Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce

Seria: Biografie
Wydawnictwo: Czarne
6,85 (89 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
19
7
34
6
25
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494992
liczba stron
304
słowa kluczowe
Makuszyński
język
polski

Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych młodych kobiet, był mizoginem. Zdeklarowany tradycjonalista i konserwatysta przyjaźnił się ze skamandrytami. Kochał życie, nienawidził łzawych tragedii, a „Jontka z Halki powiesiłby z czystym...

Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych młodych kobiet, był mizoginem. Zdeklarowany tradycjonalista i konserwatysta przyjaźnił się ze skamandrytami.

Kochał życie, nienawidził łzawych tragedii, a „Jontka z Halki powiesiłby z czystym sumieniem”. Niektórzy twierdzili, że był „bawidamkiem, kokietującym i mizdrzącym się do czytelników z minoderią salonowej lwicy”. Nałkowska nie cierpiała jego nieznośnego sentymentalizmu. W wydanej w 1953 roku Literaturze międzywojennej pisano, że Makuszyński nie gardzi „tanimi chwytami, schlebiającymi typowym gustom drobnomieszczańskim”.

II Rzeczpospolita w jego powieściach była szczęśliwym krajem dobrych ludzi. Komunistyczni decydenci zarzucali mu, że nie widział kontrastów i walki proletariatu z krwiożerczym kapitałem. Ale nie mieli racji. Zachowując humor, ironię, zachwyt światem i wiarę w ludzką dobroć, Makuszyński opisywał Polskę bez retuszu. Bieda, a wręcz skrajne ubóstwo, często boleśnie doświadczały jego powieściowych bohaterów. Autor znał je z własnego doświadczenia. Rodzinie wcześnie pozbawionej ojca wcale się nie przelewało i wczesne lata Kornela należały do zdecydowanie chudych. Jako bystry obserwator dostrzegał też, z jakimi trudnościami borykał się młody kraj.

Sam Makuszyński przeżywał wtedy swój najlepszy okres. Każda jego książka miała po trzy, cztery wydania – a niektóre nawet dziesięć. Jednak po latach prosperity los znowu się odwrócił. W czasie okupacji pisarz ledwo wiązał koniec z końcem, a po wojnie, nie godząc się na kompromisy, został reliktem minionej epoki. W 1951 roku jego powieści znalazły się na liście książek „ideologicznie szkodliwych”.

Na nic okazały się jednak starania komunistów, by skazać Makuszyńskiego na damnatio memoriae. Kolejne pokolenia zaczytywały się Szatanem z siódmej klasy i przeżywały przygody panny z mokrą głową wbrew głosom przed- i powojennych krytyków.

Próby czasu nie przetrwała tylko „dorosła” twórczość pisarza.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 39650
Muminka | 2017-08-29
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 sierpnia 2017

Dopiero poznaję utalentowane pióro Michała Urbanka, a po takim udanym debiucie na pewno sięgnę po "Wieniawę", "Tyrmanda", czy biografię Broniewskiego.
Kornel Makuszyński to dla mnie przede wszystkim autor ukochanych książek z dzieciństwa, więc cieszę się, że rzetelny biograf dotarł do innych szczegółów życia pisarza i ukazał mi jego wszechstronność.
Kariera pisarska zaczełą się u neigo typowo, jako gimnazjalista zasłynął wspaniałymi wierszami.
dzieciństwo było dosyć skromne, bo ojciec był urzędnikiem CK. Austrowęgier , a sześcioro rodzeństwa, w tym 5 sióstr zdominowało jego życie. Niestety wcześnie umarł ojciec, co pogorszyło i tak niewesołą kondycję finansową rodziny. Opiekę roztoczył nad nimi wuj wdowy, Leonard Tarnawski, dzięki któremu staraniom Makuszyński uczęszczał do dobrego gimnazjum. Tępota matematyczna była udziałem Kornela, więc na maturze dostał bardzo podstawowe pytanie, byle tylko się nie zbłaźnił. zaczął od wierszy miłosnych, potem mimo niepełnoletności zabłysnął na salonach poetki Maryli Wolskiej, uchodziło mu wiele psot. Wydrukował pierwsze wiersze, a przychylną opinię wystawił mu Kasprowicz, który potem zaopiekował się młodzieńcem.
Kornel organizował kursy dla robotników na ŚLąsku, imponowali mu twardzi faceci. Stał się recenzentem w "słowie" przedstawień teatralnych, niektóre przykłady jego oratorskiej brawury są godne zanalizowania. Przede wszystkim jawi się jako spokojny człowiek, wierzący w ludzką przyzwoitość, i majacy do innych zaufanie, dobrotliwy i optymistyczny. Ideałem pięna nie był, wcześnie wyłysiał, ale nawt za zło odpłacał się dobrem. Swoją szlachetnośc, rycerskość, dobre serce zaszczepił bohaterom, którzy do dziś są uwielbiani.
Pisarz obracał się w kręgach literackich, przeżywał wzloty i upadki w relacji z chimeryczną Zapolską, cenił i szanował oraz prawdziwie przyjaźnił się ze Skamandrytami. Piękną miał żonę Emilię Bażeńska, niestety tylko pare lat trwało ich małżeństwo bo kobieta zmarła na gruźlicę.
Pierwszy tomik poezji, a potem "Rzeczy wesołę" i humoreski czy "Romantyczne historie" , które podzieliły krytyków. Podczas I wojny światowej grał też w teatrze, potrafił łatać dziury w zespole, choć lwowski teatr był pod rosyjską okupacją. Nie wiedziłam, że tworzył wiele patriotycznych pieśni. Z drugą żóną do odzyskaniu niepodległości wrócili do Warszawy, a literacka kariera rozpoczęła sie na dobre z "Bezgrzesznymi latami".
Urbanek ujawnia też mniej sympatyczne cechy Makuszyńskiego. W felietonach rzucał mizoginistycznymi uwagami, niechętny był też żydom, czy też mitycznemu wizerunkowi żyda, nie lubił nachalnego żydowstwa.
Szkoda że hołubiony w międzywojniu pisarz, żyjący w dostatku, mający na scianach Fałaty i Kossaki, skazany został przez socjalistyczne władze na zapomnienie. Nie wiem, czy sam z siebie udał się na wewnętrzną emigrację, czy przygnębiały go "nowe wspaniałe czasy". Książek nei wznawiano, bo pokazywał szczęśliwą Polskę pod rządami piłsudczyków, co kłóciło się z oficjalnym osądem tej epoki.
Na szczęscie nei złamano go, choć żąłuję, ze nie stworzył dalszych pełnych humoru fantazji o dzieciach i młodzieży, jak np kolejnej odsłony przygód Szatana z siódmej klasy.
Rewelacyjnie się czytało, opowieść żyje własnym życiem, nie jet to sztywna recytacja osiagnięć i etapów kariery. Pokrótce omówione są najważniejsze utwory. warto też skupić się na jego działąlności na rzecz Tatr i Zakopanego, był góralem z wyboru, zasłużył sie góralom jako piewca piękna okolicy i kolejny gawędziarz.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lot nad kukułczym gniazdem

N°15/2018 Pewnie większości ta pozycja kojarzy się z genialnym filmem o tym samym tytule w reżyserii niedawno zmarłego Milošowa Formana. Nie wiem cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd