Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Franciszek I Walezjusz

Wydawnictwo: Napoleon V
7 (1 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365746726
liczba stron
296
język
polski
dodała
Madame_Mozart

Jedna z najlepszych biografii Franciszka I Walezjusza napisana przez mistrza tego gatunku Francisa Hacketta. Barwna postać Walezjusza, jego burzliwe życie i panowanie odmalowane zostały we wnikliwy, wciągający i literacko doskonały sposób.

 

źródło opisu: http://napoleonv.pl/opis/9118568/franciszek-i-walezjusz.html

źródło okładki: http://napoleonv.pl/opis/9118568/franciszek-i-walezjusz.html

Brak materiałów.
książek: 8
historyk | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Fenomenalna – to właśnie określenie przyszło mi na myśl, gdy skończyłam lekturę recenzowanej książki. Jej bohaterem jest francuski król o imieniu Franciszek, pierwszy tego imienia. Człowiek dumny, namiętny, skomplikowany, fascynujący. Jeśli chcecie poznać go bliżej, koniecznie sięgnijcie po jego biografię autorstwa Francisa Hacketta.

Prezentowana książka po raz pierwszy ujrzała światło dzienne już w 1934 r., lecz nie w Polsce. Dopiero teraz, po wielu latach, pozycją zainteresowało się wydawnictwo Napoleon V, które postanowiło przedstawić ją czytelnikom w naszym kraju – i to w przepięknym wydaniu.

Czytając książki Hacketta, trzeba nastawić się na to, że nie będzie to zwyczajna biografia. Te książki to prawdziwe dzieła sztuki, dopracowane w każdym szczególe majstersztyki, na które potrzeba nieco czasu. Język autora na początku może się wydawać trochę ciężki, trudny, bardzo poetycki, dlatego, by w pełni docenić jego dzieło, trzeba znaleźć wygodny kąt i czytać w skupieniu, a nie w biegu. Dopiero wtedy dotrą do czytelnika całe piękno i kunszt autora włożone w stworzenie czegoś wspaniałego, co będzie prawdziwym skarbem w biblioteczce każdego historyka.

Przejdźmy do rzeczy. Francis Hackett przedstawia w swojej książce postać popularnego monarchy, Franciszka I Walezjusza, nie robi tego jednak pobieżnie. Choć bardzo wiele miejsca poświęca prowadzonym przez niego wojnom i sprawom politycznym, stara się dotrzeć do jego człowieczeństwa, dojrzeć to, co znajdowało się pod maską władcy, i zrozumieć, co kochał, a czego pożądał. Autor skupia się także na jego nieco skomplikowanych relacjach z matką, która poświęciła mu całe swoje życie, a także z siostrą Małgorzatą, która kochała go całym sercem. Wielbiła go tak mocno, że historycy do dziś doszukują się w ich relacjach czegoś kazirodczego i zakazanego, choć temu akurat Hackett zdaje się zaprzeczać.

Ważną częścią biografii są również związki króla z kobietami, a tych było naprawdę sporo. Autor nie poświęca jednak zbyt wiele czasu przelotnym romansom Franciszka, analizując to, co połączyło go z żonami – a nie były to zbyt szczęśliwe małżeństwa – oraz z ubóstwianymi przez niego kochankami, Franciszką i Anną, dwiema kobietami, które wywyższył ponad wszystkie inne. Tu odkrywa niezwykle namiętną stronę Franciszka, momentami nawet romantyczną, choć niewielu podejrzewałoby go o to, że władca takową posiadał. Być może momentami Francis Hackett próbuje w ten sposób nieco wybielić swego bohatera, być może dostrzegł w nim to, czego nie widział nikt inny, szczególnie, że na pierwszy rzut oka widać, jak wiele pracy włożył w przygotowanie jego biografii.

Franciszek I Walezjusz to jednak nie tylko książka o tym królu Francji. W recenzowanej pozycji czytelnik znajdzie fantastycznie zarysowane tło historyczne i to nie tylko na temat francuskiego dworu. Nieodłączną częścią życia Franciszka była polityka i jego stosunki z innymi monarchami – przede wszystkim z Henrykiem VIII Tudorem oraz Karolem V Habsburgiem. Hackett nie zapomina więc także o nich. Zresztą w swojej książce wspomina też papieża Aleksandra VI i jego syna Cezara Borgię, jak również Leonarda da Vinci, Wawrzyńca Wspaniałego czy Niccolo Machiavellego, a więc wszystkich słynnych ludzi, którzy w jakikolwiek sposób związani byli z Franciszkiem i jego królestwem.

Na wielką pochwałę zasługuje wydanie, o które zadbało wydawnictwo Napoleon V. Jest tu twarda oprawa, bardzo dobrej jakości papier, a także drzewa genealogiczne, które pomogą w lekturze mniej zorientowanym w temacie osobom. Na końcu książki znajduje się pomocny indeks. Jeśli więc chodzi o wizualne przygotowanie książki, absolutnie niczego nie można zarzucić, jest wprost idealnie. Plus należy się też za piękne tłumaczenie oraz doskonałą korektę. Jedyny błąd, który znalazłam, znajduje się na liście papieży, gdzie pojawiła się informacja, iż Paweł III został wybrany na papieża w 1534 r., a zmarł w 1459 r. Papież ów zmarł w roku 1549, rozumiem więc, że to jedynie przestawienie cyfr i każdy może się w tym zorientować, wywołało to jednak niemały uśmiech na mojej twarzy.

Podsumowując, Franciszek I Walezjusz to książka niezwykle ciekawa, pięknie dopracowana i porywająca. Narracja Hacketta jest tak niezmiernie ujmująca, że ciężko by było jej nie docenić. Jedyne, co mogę zrobić, to życzyć zarówno Wam, jak i sobie, by tego typu biografii pojawiało się jak najwięcej, bo są to pozycje, które niosą ze sobą naprawdę ogromną wartość.

Źródło:
http://historia.org.pl/2017/06/10/franciszek-i-walezjusz-f-hackett-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Martynka w krainie baśni

Pękne opowiadania o przygodach dziewczynki o imieniu Martynka, pełne ciepła, humoru, radośći. Czytając to sama przenosiłam się w krainę dziecięcej bez...

zgłoś błąd zgłoś błąd