Głośniej niż śnieg

Tłumaczenie: Alicja Oczko
Wydawnictwo: Marginesy
5,89 (46 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
8
7
9
6
13
5
4
4
4
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harden Dan Sneeuw
data wydania
ISBN
9788365780010
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Miłość w czasach terroryzmu i paranoi. John De Vuyst jest redaktorem w wydawnictwie. Szczęśliwie się ożenił z piękną i inteligentną Margą. Pewnego dnia jego spokojne życie gwałtownie się kończy, gdy dostaje dwa tajemnicze listy w języku, który jest mu obcy. Niecałe dwadzieścia cztery godziny później wielka bomba wybucha na drugim piętrze Instytutu Świata Arabskiego w Paryżu, a wkrótce potem...

Miłość w czasach terroryzmu i paranoi.

John De Vuyst jest redaktorem w wydawnictwie. Szczęśliwie się ożenił z piękną i inteligentną Margą. Pewnego dnia jego spokojne życie gwałtownie się kończy, gdy dostaje dwa tajemnicze listy w języku, który jest mu obcy. Niecałe dwadzieścia cztery godziny później wielka bomba wybucha na drugim piętrze Instytutu Świata Arabskiego w Paryżu, a wkrótce potem dochodzi do potężnej eksplozji w bazylice Świętego Piotra w Rzymie.

Nie tylko świat zewnętrzny ulega zniszczeniu – także życie osobiste Johna staje się najeżone kłopotami, zwłaszcza po tym, gdy Marga dowiaduje się o jego romansie i postanawia się wyprowadzić.

Sprawy nabierają gwałtownego tempa, kiedy de Vuyst odkrywa, że istnieje bezpośredni związek między zaadresowanymi do niego listami i terrorystycznymi atakami nieznanych wtedy jeszcze fundamentalistów.

Głośniej niż śnieg to wnikliwa analiza współczesności, w której zacierają się granice tożsamości, religia jak nigdy od setek dzieli zamiast łączyć, a terroryzm i wiara w globalny spisek ciągnie ludzkość w odmęty paranoi i strachu. Oraz samotności i braku zaufania, bo nagle wszystko zaczyna się wydawać podejrzane.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 03 lipca 2017

Czy typowo popularny gatunek literacki, jakim niewątpliwie jest thriller może nieść za sobą coś więcej, aniżeli tylko i wyłącznie chwile niezobowiązującego relaksu? Czy prócz gwarancji odczuwania gęsiej skórki na ciele, ewentualnego (o ile takowe się znajdzie) przesłania, może dać gwarancję literackiej jakości?
Czy dreszczowiec, prócz funkcji stricte rozrywkowej, może pełnić również funkcję estetyczną?

Teoretycznie, biorąc pod lupę większość chwytliwych tytułów z gatunku, podobna teza brzmi niczym oksymoron. Co więcej, jawić się może jako odpychająca i wynaturzona fanaberia nad wyraz ambitnego autora, który to z powieści czysto odprężającej pragnie stworzyć dzieło jeśli nie unikatowe, to na pewno wyróżniające się z tłumu mu podobnych, nic nie wnoszących do życia czytelnika, nie bójmy się użyć kolokwialnego sformułowania – czytadeł. Teoria na szczęście pozostaje teorią. A praktyka?
Stefan Hertmans pokazuje, że jedno nie musi wykluczać drugiego.

Swoją najnowszą powieścią Głośniej niż śnieg dowodzi, iż mieszając ze sobą skrajnie różne konwencje – od thrillera, przez sensację po subtelny romans – odpowiednio cyzelując przy tym styl, z kunsztem polerując zdania można stworzyć thriller wybitny, daleki od taniej beletrystyki, a jednocześnie przystępny i atrakcyjny dla odbiorcy.

John de Vuyst Wiedzie życie przeciętnego mężczyzny w kwiecie wieku. Zawodowo – redaktor w niepobłażającym pisarzom wydawnictwie. Prywatnie – mężczyzna doceniający piękno kobiet, mąż, człowiek poważnie chory, regularnie poddawany dializom. To wokół niego skupione jest fabularne epicentrum powieści, którego punktem zapalnym są… listy. Enigmatyczne w swym przekazie przesyłki, wraz z pojawieniem się wydawnictwie rudowłosego pisarza staną się przyczynkiem do wieloaspektowego rozpadu egzystencji Johna. Bohater stanie bowiem nie tyleż w obliczu międzykulturowej, podszytej religijnym fanatyzmem wojny, co prywatnej, głęboko przeżywanej krucjaty wynikającej z wewnętrznego wyobcowania.

Stefan Hertmans operuje słowem w sposób nad wyraz umiejętny. Jego zręczność w splataniu ze sobą różnorakich wątków, która widoczna jest w połączeniu klasycznego suspensu z sensualnym, czułym romansem jest niezaprzeczalna. Belgijski pisarz modeluje intrygę niczym artysta rzeźbę z gliny. To zabawa formą, konwencją, językiem. Pióro Hertmansa jest plastyczne, a zarazem niepozbawione oryginalnego rysu.

Niespotykany jest również sam klimat powieści. Na jego zamaszysty wymiar składa się chociażby wylewający się zewsząd, wyraźnie zarysowany egzystencjalny marazm głównego bohatera, którego świat, wraz z kolejnymi etapami rozwoju akcji, rozpadać zdaje się na cząstki elementarne, rozwarstwia się. Na niepodlegającą dyskusji alienację Johna nakłada się subtelna, sensualna warstwa erotyzmu (tutaj nawet śmierć pachnie zmysłowością) oplotem której są typowe w powieściach suspensu: niepokój, lęk czy niepewność. Wszystko podszyte zostało niemal chorobliwą fascynacją głównego bohatera światem Chazarów, religijnym fanatyzmem, przytroczone z jednej strony brutalnymi, z drugiej budzącymi uczucie grozy momentami. Całość porusza w jakiś nieodzownie poetycki sposób, jest pełnym kunsztu słownym i fabularnym splotem, który po lekturze pozostawia nie tyleż zachwyt, co swoisty niedosyt.

Głośniej niż śnieg to więcej niż thriller. To powieść wielowymiarowa. Wielowątkowość, niejednoznaczność akcji oraz emocjonalna jej wielowarstwowość, w połączeniu z niemal lirycznym zabarwieniem stylu czynią z niniejszego tytułu rzecz świeżą, nowatorską. Jest to powieść sugestywna, wyróżniająca się, której łakniemy i która uzależnia. To thriller, który magnetyzuje.

www.bookiecik.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smutek cinkciarza

Autorka w dość przejrzysty sposób przedstawia nam lata osiemdziesiąte dwudziestego wieku z punktu widzenia cinkciarza który prowadził swój biznes , ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd