Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Randka z wrogiem

Seria: Karty Historii
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,46 (28 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
3
7
9
6
4
5
7
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788301192037
liczba stron
136
język
polski
dodał
Adm_Lütjens

Książka stanowi zapis wspomnień Ludwiki Zachariasiewicz, kobiety, która podczas wojny była damą do towarzystwa dla Niemców, a później Rosjan. Jej świadectwo dotyczące zarówno walki podziemnej podczas II wojny, jak i czasów tuż po jej zakończeniu, ukazuje niejednoznaczne postawy oraz trudności w odnalezieniu się w nowej Polsce. Wyjątkowa bezpośredniość i szczerość relacji pozwala na odkrycie...

Książka stanowi zapis wspomnień Ludwiki Zachariasiewicz, kobiety, która podczas wojny była damą do towarzystwa dla Niemców, a później Rosjan. Jej świadectwo dotyczące zarówno walki podziemnej podczas II wojny, jak i czasów tuż po jej zakończeniu, ukazuje niejednoznaczne postawy oraz trudności w odnalezieniu się w nowej Polsce.
Wyjątkowa bezpośredniość i szczerość relacji pozwala na odkrycie przed czytelnikami takich aspektów mechanizmów wojennych i totalitarnych, o których mówi się rzadko lub nie wspomina się o nich wcale. Dziś nie sposób oceniać takich decyzji, jak polecanie przez dowódców AK młodziutkim dziewczynom, by pełniły dwuznaczne role u boku wroga. W obliczu takiego wyzwania, musiały radzić sobie za pomocą sprytu i kokieterii, ale nie wiadomo jakim kosztem.
Wspomnienie Ludwiki Zachariasiewicz pomaga uzmysłowić, że "nie święci garnki lepią", a aktorami doniosłych historycznych wydarzeń bywają zwykli ludzie. Jest w tej opowieści wiele momentów, w których autorka jawi się jako bohaterka. Jeśli byśmy w jednym z tych momentów przerwali narrację, trafiłaby do panteonu chwały, pozostając na zawsze heroiną. Są jednak też takie fragmenty, które odsłaniają jej ludzkie słabości i wówczas z bohaterki staje się negatywną postacią lub przynajmniej nie-niezłomną. Na tym jednak nie koniec, bo za moment ponownie pokazuje swoje bohaterskie oblicze, wymykając się jednoznacznym ocenom.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 497
Iliana | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Ta historia zdarzyła się naprawdę. Nie bez celu przy tytule książki napisałam swoje określenie, albo jego rozszerzenie, jak kto woli, bowiem karty historii posiadają rewiry wciąż nieodkrytych, przysłoniętych historią samą w sobie faktów. O tym, że Armia Krajowa w czasie wojny przysłużyła się walce o wolność i niepodległość wie niemal każdy, ale z jej działalnością sięgającą czasów już powojennych mało kto ma do czynienia, nawet historycy, naukowcy różniący się stopniem naukowym badający fakty historyczne, prześcigają się w coraz to nowszych odkryciach i wynikach swoich dociekań.


Autorka tych wspomnień ma dzisiaj dziewięćdziesiąt pięć lat. Kiedy zaś miała ich raptem kilkanaście, zaczęła się wojna. Młoda, piękna, rodzinnie związana z Grudziądzem. Córka oficera. W czasie wojny działała w konspiracji. To właśnie działając w konspiracji bywała w kasynach, gdzie otaczała się wianuszkiem Niemców, bywała z nimi w kasynach podejmując obserwację kolaborantów, by potem wydać ich „swoim”. Przebojowa Lusia (konspiracyjny pseudonim), u schyłku wojny otrzymała od dowództwa AK zadanie ściśle wywiadowcze - ujawnić się Sowietom, wtopić w ich środowisko i o wszelkich podejmowanych przez nich działaniach informować przełożonych. Lusi pomagała we wszystkim niezwykła uroda, wdzięk, zadbane ciało. Dbała o swój wizerunek zewnętrzny, bywała u najlepszych fryzjerów, korzystała z usług manikiurzystek. Pupilka NKWD rozpoczęła pracę w Milicji Obywatelskiej w Grudziądzu. Tam poznała lokalnych ubeków, poddawała się flirtom, chadzała na bale, do restauracji. Jednak wszystko co dobre, zazwyczaj ma swój kres.

Wraz z zakończoną wojną, odwróciła się od niej cała rodzina, przyjaciele, znajomi. Ukochani dziadkowie uważali ją za zdrajczynię. Nie miała w nikim oparcia i pomocy. Kiedy Sowieci stwierdzili, że jest im zbędna, bo nikogo konkretnego jeszcze nie wydała, trafiła do więzienia dla kobiet skazanych w procesach politycznych w Bydgoszczy – Fordonie. Tam przeszła najgorsze chwile w swoim życiu. Bita, torturowana, poddawana psychicznemu znęcaniu się.

Charakter Ludwiki można określić jako silny, odważny i dosyć hardy. W czasie konspiracji nie bała się kompletnie niczego, szła wręcz na żywioł. I chociaż miewała chwile zwątpienia, długo nie wyjawiała się z prawdziwej działalności. Natomiast cała ta historia pokazuje cząstkę działalności wywiadowczej AK. Do czego były wykorzystywane młode dziewczęta. Nie zawsze, rzecz jasna i nie we wszystkich przypadkach, ale bywały o takie.

Całość na:
http://nietypowerecenzje.blogspot.com/2017/04/z-cyklu-karty-historii-randka-z-wrogiem.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała Dorrit. Wydanie skrócone

Przewidywalne, napisane lekkim piórem i niestety raczej nudne, chociaż bohaterowie nie są postaciami papierowymi. Całość jednak jest niestrawna, moral...

zgłoś błąd zgłoś błąd