Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarne narcyzy

Cykl: Lipowo (tom 8)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,3 (564 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
61
8
148
7
190
6
86
5
34
4
5
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380971646
liczba stron
640
język
polski
dodała
elfijka

Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu ukrytym w...

Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu ukrytym w leśnej gęstwinie. Miejscowi wierzą, że to miejsce nawiedzane przez diabła. Kobieta wkrótce znika bez śladu, a Podgórski wraz z byłą komisarz Kopp odnajduje kolejne ciało. Co ma z tym wspólnego niepokojąca wiadomość, którą Weronika Nowakowska otrzymuje od nieznanego nadawcy? Dlaczego drobny złodziejaszek ginie tego samego dnia, kiedy wychodzi z więzienia? I jakie znaczenie dla sprawy mają czarne narcyzy?

"Czarne narcyzy" to ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 16
Niepiję | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2017

W swoim stylu nie będę streszczał wstępu, który jest dostępny dla każdego na odwrocie okładki.

Przyznam szczerze, że po książkę sięgnąłem z uwagi, że akcja wydarzeń to dokładnie moje rodzinne strony, z którymi czuję bardzo związany i podobnie jak autorka, jest to dla mnie najpiękniejsze miejsce na świecie.

Przeczytałem wszystkie osiem części. Wspominam o tym, bo praktycznie każda z nich stoi moim zdaniem na podobnym poziomie - no może przedostatnia, nie za bardzo mi podeszła. Tak czy inaczej, może nie tyle, że jest to odgrzewany kotlet, bo to chyba zbyt gorzkie słowa dla autorki, ale widać, że się nie rozwija. Wszystkie elementy budowy fabuły oraz budowania napięcia są takie same! Trochę jakby widać było, że Pani Kasia boi się zaryzykować żeby coś zmienić ? - a może po prostu nie umie.. Średnio czytelnik się czuję, jak jest zaskakiwany ciągle w podobnym stylu..

Książki z tej serii są lekkie, czyta je się przyjemnie. Są wręcz słodkawe jak na kryminały, ale jeżeli mówimy o lekkiej wakacyjnej lekturze to jak najbardziej dobrze. Moim zdaniem pani Kasia, nakrywa czapką taką Lackberg (która według mnie nie jest zbyt dobrą pisarką), ale też przy tym nie należy do autorów wybitnych, jeżeli chodzi o kryminały.

Warto też wspomnieć, co jest minusem, że praca policji, jest przedstawiona, niektórymi momentami w zły sposób. Po prostu od środka często tak to nie wygląda i ten świat, jest trochę przesłodzony jak ciasto Pani Marii. W policji jest po prostu bardziej zero-jedynkowo, że tak powiem.

No i trochę za dużo trupów jak na taką malutką wieś. Troszkę ojciec Mateusz się zaczyna robić. Można by moim zdaniem stworzyć równie ciekawe historie w oparciu o jedną zbrodnie w każdym tomie, a nie co książkę dodawać po kilka morderstw żeby fabuła dalej się toczyła, a czytelnik był zainteresowany.

No i główny bohater, na pstryknięcie palca w każdym tomie zmienia swoją aparycję o sto osiemdziesiąt stopni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Byłem asystentem doktora Mengele

Książka, którą należy przeczytać. Jest to kolejna pozycja "literatury obozowej", obok której nie można przejść obojętnie. Autor, węgierski l...

zgłoś błąd zgłoś błąd