Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dieta podczas chemioterapii

Wydawnictwo:
4,33 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
1
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
280
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodał
rw26

 

Brak materiałów.
książek: 99
Fenoloftaleina | 2017-07-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2017

Dwie gwiazdki daję tylko dlatego, że książkę można potraktować jako źródło paru całkiem fajnych przepisów i dlatego że autor, w przeciwieństwie do wielu naturoterapeutów nie demonizuje medycyny konwencjonalnej.

I to tyle z plusów. Autor we wstępie podaje, że sam był opiekunem osoby chorej na nowotwór i wtedy zauważył, że trudno o rzetelne, kompleksowe źródło informacji na temat diety podczas chemioterapii, więc postanowił wykorzystać wiedzę nabytą podczas własnej, samodzielnej nauki na ten temat i napisać książkę opartą o rzetelne źródła.
A potem cytuje New York Times'a, co tworzy dla mnie jasne wrażenie, że mimo że w bibliografii pozycja jest podana już inaczej, ten człowiek nawet nie przeczytał pełnego badania, więc nie może ocenić jego rzetelności. Poza tym, opiewa on Campbella i Paulinga i jego fanów. Przy czym Campbell znany jest ze swojego zamkniętego spojrzenia na tylko jedną i prawidłową drogę i naginania faktów tak żeby pasowały (co autor chętnie robi za nim, na przykład demonizując całe białko zwierzęce - wobec chorych zagrożonych skrajnym niedożywieniem i kacheksją! - na podstawie badań związanych z CZERWONYM mięsem), a badania Paulinga zostały już dawno szeroko skrytykowane pod kątem doboru metodologii tak, żeby wyniki wyszły pod tezę.
Rzetelność? Można zapomnieć.

Autor oferuje osobom chorym na raka i leczących się z pomocą chemioterapii: suplementy, lewatywy z kawy i kąpiele w wybielaczu. W tym trzecim przypadku zaznacza co prawda, że taka ilość, jakiej się używa do kąpieli, nie będzie szkodliwa, ale zaledwie kawałek dalej mamy ostrzeżenie dotyczące skutków ubocznych, jak np. wysuszona skóra.

Brakuje tutaj spójności. Autor zaprzecza sam sobie. Wspomniane lewatywy z kawy. Mają podobno oczyszczać organizm. Tak jak i pobudzenie pracy nerek różnymi sposobami. Natomiast kofeina jest już zła, bo odwadnia. Jak można pobudzić pracę nerek, inaczej niż poprzez zwiększenie w nich wydalania - wody, toksyn, kilku innych składników moczu - pozostaje dla mnie tajemnicą.

Widać braki wiedzy. Najbardziej ubawiło mnie zdanie "polisacharydy, takie jak selen". Już pominę nazywanie składników mineralnymi minerałami, bo to akurat może być wina tłumaczenia i bardzo często się z tym spotykam.

Książka jako fantastyka i dobra komedia? Tak. Jeśli ktoś chce rzetelnego źródła wiedzy, należy poszukać gdzieś indziej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Point of Retreat

GRANICE SĄ PO TO, BY JE PRZESUWAĆ Czytanie romansów to niezwykła rzecz. Chcemy wierzyć, że po przewróceniu ostatniej strony, dalsze życie bohaterów p...

zgłoś błąd zgłoś błąd