The Power

Wydawnictwo: Penguin Viking
6,25 (8 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
4
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
0670919985
język
angielski
dodał
MyOwnSelf

What if the power to hurt were in women's hands?

Suddenly - tomorrow or the day after - teenage girls find that with a flick of their fingers, they can inflict agonizing pain and even death. With this single twist, the four lives at the heart of Naomi Alderman's extraordinary, visceral novel are utterly transformed.

 

źródło opisu: https://www.amazon.co.uk/d/Books/Power-Tpb-Om-Naom...(?)

źródło okładki: https://www.amazon.co.uk/d/Books/Power-Tpb-Om-Naom...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (516)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 644
jolasia | 2018-05-15

Po pierwsze: nie nudzić. Wiadomo, że dobry pomysł wyjściowy jest jak lokomotywa, bez której żaden pociąg nie pojedzie. Jednak sama lokomotywa to jeszcze nie cały pociąg, tak jak dobry pomysł nie wystarczy za całą książkę. Nie mam pojęcia czy Autorka chciała rywalizować z Margeret Atwood i jej (niedoścignionymi!) „Opowieściami podręcznej“, czy zareagowała na akcję me#too i szczerze mówiąc niewiele mnie to obchodzi. Koncept, ze kobiety przejmują władzę nad światem (czytaj: złymi mężczyznami) za pomocą tajemnej mocy zabijania przy pomocy samodzielnie wytwarzanego ładunku elektrycznego wydaje mi się tyleż atrakcyjny, co płaski intelektualnie. Zagaję teraz jak na wiecu feministycznym: uwaga! Czy my kobiety potrzebujemy aż śmiercionośnej broni, żeby wywalczyć sobie swoje prawa? Czy jesteśmy aż tak bezbronne i aż tak niemądre? Drugie zagadnienie, stare jak świat: wiadomo kto ma przewagę ten rządzi. W książce Naomi Alderman rządzili mężczyźni, bo byli silniejsi fizycznie, teraz...

książek: 579
krakowskie-puchi | 2018-03-15
Przeczytana: 06 marca 2018

"The Power" jest opowieścią o alternatywnej, być może dla niektórych dystopijnej wersji historii ludzkości, gdzie za sprawą pewnych wydarzeń kobiety zyskują zdolność manipulacji energią elektryczną, co prowadzi do zmiany o sto osiemdziesiąt stopni w relacji sił między kobietami a mężczyznami. W krajach do tej pory traktujących płeć piękną jak rzecz, którą się posiada, rebelia i pokaz sił drastycznie odmienia oblicze społeczeństwa. W Stanach dla odmiany wszyscy głowią się nad tym, jak zapanować nad młodymi dziewczynami i nie dopuścić, by przejęły one miejsce należne do tej pory chłopcom. Ani jedna, ani druga droga nie prowadzi jednak do niczego dobrego.

Książka Naomi Alderman porusza niezwykle ciekawe zagadnienie siły, którą mężczyźni od wieków dominowali nad kobietami i zmusza nas do zadania sobie pytania: co by było, gdyby ta siła fizyczna została przygnieciona potęgą, której mężczyźni nie byliby w stanie się przeciwstawić? W jaki sposób potoczyłyby się losy ludzkości, gdyby...

książek: 410
KenGoKang | 2018-05-28
Na półkach: Komórkowo, Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Jeśli usłyszycie, że na rynku wydawniczym pojawiła się książka, w której kobiety zyskują nadprzyrodzoną moc i zaczynają razić mężczyzn piorunami, zapewne podobny pomysł wyda się Wam idiotyczny. Niestety muszę przyznać Wam wtedy rację - on naprawdę jest idiotyczny i żaden zabieg, zastosowany przez autorkę, nie jest w stanie go uratować. Margaret Atwood firmuje "Siłę" zwrotem "Elektryzujące!". Owszem, elektryczności tu nadspodziewanie dużo, lecz żadna iskra nie przeskoczyła w mym sercu w trakcie lektury. O ironio, losy bohaterek były mi tak obojętne niczym przysłowiowy zeszłoroczny śnieg.

