że naszym mamom nie zawsze jest lekko i powinniśmy je wspierać, zestawienie kilku najświeższych pozycji, które pokazują matczyną dolę od tej mniej sielskiej i szczęśliwej strony.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd