Cierpkie winogrona

Wydawnictwo: Szara Godzina
7,42 (55 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
8
7
13
6
7
5
4
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365684196
liczba stron
304
język
polski
dodała
malena

Po odczytaniu testamentu męża obrazek idyllicznego związku Pauliny rozpada się na drobne kawałki. Kobieta postanawia wyruszyć do Grecji, by znaleźć spadkobiercę należnego jej majątku i zdemaskować oszustwa męża. Czy uda się jej odkryć tajemnice podwójnego życia Janka? Kim są ludzie ze starych fotografii? A może nic nie jest takie, jak nam się wydaje? Autorka przeplata malownicze opisy greckich...

Po odczytaniu testamentu męża obrazek idyllicznego związku Pauliny rozpada się na drobne kawałki. Kobieta postanawia wyruszyć do Grecji, by znaleźć spadkobiercę należnego jej majątku i zdemaskować oszustwa męża. Czy uda się jej odkryć tajemnice podwójnego życia Janka? Kim są ludzie ze starych fotografii? A może nic nie jest takie, jak nam się wydaje? Autorka przeplata malownicze opisy greckich krajobrazów i zwyczajów z barwną historią miłosną. Nieszczęśliwy romans z przystojnym Grekiem utwierdzi Paulinę w przekonaniu, że winogrona nie zawsze mają słodki smak.

 

źródło opisu: Szara Godzina, 2017

źródło okładki: Szara Godzina, 2017

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 613
Wielbicielka-książek | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

"Cierpkie winogrona" to moje trzecie, ale z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością autorki. Po każdą kolejną jej powieść sięgam nie tyle z przyjemnością i swego rodzaju podekscytowaniem, ale przede wszystkim z ogromną dozą niepokoju i ciekawości tego, co też pisarka znów wymyśliła i jaką historią mnie uraczy, a nawet zauroczy. Dotychczas każda stworzona przez Bożenę Gałczyńską-Szurek opowieść, zawiła i owiana mnóstwem tajemnic, zaskakiwała, trzymała w napięciu, angażowała, wyzwalała poczucie niepewności, pobudzała wyobraźnię, zachęcała do myślenia i wyłuskiwania ukrytych faktów oraz sprawiała, że z wielką chęcią się ją chłonęło i w nią zagłębiało. Czy w przypadku "Cierpkich winogron" było podobnie? Zapraszam na recenzję.

Bożena Gałczyńska-Szurek - wiolonczelistka i wielbicielka teatru. Praca w zespole Marka Grechuty, a także liczne podróże zainspirowały ją do podjęcia prób dziennikarskich i literackich. Wydała cztery książki. Najnowsza powieść "Cierpkie winogrona" weszła na rynek wydawniczy w 2017 roku wraz z "Krętą drogą do nieba" (wydanie pierwsze pt. "Tajemnice greckiej madonny", 2010 r.), "Klasztorem zapomnienia" (wydanie pierwsze pt. "Monachos", 2013 r.) oraz powieścią "Wieczność bez ciebie" (wydanie pierwsze, 2014 r.). Od 2015 roku na scenie Centrum Sztuki Współczesnej Solvay w Krakowie Teatr MIST wystawia jej komedię kryminalną zatytułowaną "Żabka". Autorka prowadzi stronę internetową www.galczynska-szurek.pl. Zaprasza na swój blog i autorski profil na Facebooku. (źródło: okładka książki)

Po nagłej śmierci męża Paulina jest zrozpaczona, a jednocześnie przerażona. Janek zginął w wypadku samochodowym na Korfu, gdzie przebywał służbowo. Kobieta darzyła go ogromną miłością, tworzyli szczęśliwy, pełen zaufania i udany związek, przynajmniej tak się jej wydawało. Pewnego dnia Paulina wraz z teściową zjawiają się u adwokata męża i syna. Na spotkaniu dochodzi do odczytu testamentu Jana. Jego szokująca treść sprawia, że Paulina traci przytomność. Okazuje się bowiem, że jej zmarły tragicznie mąż wydziedziczył zarówno ją, jak i ich córkę Anię, całkowicie pozbawiając je środków do życia i dachu nad głową. Cały swój majątek zapisał niejakiemu Krzysztofowi Vanizelosowi. W związku z zaistniałą sytuacją, Zofia proponuje synowej wspólne mieszkanie w drewnianym domu w Zamościu, które to Jan niegdyś wybudował dla matki i ustanowił ją właścicielką. Paulina decyduje się przystać na ofertę teściowej i zarazem postanawia polecieć do Grecji, na wyspę Korfu w celu ustalenia kim jest spadkobierca i odkryć tajemnice Jana, które z pewnością miał. W dużej mierze do realizacji planu skłoniła ją znaleziona przypadkiem teczka, a w niej dokumenty, rachunki i stare czarno-białe fotografie ukazujące postacie, których kobieta nie znała. W podróży towarzyszy jej Nina. Przyjaciółki docierają do małej miejscowości Afionas, gdzie kwaterują się w pensjonacie Teodora - przyjaciela rodziny. Paulina stopniowo zaczyna poznawać sekrety męża, które nierzadko doprowadzają ją do łez. Poznaje też osobę, która zdecydowanie odegra istotną rolę w jej życiu...

Kim jest Krzysztof Vanizelos - spadkobierca majątku Jana? Co ukrywał przed rodziną zmarły tragicznie Jan? Kim są ludzie widniejący na znalezionej fotografii? Co ich niegdyś łączyło? Czy Paulinie uda się odnaleźć Vanizelosa? Dlaczego mieszkańcy nabierają wody w usta na dźwięk brzmienia tegoż nazwiska? Co skrywają? Czego nie chcą ujawnić? Co wydarzy się we wiosce Afionas? Kto pomoże Paulinie rozwikłać zagadkę? Jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki?

Najnowsza powieść Bożeny Gałczyńskiej-Szurek to kolejna jej proza pozbawiona przewidywalności, jasnego obrazu sytuacji i klarowności. Tutaj niczego nie można być pewnym, zwyczajnie nie da się odczytać prawidłowego, ostatecznego rozwiązania poruszonych wątków. To ogromny atut owej pozycji. Już od pierwszej strony wzbudza zainteresowanie, które z każdą kolejno przewracaną kartką staje się coraz to intensywniejsze. Inteligentne i wyważone prowadzenie fabuły niepozwalające na szybkie rozszyfrowanie jej zakończenia, idealny dobór tła rozgrywającej się akcji, ozdabianie historii ciekawymi i jakże rozpalającymi wyobraźnię oraz ożywiającymi zmysły opisami zachęcającymi do natychmiastowego znalezienia się w konkretnym miejscu i stopniowanie poszczególnych informacji, a także zgrabne scalanie pojedynczych elementów, powodują całkowite przenikanie i zagłębianie się w ukazaną historię. Te cechy wyzwalają poczucie realności i autentyczności, a zarazem wzmożenie już aktywnego i emocjonalnego uczestniczenia w życiu bohaterów. A to z kolei sprowadza się do tego, iż przez całą lekturę z lekkim poddenerwowaniem, podekscytowaniem i nutką rodzącej się nadziei, oczekiwałam na pozytywne i szczęśliwe zakończenie. Nieustannie w trakcie delektowania się ową prozą towarzyszyły mi wzruszenie, jaśniejący płomień w sercu, ciepło na duszy, uśmiech na ustach, ale również odrobinka labilności, zaaferowanie oraz przyjemny lęk prowadzący do stanu euforii. Powieść kompletnie zawładnęła moimi myślami, zarówno jeszcze przed poznaniem pierwszej kartki, poprzez czas smakowania tejże historii, aż po ostatnią jej stronę i nawet po odłożeniu książki na półkę. A to tylko stanowi o znakomitości owej powieści. Zakończenie, które wydawać by się mogło banalne, niezwykle mnie ujęło. Jedno zdanie, ale ubrane w esencjonalny i emocjonalny sposób, niesamowicie mnie poruszyło.

