Zatrzymać gwiazdy

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,43 (49 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
7
7
15
6
7
5
6
4
2
3
1
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hold Back The Stars
data wydania
ISBN
9788365676917
liczba stron
320
język
polski
dodała
malena

Carys i Maxowi zostało tylko półtorej godziny powietrza. Spadają przez pustą przestrzeń kosmosu, nie mając nic prócz siebie wzajem. Szukając więc w sobie oparcia, wspominają świat, który za sobą zostawili. Świat, którego reguł nigdy tak naprawdę nie potrafili uznać, który nigdy nie był ich domem, do którego jednak za wszelką cenę chcą wrócić, ponieważ jest jedyną szansą na uratowanie ich...

Carys i Maxowi zostało tylko półtorej godziny powietrza. Spadają przez pustą przestrzeń kosmosu, nie mając nic prócz siebie wzajem. Szukając więc w sobie oparcia, wspominają świat, który za sobą zostawili. Świat, którego reguł nigdy tak naprawdę nie potrafili uznać, który nigdy nie był ich domem, do którego jednak za wszelką cenę chcą wrócić, ponieważ jest jedyną szansą na uratowanie ich miłości…

W następstwie wojennego kataklizmu, który spustoszył Stany Zjednoczone i Bliski Wschód, w Europie zapanował utopijny ustrój społeczny oparty na tzw. Rotacji, która przewiduje, że co trzy lata obowiązkowo wszyscy obywatele zmieniają miejsce zamieszkania, przenosząc się do innych wielokulturowych społeczności, gdzie żyją życiem skupionym wyłącznie wokół własnych, indywidualnych celów. W tym raju Max spotyka Carys i natychmiast budzi się w nim uczucie. Szybko zdaje sobie sprawę, że oto jest dziewczyna, z którą chciałby stworzyć poważny związek, na który jednak nie pozwalają prawa nowego świata…


„Dramatyczna, frapująca intelektualnie love story spod pióra odważnej debiutantki. Być może to nazbyt banalne, ale jak nigdzie pasuje tu określenie «nieziemska»”.

Matt Haig,
autor bestsellerów Ludzie. Powieść dla Ziemian i
Chłopiec zwany Gwiazdką


„Zatrzymać gwiazdy, to wciągające od pierwszej strony rzadkie połączenie sensacyjnej akcji, emocjonalnej głębi i inteligentnych pomysłów. Najbardziej niezwykła love story jaką czytałem od lat”.

Rowan Coleman,
autorka bestsellera Słowa pamięci


„Poruszająca, nadzwyczaj oryginalna i pięknie skonstruowana historia o meandrach pierwszej miłości, która na długo zostanie w pamięci. Wielkie wydarzenie literackie!”.

„Image”

 

źródło opisu: Zysk i Spółka, 2017

źródło okładki: Zysk i Spółka, 2017

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 566
SadisticWriter | 2017-05-07

