Jedyne wspomnienie Flory Banks

Tłumaczenie: Ewa Pater
Wydawnictwo: Bukowy Las
6,87 (124 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
25
7
35
6
28
5
10
4
5
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The One Memory of Flora Banks
data wydania
ISBN
9788380740808
liczba stron
328
język
polski
dodała
Rilla

SKĄD MAM WIEDZIEĆ, KOMU UFAĆ, SKORO NIE UFAM SAMEJ SOBIE?” Flora cierpi na amnezję. Jej pamięć nie rejestruje bieżących wydarzeń, więc dziewczyna nie jest w stanie zapamiętać żartów koleżanki, poleceń rodziców czy chociażby tego, ile ma lat. Pewnego dnia całuje się z kimś, kogo całować nie powinna i… udaje jej się o tym nie zapomnieć. To jej pierwsze wspomnienie odkąd skończyła dziesięć...

SKĄD MAM WIEDZIEĆ, KOMU UFAĆ, SKORO NIE UFAM SAMEJ SOBIE?”
Flora cierpi na amnezję. Jej pamięć nie rejestruje bieżących wydarzeń, więc dziewczyna nie jest w stanie zapamiętać żartów koleżanki, poleceń rodziców czy chociażby tego, ile ma lat.
Pewnego dnia całuje się z kimś, kogo całować nie powinna i… udaje jej się o tym nie zapomnieć. To jej pierwsze wspomnienie odkąd skończyła dziesięć lat!
Niestety chłopak, który wstrząsnął jej światem wyjeżdża, i to daleko: do Arktyki.
Czy podróż jego śladem okaże się dla Flory lekarstwem na uszkodzoną pamięć? Kto zasłuży sobie na jej zaufanie?
Najbardziej oczekiwana książka roku.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: https://bukowylas.pl/ksiazki/jedyne-wspomnienie-flory-banks

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1085
Tirindeth | 2017-07-21
Na półkach: Papierowe, Przeczytane

Jedyne wspomnienie Flory Banks to powieść, po którą sięgnęłam z polecenia. W zasadzie polecenie było tak sugestywne, że od razu kilkoma kliknięciami zamówiłam książkę w księgarni internetowej. Dzieło Emily Barr wyszło spod skrzydeł Bukowego Lasu w ramach serii Myślnik, do której mam duże zaufanie. I wiecie co? Choć początkowo ciężko mi było zaprzyjaźnić się z Florą, w końcu stało się – książka nie tylko mnie wciągnęła, ale i wywołała wiele emocji. Ba! Skończyłam lekturę ze łzami w oczach!

Flora cierpi na amnezję następczą, czyli nie pamięta, co robiła i mówiła ledwie kilka godzin wcześniej. Aby móc odnaleźć się w rzeczywistości, prowadzi notatnik, w którym wszystko zapisuje, a także utrwala długopisem najważniejsze informacje na rękach. Flora ma najlepszą przyjaciółkę, Paige, która pomaga jej poradzić sobie w sytuacjach stresujących i wtedy, gdy nagle zapomni, gdzie jest i co robi. Ale pewnego dnia Flora całuje się z chłopakiem przyjaciółki i wszystko w jej z pozoru poukładanym życiu się zmienia. Przede wszystkim dlatego, że dziewczyna pamięta pocałunek. Czy to oznacza, że Flora zaczyna zdrowieć? Że pocałunek wymarzonego chłopaka ją wyleczył? Flora zrobi wszystko, by się tego dowiedzieć, nawet gdyby miała wyjechać na drugi koniec świata w pogoni za ukochanym.

Dlaczego tak ciężko było mi zaprzyjaźnić się z Florą? Bo na początku strasznie mnie irytowała. Opowieść została przedstawiona z jej punktu widzenia, miałam więc wgląd we wszystkie luki w pamięci i dziwactwa, z jakimi bohaterka żyła. Jako siedemnastolatka mentalnie pozostawała dzieckiem, którym była, gdy zaczęła cierpieć na amnezję. I choć wiedziałam, że to nie jest jej wina, że ciągłe powtarzanie pewnych oczywistości jest częścią życia osoby dotkniętej amnezją, mnie to momentami okropnie męczyło. Jednak do czasu, bo w pewnym momencie zrozumiałam, jak dużo pracy autorka włożyła w to, by wykreować wiarygodny obraz chorej dziewczyny. Flora stała się w moich oczach realna, prawdziwa. I z czasem ją nawet polubiłam. By zaraz później współczuć jej, a także dopingować ze wszystkich sił. Myślę, że kreacja Flory Banks to ogromny atut tej książki. Bohaterka wywołuje w odbiorcy skrajnie różne odczucia i właśnie to jest największą wartością powieści. Tym większe wrażenie wywołuje fakt, że Jedyne wspomnienie Flory Banks to debiut Emily Barr na scenie młodzieżowej. Do tego dochodzi tajemnica przeszłości dziewczyny, a także wątek romantyczny, który – choć opowiadany z punktu widzenia nastolatki jest przesłodzony ponad wszelką miarę – staje się motorem napędowym wszystkich wydarzeń.

W zasadzie książkę czyta się jednym tchem, bo im bliżej punktu kulminacyjnego, tym czytelnik robi się bardziej niespokojny, a kolejne tajemnice z życia Flory wychodzą na jaw. Jednak dopiero zakończenie pozwala wszystkim częściom układanki wskoczyć na swoje miejsce i ukazuje prawdziwy obraz życia dziewczyny, pozostawiając odbiorcę w osłupieniu. Dzięki dobremu warsztatowi Emily Barr i jej lekkiemu stylowi, lekturę czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem, mimo iż nie jest to powieść ani wymagająca, ani trudna w odbiorze. Zmusza natomiast do refleksji i niesie z sobą ważne przesłanie, o którym nie mogę nie wspomnieć – aby zawsze być sobą. Aby się nie poddawać. Aby wierzyć, że wszystko jest możliwe. Bo jest! I Flora nam to udowadnia. Dlatego, mimo mojej początkowej niechęci wobec bohaterki, szczerze polecam Wam opowieść o Florze Banks. Jestem pewna, że podobnie jak ja, będziecie tą lekturą usatysfakcjonowani.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wektor zagrożenia

Nowy autor i pozytywne uczucia. Bohaterami Wektora Zagrożenia są dwaj Jackowie Ryanowie- ojciec i syn. Ojciec to prezydent USA z bogatą przeszłością w...

zgłoś błąd zgłoś błąd