Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedyne wspomnienie Flory Banks

Tłumaczenie: Ewa Pater
Wydawnictwo: Bukowy Las
7 (74 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
16
7
24
6
15
5
5
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The One Memory of Flora Banks
data wydania
ISBN
9788380740808
liczba stron
328
język
polski
dodała
Rilla

SKĄD MAM WIEDZIEĆ, KOMU UFAĆ, SKORO NIE UFAM SAMEJ SOBIE?” Flora cierpi na amnezję. Jej pamięć nie rejestruje bieżących wydarzeń, więc dziewczyna nie jest w stanie zapamiętać żartów koleżanki, poleceń rodziców czy chociażby tego, ile ma lat. Pewnego dnia całuje się z kimś, kogo całować nie powinna i… udaje jej się o tym nie zapomnieć. To jej pierwsze wspomnienie odkąd skończyła dziesięć...

SKĄD MAM WIEDZIEĆ, KOMU UFAĆ, SKORO NIE UFAM SAMEJ SOBIE?”
Flora cierpi na amnezję. Jej pamięć nie rejestruje bieżących wydarzeń, więc dziewczyna nie jest w stanie zapamiętać żartów koleżanki, poleceń rodziców czy chociażby tego, ile ma lat.
Pewnego dnia całuje się z kimś, kogo całować nie powinna i… udaje jej się o tym nie zapomnieć. To jej pierwsze wspomnienie odkąd skończyła dziesięć lat!
Niestety chłopak, który wstrząsnął jej światem wyjeżdża, i to daleko: do Arktyki.
Czy podróż jego śladem okaże się dla Flory lekarstwem na uszkodzoną pamięć? Kto zasłuży sobie na jej zaufanie?
Najbardziej oczekiwana książka roku.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: https://bukowylas.pl/ksiazki/jedyne-wspomnienie-flory-banks

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 401
Book Emperor | 2017-05-09
Przeczytana: 09 maja 2017

Coraz częściej trafiam na książki, które poruszają tematy chorób neurologicznych czy mentalnych. Najpierw All The Bright Places, potem Holding Up The Universe, aż po The Silent Waters czy The Problem with Forever. I chociaż dla niektórych te książki mogą być powtarzalne czy zwyczajnie nudne ( bo i takich kwiatuszków spotkałam ), ale z drugiej strony te książki to pozycje, które tak naprawdę były bardzo potrzebne. Głównie po to, żeby w końcu uświadomić ludzi, że trauma, choroba czy zaburzenie to coś, na to często nie mamy wpływu, a jeśli mamy to tylko od nas zależy jak i kiedy zechcemy z tym walczyć.



Jakiś czas temu przeczytałam książkę Emily Barr, kolejny raz czując się jak członek zakonu Illuminatów, która już niedługo będzie miała swoją premierę w Polsce. Tym razem mamy historię dziewczyny, która cierpi na amnezję następczą. Ten rodzaj amnezji jest typem traumy, a osoba na nią cierpiąca jest niezdolna do tworzenia wspomnień od dnia kiedy doszło do wypadku. W ten sposób Flora odkąd skończyła dziesięć lat, nie jest w stanie zapamiętać niczego, włącznie z wyglądem swoich rodziców, przyjaciół czy samej siebie. Nie może ufać nikomu. Bo jak zaufać innym ludziom, kiedy nie ufa się samej sobie? Sęk w tym, że pewnego dnia Flora całuje chłopaka, którego nigdy nie powinna była pocałować. Jednak to nie to jest najbardziej zaskakujące. Okazuje się bowiem, że dziewczyna o tym nie zapomniała. Pierwszy raz od dziesiątego roku życia, zapamiętała konkretne wydarzenie. Co więcej w głowie zrodziła się jej szalona idea by odnaleźć chłopaka, który sprawił, że w końcu coś zapamiętała. Problem w tym, że chłopak wyjeżdża na daleką Arktykę i znalezienie go nie będzie takie proste. Czy Flora będzie miała w sobie wystarczająco odwagi by go znaleźć?



Od razu mogę napisać, że The One Memory of Flona Banks przypadło mi do gustu równie mocno co Holding Up The Universe. I chociaż w książce Niven został poruszony problem osoby cierpiącej na prozopagnozję ( zaburzenie neurologiczne polegające na uszkodzeniu zdolności percepcji poznawczej – nie rozpoznaje się osób bądź przedmiotów, które wcześniej się widziało ), to tutaj mamy całkowitą amnezję wywołaną traumatycznym przeżyciem. I chociaż często ludzie nie rozumieją, albo nie wiedzą nawet o istnieniu takiego zjawiska, trauma powypadkowa może mieć też i takie konsekwencje.



Kreacja samej Flory to dobry obraz zagubionej dziewczyny, która nie wie co zrobić ze swoim życiem. Bo patrząc na to z perspektywy człowieka bez problemów z pamięcią, można łatwo zrozumieć pozycje głównej bohaterki. Nic zatem dziwnego, że rzuciła Bieszczady i pojechała w to wszystko*. I dlatego też zdecydowała się wyruszyć w podróż aż na Arktykę, żeby odnaleźć chłopaka, który sprawił, że jej pamięć nie jest aż tak bezużyteczna.

Tekst kobiety Ślimok.

Akcja całej książki jest dynamiczna i szczerze powiedziawszy w ogóle się nie nudziłam, choć miałam momenty, że bałam się o Florę i powodzenie jej całej misji – choć tak naprawdę to tylko część książki i najlepsza jej część dzieje się nieco później. Zasadniczo to co ją spotkało w ogóle było jakimś absurdem. A od tego życie w wiecznej nieświadomości czy może komuś zaufać czy nie. Tragedia z armagedonem. Jednocześnie okazuje się, że Flora tak naprawdę ma o wiele więcej do powiedzenia czy zrobienia, niż pozwalają jej na to rodzice. Właśnie. Rodzice.



Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że po tym co ją spotkało, tak naprawdę będzie w stanie jej ktoś pomóc. Trochę taki przypadek z Everything, Everything. Z drugiej strony były nawet momenty, kiedy chciało mi się naprawdę płakać. Oczywiście nie powiem wam co się stało, ale naprawdę…złośliwość losu LVL: HARD.



Ostatecznie książka jest świetnie napisana, kreacje bohaterów są genialne – do tego stopnia, że niektórzy doprowadzali mnie do szewskiej pasji – no i całość historii ma swój klimat. Bardzo osobliwy i niesamowity.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki Ogarniacz Życia czyli Jak być szczęśliwym nie robiąc niczego

Przeczytalam jednym tchem. Mega zabawna. Przy fragmencie z rozmowy kwalifikacyjnej usmialam sie do lez.

zgłoś błąd zgłoś błąd