Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nic nie mów

Tłumaczenie: Anna Maria Nowak
Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,5 (113 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
39
7
34
6
15
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Devil in Jerusalem
data wydania
ISBN
9788380971424
liczba stron
408
słowa kluczowe
Anna Maria Nowak
język
polski
dodała
Ag2S

O ścieżkach, które niepostrzeżenie prowadzą na manowce i o ciemności, która mieszka w każdym z nas. Czy wiara może być silniejsza od miłości do własnych dzieci? Gdzie jest granica posłuszeństwa? Kiedy powiedzieć dość? Przez uśpione ulice Jerozolimy mknie karetka. W środku o życie walczy skatowany chłopczyk. Czy lekarzom uda go uratować? Nikt jeszcze nie wie, że matka dziecka siedzi w tym...

O ścieżkach, które niepostrzeżenie prowadzą na manowce i o ciemności, która mieszka w każdym z nas.

Czy wiara może być silniejsza od miłości do własnych dzieci?
Gdzie jest granica posłuszeństwa?
Kiedy powiedzieć dość?

Przez uśpione ulice Jerozolimy mknie karetka. W środku o życie walczy skatowany chłopczyk. Czy lekarzom uda go uratować? Nikt jeszcze nie wie, że matka dziecka siedzi w tym samym szpitalu przy łóżku starszego synka, którego przywieziono z ciężkimi poparzeniami. Pobożnie recytuje psalmy, odmawia wyjaśnień i siódemce swoich dzieci nakazuje bezwzględne milczenie. Jakim trzeba być potworem, żeby sprowadzić takie cierpienie na własne dzieci? A jeśli ta kobieta jest niewinna?
Śledztwo prowadzi detektyw Bina Cedek, matka dwójki małych dzieci. Mozolnie odsłania warstwy tajemnic i kłamstw, coraz głębiej zanurzając się w świat kabały i religijnych sekt, mistycznych tekstów i przerażających rytualnych obrzędów, by stanąć twarzą w twarz z przerażającą prawdą, która na zawsze może odebrać wiarę w ludzi.

Naomi Ragen w przejmujący sposób opowiada o ścieżkach niepostrzeżenie prowadzących do piekła i ciemności, która mieszka w każdym z nas. Grozę budzi świadomość, że ta historia oparta jest na faktach…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 228
booksofmeworld | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane

Istnieją takie książki, po których przeczytaniu ciężko stwierdzić czy można powiedzieć, że się podobała, ponieważ jej treść jest w pewien sposób tak zła, że mogłoby to zostać źle odebrane. Właśnie taką książką jest Nic nie mów, w której jest tak wiele zła wyrządzonego przez człowieka, że w końcu zdajemy sobie sprawę, że tacy ludzie naprawdę istnieją i są osoby, którym coś takiego się przytrafia.
Daniella zawsze starała się robić wszystko żeby zadowolić swoją matkę, która zawsze była wymagająca. To dla niej właściwie poszła na studia, które wcale nie dawały jej szczęścia i męczyła się ze swoim życiem. Kiedy poznała Shlomiego Goodmana, marzyciela, który za wszelką cenę chce zgłębiać naukę o Bogu żeby się do niego zbliżyć, życie Danielli zmieniło się całkowicie. Wyszła za mąż za Shlomiego, postanowili przeprowadzić się do Izraela, gdzie mogli być bliżej swoich korzeni, a w ich życiu zaczęły pojawiać się dzieci. Wiele lat później, gdy ich życie nie było już tak kolorowe jak na początku, kiedy się rozstali, dwoje dzieci Danielli trafia do szpitala. Jeden leży w śpiączce, a drugi jest poparzony do tego stopnia, że skóra sama odchodzi od ciała. Całą sprawą zaczęła się interesować policja, a śledcza Bina Cedek, próbuje dojść prawdy, gardząc matką, która pozwoliła na krzywdę, jaka spotkała jej dzieci.

Nic nie mów to powieść pełna emocji. Na początku wszystko wydaje się układać tak, jak powinno. Szczęśliwa rodzina, która przenosi się do swojej ojczyzny, pojawiające się dzieci, wydawałoby się, że istna sielanka. Ale ze strony na stronę widać, że wcale nie jest tak, jak główna bohaterka sobie wyobrażała. Jej mąż zgłębia religię, nie szuka pracy, nie pomaga jej przy dzieciach, sprowadza do domu guru, który obiecuje, że dzięki niemu będą jeszcze bliżej religii niż im się wydaje. Tak naprawdę czytelnik poznaje losy rodziny, która zostaje wciągnięta do sekty, a fanatyzm religijny przesłania wszystko inne. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ktoś kierowany przez sektę może się zmienić do tego stopnia, że pozwala krzywdzić własne dzieci i daje sobie wmówić, że w ich dzieciach tkwi diabeł. Oczywiście wiem, że osobie, która ma wyprany mózg przez sektę można wmówić wszystko, ale nie zmienia to faktu, że nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.

Z książki dowiadujemy się naprawdę wiele o judaizmie i muszę stwierdzić, że nigdy nie zrozumiem ich praw, tego czym kieruje się ich religia i tego jak wygląda ich życie. Każda religia ma swoje plusy i minusy, dla mnie jest to całkiem śliski temat i raczej próbuję się w niego nie zagłębiać. Mimo wszystko zupełnie nie pojęte jest dla mnie to, że tak naprawdę każde zbliżenie kobiety z mężczyzną właściwie kończy się ciążą, ponieważ nie uznają antykoncepcji, która jest dla nich grzechem. W taki właśnie sposób Daniella rodziła jedno dziecko za drugim i właściwie nie przestawała być w ciąży. Dla nich to coś zupełnie normalnego, dla mnie jest to niepojęte. Kolejną rzeczą, która mnie wręcz powaliła, było to, że mąż nie dotyka swojej żony po trudach porodu, ponieważ według religii jest ona nieczysta. Przecież sama nie zaszła w ciążę, więc dlaczego niby tylko kobieta jest nieczysta, a mężczyzna już nie.

Naprawdę jest to książka, w której złość przeplata się z taką totalną bezradnością na to, jak religia może zaślepić człowieka. Najgorszą częścią chyba było czytanie tego, jak dwaj chłopcy trafili do szpitala, a matka nie chciała nic powiedzieć i jeszcze zabroniła reszcie swoich dzieci mówić cokolwiek. Dopiero później się okazywało, że nie tylko dwójka, która trafiła do szpitala cierpiała, ale każde z dzieci było ofiarą sekty, a to co członkowie sekty z nimi robili sprawiało, że włos jeżył się na głowie.

Właśnie dlatego nie jestem w stanie stwierdzić czy książka mi się podobała. Owszem jest bardzo dobra i pokazuje czego doświadczają ludzie, ale jest też tak przesiąknięta złem, że w sumie denerwowałam się, jak ją czytałam. Nie mogę jej ocenić źle, ale nie mogę też powiedzieć, że nie cisnęły mi się na usta niecenzuralne słowa w trakcie czytania. Dawno nie czytałam książki, która wywołałaby we mnie aż tyle sprzecznych emocji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Blondynka na Wyspie Wielkanocnej

Autorka ma talent do interesowania danym miejscem czytelnika. Książka jest interesująca i przyjemna, a także można poznać lepiej różne miejsca.

zgłoś błąd zgłoś błąd