Franco

Cykl: Promyczek (tom 3)
Wydawnictwo: Filia
7,49 (1020 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
131
9
137
8
241
7
263
6
148
5
62
4
21
3
12
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Franco
data wydania
ISBN
9788380752566
liczba stron
400
język
polski
dodał
maitiri

Franco Genovese jest perkusistą w światowej sławy amerykańskim zespole Rook. Chłopak ma wszystko. Zabójczy uśmiech, tatuaże, talent, ostry dowcip. A przy tym wszystkim serce ze złota. Wiedzie dobre, stabilne, nieskomplikowane życie. Jednak wieczór spędzony w niepozornym barze w Los Angeles wszystko to zmienia. Do jego świata wkracza Gemma Hendricks. Pochodząca z północnej Anglii, odnosząca...

Franco Genovese jest perkusistą w światowej sławy amerykańskim zespole Rook. Chłopak ma wszystko. Zabójczy uśmiech, tatuaże, talent, ostry dowcip. A przy tym wszystkim serce ze złota.
Wiedzie dobre, stabilne, nieskomplikowane życie.
Jednak wieczór spędzony w niepozornym barze w Los Angeles wszystko to zmienia.
Do jego świata wkracza Gemma Hendricks.
Pochodząca z północnej Anglii, odnosząca sukcesy młoda pani architekt. Właścicielka uroczego uśmiechu, ciętego języka i nad wyraz ufnego serca.
Natychmiast coś ich do siebie przyciąga.
Gemma i Franco z miejsca się zaprzyjaźniają.
Ich znajomość nie potrwa długo, ponieważ kiedy za kilka dni wrócą do domów, rozdzielą ich tysiące kilometrów.
A może coś się zmieni?
Gemma ma pewne bliskie sercu marzenie.
Gdy Franco postanowi pomóc dziewczynie w spełnieniu go, wszystko może wywrócić się do góry nogami.
Czy ich przyjaźń będzie miała szansę przerodzić się w miłość? A może wszystko pójdzie w zapomnienie?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
readforrhys | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane, 2017

Kim Holden, to zaraz obok Colleen Hoover, moja ulubiona autorka książek tego gatunku. „Promyczek” złamał mi serce,”Gus” je trochę podleczył, („O wiele więcej” było cudowne) a „Franco”? Sposób Kim na zapełnienie sobie kieszeni, czy może idealne zakończenie serii?

Tytułowy Franco jest perkusistą w zespole Rook, w którym gra wraz z najlepszymi przyjaciółmi. Sprawia wrażenie typowego złego chłopca – przystojny, ma tatuaże, ogoloną głowę. Mógłby mieć każdą, a jednak jego uwagę zwraca niepozorna dziewczyna, którą poznaje w barze w Los Angeles. Jest tylko jeden mały problem. Gemma pochodzi a północy Anglii, został jej tylko tydzień pobytu w Stanach. Dzieli ich tysiące kilometrów, ocean. Wszystko się zmienia, gdy chłopak postanawia pomóc Gemmie spełnić pewne marzenie. Czy będzie z tego coś więcej?

„Franco” w porównaniu do dwóch poprzednich części jest chudziutki, ale i tak, na mniejszej ilości stron, Kim Holden udało się stworzyć równie wspaniałą historię. Uwielbiam jej książki głównie za to, jak są napisane. Autorka ma tak lekkie pióro, że naprawdę bardzo szybko się je czyta. Jeśli dodać do tego ciekawą fabułę i cudownych bohaterów, powstaje książka idealna.

Cieszę się, że Kim dała nam jeszcze tą jedną szansę spędzenia czasu z bohaterami Promyczka. Samej Kate już nie ma, o czym nie da się zapomnieć, bo (co mi się podobało) chłopaki często ją wspominają. Sama nie wiem, którego wolę bardziej – Gus'a, czy Franco. Uwielbiam ich oboje. Za ich humor, pewność siebie, ironiczność, dystans do siebie i do życia. Dialogi tej dwójki były jednymi z najlepszych aspektów tej książki.

W pewnym momencie czytania, zauważyłam bardzo ciekawą rzecz. A mianowicie – akcja tej i drugiej części trochę na siebie nachodzi, pojawia się kilka wspólnych fragmentów. Ciekawy pomysł. Jeszcze lepszym, był taki, że Kim Holden wprowadziła bohaterów z jednej z książek Colleen Hoover.

Każda z historii tej autorki udowadnia coś ważnego. W tym przypadku nie jest inaczej. „Franco” pokazuje, że marzenia są bardzo ważnym aspektem życia, i choćby nie wiadomo co – nie należy się poddawać, a wytrwale i cierpliwie dążyć do ich spełnienia. Nie zawsze jest łatwo, ba – niekiedy może być naprawdę ciężko, ale trzeba (że tak powiem) ruszyć tyłek i im pomóc się spełnić. Bo one, jak to określił nasz bohater, są paliwem życia i żyjemy w pełni wtedy, kiedy staramy się je zrealizować. I całkowicie się z nim zgadzam, lepiej bym tego nie ujęła. ;)

Także wracając do pytania z pierwszego akapitu - „Franco” to idealne zwieńczenie serii, jestem bardzo zadowolona, że autorka dała nam, za jego pomocą okazję, żeby „pożegnać” się z bohaterami. Nie powiem, jest mi trochę smutno, że to koniec przygody z nimi, ale kiedyś ten koniec nastąpić musi, a nie ma sensu ciągnąć czegoś w nieskończoność. Jednak mimo wszystko na ostatnim rozdziale byłam bliska rozpłakania się. W tym bardziej pozytywnym sensie ;)

Jeśli jesteście po lekturze Promyczka i Gus'a i wahacie się, czy sięgać po Franco – absolutnie polecam! ;) W sumie to nawet i bez znajomości tych dwóch, dacie radę spokojnie połapać się w fabule. Ja z kolei z niecierpliwością wyczekuję kolejnej książki Kim Holden w Polsce . ^^

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieczna noc

Po tak wielu dobrych książkach o wampirach ta pozycja wypadła blado. Poznajemy historię Bianki która ma zostać nową uczennicą mrocznej i pełnej tajem...

zgłoś błąd zgłoś błąd