"Cierpkie winogrona" to paleta barwnych osobowości, każda z postaci wnosi w przedstawioną opowieść swą indywidualność, tym samym ją uatrakcyjniając i dodając pikantności. Z przyjemnością śledziłam ich losy, czułam wszystkie targające nimi emocje, intensywne wibracje i jawiące się pożądanie między co poniektórymi z nich, ale także wzajemną niechęć, ukryty żal oraz ograniczone zaufanie. Prawie wszystkich, poza pewnymi wyjątkami odgrywającymi dość znikome role, od razu obdarzyłam sympatią. Każda z tychże osób mnie w jakimś stopniu ujęła, za sprawą swej pociesznej bezradności, wspaniałej opiekuńczości, niebywałej wrażliwości, a nawet humorystycznej dociekliwości. Przeplatają się zatem losy ciepłej, zrozpaczonej i pragnącej dojścia do prawdy Pauliny; zabawnej, wyluzowanej i nieco naiwnej Niny; upartej, obdarzającej wsparciem i miłością Zofii; przystojnego i tajemniczego Stawrosa; egoistycznego i korzystającego z życia Gabriela oraz dojrzałego, pomocnego i przyjaznego Teodora. Oczywiście nie można zapomnieć o wzmiankowych, ale jakże wyraźnych rolach twardej, szczerej i wnikliwej Mariny oraz określanego mianem człowieka bezwzględnego Christosa Vanizelosa.

Akcja powieści toczy się zarówno w przepięknym i urokliwym Zamościu, jak i na wyspie Korfu, której urokliwe krajobrazy i niepowtarzalna oraz wyjątkowa atmosfera zdecydowanie dominowały w prozie. Autorka doskonale odzwierciedliła klimat tamtejszego regionu Grecji oraz mentalność mieszkańców malutkiej wioski wypoczynkowej Afionas, położonej w cudownej zatoce wyspy. Przed oczyma przewijały mi się wspaniałe obrazy, na których widniały charakterystyczne domy oplatane zjawiskowymi bugenwillami, tawerny z wyśmienitym jedzeniem i grecką uliczną muzyką (rembetiko), piaszczysta, złota i nierzadko bezludna plaża Porto Timoni, do której prowadzą wąskie i otoczone zaroślami ścieżki, mieniąca się srebrnymi drobinkami turkusowa woda morska odbijająca promienie słoneczne, błękitne, ciche i romantyczne groty oraz soczyście zielone i skaliste wzgórza. Przyznaję, że po skończeniu powieści, spragniona poszerzenia wiedzy wyszukiwałam wspomniane miejsca w internecie, przeglądałam urzekające fotografie. Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Bajka! Coś niesamowitego!

Podsumowując, "Cierpkie winogrona" to czarująca, urzekająca, wzruszająca, refleksyjna i pełna emocji opowieść o miłości, poszukiwaniu prawdy, godzeniu się z losem, radzeniu sobie po stracie najbliższej osoby, odkrywaniu kart przeszłości i sekretów zatajanych przez lata, zdradzie, pokonywaniu przeszkód nieprzerwanie jawiących się na drodze prowadzącej ku spełnieniu i osiągnięciu wewnętrznego spokoju, a wreszcie o nadziei na lepsze jutro i wierze w to, że jeszcze może być pięknie. Historia skłania do pewnych przemyśleń i pozwala odpowiedzieć sobie na pytania, czy kłamstwo boli równie mocno co wyznanie prawdy? Czy rzeczywiście zatajenie prawdy chroni bliskich przed cierpieniem i bólem? I czy nieujawnianie prawdy dla dobra wszystkich jest na pewno słusznym rozwiązaniem? Powieść pokazuje, że aby zacząć życie od nowa, najpierw trzeba ostatecznie zamknąć poprzedni jego rozdział, zrzucić zbędny balast, pogodzić się z przeszłością i pożegnać to, co minione. "Cierpkie winogrona" to słodko-gorzka powieść, którą warto poznać. Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź kapitana

Czyta się dobrze. Styl swobodny. Ciekawe fragmenty o morzu i jego potędze. Zastanawia tylko,czy wszystko,co osobiste i intymne jest na sprzedaż.

zgłoś błąd zgłoś błąd