Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Flirt roku

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Cykl: Superlatives (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
6,5 (148 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
9
8
15
7
44
6
28
5
24
4
6
3
3
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Biggest Flirts
data wydania
ISBN
9788376865058
liczba stron
336
język
polski
dodała
malena

Tia po prostu chce się bawić. Ciężko pracowała na swoją reputację duszy towarzystwa. Chce wychodzić ze znajomymi i spotykać się z fajnymi chłopakami. I to jest pierwszy i najważniejszy punkt w jej planie na ten rok. A może jednak miedzy nią, a nowo poznanym Willem obudzi się uczucie?

 

źródło opisu: Jaguar, 2017

źródło okładki: Jaguar, 2017

Brak materiałów.
książek: 1774
Na półkach: Jaguar

Powiem Wam, że romanse wydane przez wydawnictwo Jaguar mogłabym zawsze brać w ciemno. Tkwi we mnie takie przekonanie, taka pewność, że czego bym z tego wydawnictwa nie chwyciła zdecydowanie będzie ciekawe i wciągające. I tym razem było podobnie. Pomysł na książkę, sposób napisania, bohaterowie - wszystko fajnie ale... No własnie było małe "ale", ale o tym jednak za moment ;) Najpierw opowiem Wam o historii, którą mamy okazję przeczytać i o bohaterach, których mamy okazję poznać :)

Akcja książki toczy się w czasie największych, letnich upałów na Florydzie. Już na samą myśl robi się człowiekowi gorąco prawda ;) ? Głównymi bohaterami są siedemnastolatkowie, a dokładniej Tia i Will. Tia od zawsze mieszka na Florydzie. Jest ona imprezowiczką, która zdecydowanie nie odmówi sobie, ani alkoholu, ani trawki, ani krótkiej przygody z jakimś fajnym chłopakiem. Nasza główna bohaterka nie wierzy w miłość i nie ma zamiaru nigdy wchodzić w żadne związki. Także zabawa i krótki flirt - jak najbardziej, chodzenie ze sobą i miłość - za nic w świecie. Dlatego też kiedy poznaje przystojnego, inteligentnego i bardzo pociągającego Willa, który dopiero co przeprowadził się na Florydę, dziewczyna kompletnie nie ogarnia tego co się dzieje. Najpierw chciała się z nim zabawić, jednak odniosła mylne wrażenie ponieważ on wcale nie należy do tego typu chłopaków. Potem chciała się przyjaźnić, jednak on chciał zdecydowanie czegoś więcej. Dała mu więc jasno do zrozumienia, że nie ma z nią szans na żadne dłuższe związki. Dlaczego więc kiedy Will zaczął kręcić się obok innej dziewczyny Tia poczuła zazdrość? Przecież ona nigdy nie przeżywała czegoś takiego...

Powiedziałabym, że historia tej dwójki na pierwszy rzut oka jest dosyć prosta i przewidywalna. Ona chce się zabawić, on chce czegoś poważniejszego, ona go odrzuca, on znajduje inną, ona jest zazdrosna, zmienia zdanie co do swoich przekonań na temat miłości, zakochują się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. A guzik prawda ;) To wcale nie jest tak jakby się mogło wydawać. Relacje między Tią, a Willem są tak naprawdę zagmatwane i dosyć skomplikowane, przyznam że są one także nieco wkurzające. Tak naprawdę to mnie osobiście denerwowało zachowanie głównej bohaterki. Wydawać by się mogło, że dziewczyna w tym wieku będzie miała więcej rozumu w głowie, tym bardziej, że okazała się ona niezwykle inteligentną osobą. Ale wiecie co? Ona najnormalniej w świecie wstydziła się się swojej inteligencji, tego że jest mądra, że jest pojętna, że mogłaby do czegoś dojść, że mogłaby pójść na studia, a co więcej otrzymać na nie stypendium. Wstydziła się tego, że jest najlepsza w orkiestrze szkolnej, za nic nie chciała być kapitanem i udawała, że jest gorsza niż w rzeczywistości! Dlaczego? Tylko dlatego, aby nie pełnić żadnej odpowiedzialnej funkcji, aby nie robić w życiu nic co wymaga od niej chociaż odrobiny zaangażowania. Nosz kurcze powiem Wam, że aż mnie krew zalewała kiedy czytałam o tej jej życiowej nieporadności, a właściwie to o tym jak to Tia udawała życiowo nieporadną! Własnie podobnie miała się sprawa z Willem. Jej chęć nieangażowania się okazał się bardzo raniący dla chłopaka, który podobno miał być jej najlepszym przyjacielem. Jej strach przez miłością sprawił, że Will niepotrzebnie cierpiał. Jej brak zdecydowania i zmienne decyzje doprowadziłyby do szału najbardziej cierpliwych. Oj ciężka z niej była postać, ja bym się raczej z nią nie polubiła. Za to bardzo polubiłam Willa, dojrzałego jak na swój wiek, mądrego, przyjacielskiego. Trochę mi go było żal, chociaż przecież doskonale wiem, że oboje, zarówno Tia jak i Will to po prostu wymyślone postacie ;)

Ponarzekałam na główną bohaterkę, po zachwalałam głównego bohatera więc teraz mogę Wam napisać, że mimo wszystko czytało mi się tę książkę dobrze. Tia wcale nie była aż tak wkurzająca, abym chciała odłożyć tę powieść i już nigdy do niej nie wracać, wręcz przeciwnie! tym bardziej miałam ochotę jak najszybciej dowiedzieć się co też się z tego wszystkiego rozwinie. I chociaż na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest tutaj łatwe do przewidzenia to po drodze było jednak kilka niespodziewanych zawirowań. Także polecam Wam tę książkę o niedojrzałej nastolatce, nawet jeśli same jesteście już dojrzałe i nieco starsze od niej ;) Ja z chęcią chwycę po kolejne tomy z tej serii gdzie głównymi bohaterkami będą w nich przyjaciółki Tii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lifeblood. Krew Życia

''Moje Pierwsze Życie dobiegło końca, ale Wieczne - dopiero się rozpoczyna. Moje światło zaświeci... Rozgoni cienie... każde życie będzie istotne.....

zgłoś błąd zgłoś błąd