Wojenny kataklizm spustoszył Stany Zjednoczone i Bliski Wschód. Europa postanowiła się od nich oddzielić i stworzyć swój własny, utopijny ustrój, który polegał na ciągłym przenoszeniu się z jednego państwa do drugiego, w celu zapoznania się z różnymi kulturami kontynentu – nazywano to Rotacją. Z zasadą Rotacji bohaterowie potrafili sobie poradzić, za to przeszkodą stała się dla nich Reguła Par, ściśle trzymająca się nowego ustroju. Czy ich miłość miała szansę przetrwać wobec powszechnych nakazów? A może znaleźli swój własny sposób na wolność?
Zatrzymać gwiazdy to dziwna książka, na szczęście nie chodzi mi tu o niepozytywny wydźwięk tego słowa. Gdyby ktoś mnie postawił pod ścianą i kazał rzucić najbardziej trafnym określeniem tej lektury, rzekłabym: oryginalna, i to chyba nawet bez wahania. Nie znaczy to oczywiście, że byłam zachwycona treścią, bo jednak kilka rzeczy mi się nie podobało, cieszy mnie jednak, że miałam okazję ją przeczytać, bo to coś całkiem nowego, odprężającego, niszczącego stereotypy.
Zacznijmy od wykreowanego przez autorkę świata. Europia, kwestia Rotacji, pokładanie wiary wyłącznie we własną osobę, nie w naród, nie w Boga, Reguła Par. To coś wprost obłędnego, innego, zaskakującego. Fabuła wbrew pozorom tyczy się przez większość czasu Ziemi, co jest dla mnie nowością – ostatnio gdziekolwiek się nie zerknie, każda kosmiczna powieść chwyta się innych planet, nowych cywilizacji, a tu proszę, nie trzeba było iść daleko, wystarczyło trochę nowoczesnej techniki, dziwny, acz oryginalny ustrój i mamy szeroki uśmiech na twarzy. Dawno nie czytałam o tak dobrze skonstruowanym świecie mającym powiązanie z przyszłością i wcale nie trzeba było kombinować z rozległymi tłumaczeniami, prostota okazała się w tym przypadku czymś dobrym. No i w końcu zamiast popularnych dystopii, można powiedzieć, że doczekaliśmy się ciekawej antyutopii.
Zatrzymać gwiazdy jest przede wszystkim prawdziwe. Dlaczego? Bo niczego nie koloryzuje. Pokazuje prawdziwe zalety człowieka oraz jego wady, udowadnia nam, że związki nie są takie proste i oczywiste, jak nieraz stara się to przedstawić przeciętny autor literatury dla młodych ludzi. Każda rozmowa i zachowania są naturalne, charakterystyczne dla nas samych. Nie ma tu wzniosłej miłości, uroczych, ckliwych tekstów, za to są niedomówienia i trud w dążeniu do własnych serc. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do tego, jak dwójka bohaterów siebie traktuje – nie wierzyłam w miłość, którą autorka starała się przedstawić, dopiero na końcu uznałam, że to przecież samo życie. Czasami nawet największa miłość może okazać się gorzka. Mam tylko zastrzeżenia co do tego, że autorka zbyt szybko przeskoczyła z początkowych wspomnień do tych dalszych, przez co miłość Carys i Maxa nie wydawała mi się na początku wiarygodna, bo pojawiła się trochę za szybko, ale to był akurat najmniejszy problem.
Rozmowy były bardzo naturalne. Na początku denerwował mnie humor bohaterów, bo nie potrafiłam go zrozumieć i żadne teksty mnie nie bawiły, ale ostatecznie uznałam, że to dobrze, bo skoro ta dwójka ludzi była w sobie zakochana i potrafiła się pomiędzy sobą dogadywać, to łączyła ich szczególna więź, której ktoś z boku mógłby nie zrozumieć. Dzięki tej wizji szybko przyzwyczaiłam się do ich mało zabawnych dialogów i kilka razy udało mi się nawet uśmiechnąć.
Carys i Max nie mieli jakichś szczególnie wyróżniających się wśród tłumu cech. Byli dwójką zwyczajnych ludzi. Większość z nas spokojnie mogłaby się z nimi utożsamiać, podobnie było z resztą bohaterów. Pozwolę sobie napisać to jeszcze raz: samo życie, tylko z domieszką fantastyki.
Wplatanie wspomnień dotyczących rozwijającego się pomiędzy dwójką zakochanych uczucia, pisanego w czasie przeszłym, w czas teraźniejszy, kiedy byli w kosmosie, to świetny pomysł, choć nie taki znowu niecodzienny. Jedyne co mi się tutaj dosyć mocno nie spodobało to sytuacyjna alternatywa. Nie chcę zdradzać fabuły, dlatego nie powiem na temat tego zawiłego określenia niczego więcej. Gdy pojawiła się po raz pierwszy – zgłupiałam. Gdy pojawiła się po raz drugi – zgłupiałam jeszcze bardziej. Wydaje mi się, że to byłoby dobre zagranie, gdyby to nie była ta książka. Jakoś nijak mi to pasowało do całości, chociaż muszę przyznać, że pomysł sam w sobie był dobry, ale to może być tylko moje własne widzimisię.
Zatrzymać gwiazdy zyskało porównanie do Romea i Julii. Początkowo zastanawiało mnie, czy bohaterowie będą mieli po tyle samo lat i zakochają się od pierwszego wejrzenia, kilka dni później popełniając samobójstwo, ale na szczęście nie chodziło o to. Nie podoba mi się upodabnianie tej historii do Romea i Julii. Fakt, bohaterowie również walczą o możliwość bycia ze sobą, ale dzieje się to na innych płaszczyznach – w tym przypadku chodzi o jedną rodzinę i o ustrój, który na szczęście nie jest tak silnie przestrzegany, za co należy mały plus, bo autorzy lubią wpadać w skrajności w skrajność, a Katie Khan to wyśrodkowała. Wiem, że Romeo i Julia to romantyczny dramat wszechczasów, ale wydaje mi się, że historia Carys i Maxa mało się do niej ma.
Powiem szczerze, że spodziewałam się takiego zakończenia, jakie zafundowała nam autorka, choć nieraz próbowała mnie od niego zaskakująco odciągnąć, ale ostatecznie nie byłam zaskoczona i zrobiło mi się jedynie smutno. Wydawało mi się, że lepszym z rozwiązań będzie jedna z alternatyw, które zostały przedstawiane w książce, bo to zawsze jakaś odmiana, ale tak jak było – nie było źle.
Podsumowując. Historia nie jest może jakaś wybitna pod względem wydarzeń. Nie zainteresowała mnie dziejami na tyle, żebym skakała pod sufit, cieszyła się, śmiała bądź też płakała, muszę jednak przyznać, że to była jakaś czytelnicza odmiana i miło mi się ją czytało. Oby więcej takich historii, tylko trochę bardziej obfitych w akcję.

http://zniewolone-trescia.blogspot.com/2017/05/recenzja-ksiazki-katie-khan-zatrzymac.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Echo morderstwa

Echo morderstwa to książka, która do mnie wpadła jakiś czas temu. Wydawnictwo bardzo podsycało atmosfere przy tej książce i w końcu jej uległam! Od ra...

zgłoś błąd zgłoś błąd