Pomysł, żeby stworzyć świat, w którym władzę przejmują kobiety, nie jest zbytnio oryginalny, lecz na pewno dałby się obronić. Mogłaby wyjść z tego rozrywka na przyzwoitym poziomie. Szkoda, że zamiast tego otrzymaliśmy opowieść całkowicie pozbawioną polotu, poczucia humoru, z płaskimi, nijakimi bohaterami i (miejscami) religijnym bełkotem. Niech już nawet kobiety ciskają gromami na prawo, lewo...

książek: 8404
Beata | 2018-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki
Przeczytana: 25 czerwca 2018

Pomysł "naukowy", na którym narracja się opiera, jest IMHO stosunkowo nieistotny. Choć podpowiedział go Peter Watts, którego wiedzę biologiczną poważam, jest nieistotny o tyle, że nie stanowi sedna opowieści - jest tylko jakimś, w miarę logicznym, uzasadnieniem dla wypadków, jakie w książce usiłuje odtworzyć narrator. Bo narratorem jest mężczyzna, ukrywający się - zgodnie z sugestią znajomej - pod żeńskim pseudonimem, aby uniknąć zarzutu, że uprawia tzw. "literaturę męską", co w świecie powieści jest tej samej miary etykietką, co "literatura kobieca" w naszym. Narrator, z zawodu archeolog, decyduje się przedstawić wyniki badań w niestandardowy sposób - wynikiem jest właśnie ta opowieść, "odtwarzająca" przełomowe (i gwałtownie przebiegające) wydarzenia sprzed pięciu tysięcy lat, wydarzenia które doprowadziły do zamiany patriarchatu w matriarchat.
I wszystko jedno, jak bardzo szczegóły jego spekulacji są bliskie czy dalekie od prawdy (wyżej wspomniana nieistotność), dla czytelników...

książek: 630
annrecenzuje | 2018-05-08
Przeczytana: 04 maja 2018

Gdy kobiety odkrywają w sobie moc, wszystko zaczyna się zmieniać. Poznaj świat, w którym kobiety ustanawiają
własne prawa...


Naomi Alderman stworzyła świat, który ewidentnie należy do kobiet.

Z dnia na dzień dochodzi do nietypowej anomalii, która wstrząsa całym globem. Każda piętnastolatka odkrywa w sobie siłę - dziewczyny potrafią zadawać ból za pomocą dotyku. Każdy kto stanie na ich drodze, może zostać porażony prądem. Dodatkowo, mogą przekazywać moc starszym od siebie kobietą. Naukowcy próbują rozwiązać ten problem, a tymczasem siła kobiet każdego dnia wzrasta...

Wciągnęłam się w historię wykreowaną przez autorkę. Akcja jest widoczna głównie z perspektywy czworga bohaterów. Roxy to córka bossa mafii. Przez niedopatrzenie zostaje świadkiem morderstwa swojej matki. Gdy zaczyna odczuwać w sobie moc, postanawia ją pomścić. Tunde to początkujący dziennikarz. Podczas wyjazdu ze znajomymi zostaje nastraszony przez dziewczynę, która poraziła go swoją mocą. Od tej pory postanawia...

książek: 1926
karola | 2018-06-15
Przeczytana: 14 czerwca 2018

"Siła" Naomi Alderman. Hmm. Trochę mnie ta książka przytkała. W połowie pozytywnie, bo pomysł jest super. W drugiej połowie negatywnie, bo pokazała, że jednak w każdym z nas drzemią te złe instynkty, które mają szansę wyleźć na powierzchnię w sprzyjających im okolicznościach.
Jednak sam pomysł na kobiety w tej powieście jest obłędny. A gdyby to mężczyźni stali się tą słabą płcią? Myśleliście kiedyś o tym? A gdyby to kobiety były tymi, które mają siłę i sprawują władzę nad światem? A gdyby to mężczyzn zniewolić tak, jak do tej pory były niewolone kobiety??
Obraz stworzony przez Naomi Alderman jest przeciwieństwem "Opowieści podręcznej". Zresztą sama Margaret Atwood zachęca nas do przeczytania z okładki. I ja ją popieram. Przeczytać należy. Obydwie te książki. (A w przypadku "Opowieści podręcznej" nie poprzestać na serialu).

książek: 198
Monika | 2018-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2018

J.K. ROWLING POMSZCZONA

„Gdyby świat nie potrzebował potrząśnięcia, po cóż moc by się teraz pojawiła?”

Świat jaki jest, każdy widzi. Daleko mu do ideału. Inna sprawa, że „potrząśnięcie”, które funduje mu Naomi Alderman, niczego tak naprawdę nie zmienia. Pozostają te same krzywdy i ta sama dyskryminacja płci – tylko ofiary są inne, bo tym razem to kobiety okazują się silniejsze. Teraz to mężczyźni mają się bać.

Wszystkie bohaterki „Siły” Alderman zostały w jakiś sposób napiętnowane przez mężczyzn. Czternastoletnią Roxy poznajemy, gdy walczy z napastnikami o życie własnej matki. Allie ucieka z zastępczego domu, w którym była gwałcona przez opiekuna przy milczącym przyzwoleniu jego żony. Nawet burmistrz Margot, kobieta posiadająca władzę, musi znosić ciągłe podgryzanie i na każdym kroku walczyć z mężczyznami, którzy próbują wpływać na jej decyzje. Świat nie jest idealnym miejscem dla ładniejszej połowy ludzkiego gatunku. Młody Tunde, nastraszony przez Enumę, to jedyny mężczyzna w...

książek: 131
MirekC | 2018-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2018

Naomi Alderman stworzyła bohaterki, które niespodziewanie zostały obdarzone mocą niedostępną dla mężczyzn. Od tej pory zmiany w świecie nabierają rozpędu. Kobiety i mężczyźni gubią się w nowych uwarunkowaniach. Nowa siła staje nowym narzędziem przemocy i podporządkowania. Poniesione w przeszłości rany są wiecznie żywe. Decydują o tym, jak postępujemy, kim jesteśmy.
Spodobał mi się koncept autorki. Ciekawy byłem, jak rozwinie się akcja. Z biegiem czasu towarzyszył mi jednak coraz większy niedosyt. Oczekiwałem bardziej wyrafinowanej fabuły, na miarę trylogii Margaret Atwood lub „Miasta ślepców” Saramago. Skończyłem tę dobrze zapowiadającą się lekturę z myślą, że siłę w „Sile” można było wykorzystać na wiele innych, nieopisanych sposobów.

książek: 1128
anetapzn | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Hmm...nie ukrywam, spodziewałam się czegoś innego.
Siła opowiada alternatywną i nie ukrywam, nie dla wszystkich przyswajalną wersję historii ludzi, alternatywnego świata, w którym kobiety zdobywają wyjątkowe umiejętności i moce. Kobiety m.in.
jednym dotknięciem mogą zadawać straszny ból, a nawet zabijać. Nagle wszyscy mężczyźni zdają sobie sprawę, że stracili władzę.
Męźczyźni myślą, jak wrócić do stanu poprzedniego i...to już cała wg. mnie fabuła. Aha, jeszcze dochodzą ogólnoświatowe zmiany związane z tą nową mocą kobiet, które są co najmniej dziwne o ile nie kuriozalne...i do tego jakieś takie jak od sztancy, jednakowe na całym świecie, brak jakiegokolwiek zróżnicowania czy to ze względów kulturowych, geograficznych czy np. religijnych. Owszem, są jakieś unikalne zmiany pokazane odrębnie, jak np. w Arabii Saudyjskiej. Ale jest ich tak niewiele, że w zasadzie znikają one w natłoku treści, która ma w sumie niewiele do przekazania.
Może z założenia miał to być manifest gnębionych...

książek: 4
Pusta_Literatka | 2018-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2018

Who run the world?
Girls!

Zaczyna się od nastolatek. Młode dziewczyny odkrywają w sobie 'siłę' – wrodzoną zdolność do uwalniania elektrycznych wstrząsów. Mogą teraz z łatwością zabić kogo chcą porażając go prądem. Przestają być istotami bezbronnymi, narażonymi na wykorzystanie. Mogą rzucić się w pogoń za swoimi seksualnymi oprawcami, obalić patriarchalne rządy, zrzucić burki i hijaby, wypowiedzieć posłuszeństwo mężczyznom.
Ale ten kto ma władzę, szybko uczy się jej nadużywać. Niezależnie od płci...

"Siła" Naomi Alderman jest eksperymentem, który czerpie inspiracje z twórczości Margaret Atwood i innych, jakże popularnych dziś, dystopii. Co by było gdyby... kobiety nagle znalazły w sobie narzędzie do podporządkowania mężczyzn? Jak wyglądałby nasz świat gdyby zapanował na nim agresywny matriarchat? Cóż, wizja Alderman daleka jest od marzeń nawet najbardziej zajadłych feministek.

Czytając powieść Alderman nie sposób nie mieć wrażenia, że medium jakim jest proza, nawet bardzo...

zobacz kolejne z 506 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Nieposłuszne” wkrótce w kinach

Wakacyjnych premier kinowych ciąg dalszy! 3 sierpnia na ekrany polskich kin trafią „Nieposłuszne” z Rachel Weisz i Rachel McAdams w rolach głównych. To ekranizacja powieści „Nieposłuszeństwo” Naomi Alderman.


więcej
Patronaty tygodnia

Zaczął się długi majowy weekend. Nie wszyscy niestety mogą korzystać z jego uroków. Dla tych, którzy pracują lub jeszcze uczą się do matury mamy kilka premier, które ukażą się w przyszłym tygodniu pod naszym patronatem. Wśród nich mocna „Siła” Naomi Alderman, wznowienie „Dżozefa” Jakuba Małeckiego oraz najnowsza powieść Wojciecha Chmielarza „Żmijowisko”!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd