Pusta noc

Cykl: Żniwiarz (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,31 (709 ocen i 218 opinii) Zobacz oceny
10
65
9
95
8
161
7
201
6
109
5
46
4
13
3
11
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766840
liczba stron
432
język
polski
dodała
giovanna

Pierwsza odsłona serii Żniwiarz! Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno? Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka...

Pierwsza odsłona serii Żniwiarz!

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 482
Tali | 2017-10-21
Przeczytana: 09 lipca 2017

Rzadko czytam polskich autorów. Dotychczas przeczytałam zaledwie kilka powieści, które wyszły spod pióra rodzimych pisarzy.
Nie było to nigdy spowodowane tym, że uważałam, iż są oni gorsi od zagranicznych. Jedynie nie mają takiej promocji, przez co są mniej znani. Chcą zmienić swój nawyk, sięgania po autorów za granicy, postawiłam sobie za cel przeczytania jednej z nowości polskiego autora. Widząc nową pozycję na rynku wydawniczym, pasującą do mojego postanowienia, zapisałam ją na mojej liście i kilka miesięcy na nią polowałam, aż w końcu dorwałam ją w swoje łapki niezmiernie z tego powodu szczęśliwa.
Pusta noc zapowiadała się bardzo ciekawie. Mało miałam okazji poczytać o stworach ze słowiańskiej mitologii. Z wielkimi nadziejami rozpoczęłam przygodę ze Żniwiarzami, oczekując bardzo dobrej lektury.

Od niepamiętnych czasów ludzie snuli powieści o zmorach, które kryją się pod osłoną nocy. Towarzyszyły one codziennie ludziom wyjaśniając wszelkie zjawiska nieobjęte umysłem. Wbrew pozorom, nie są one jedynie grą wyobraźni i od zarania dziejów istnieją wśród ludzi, by stanowić często zagrożenie. Jednak zanim wyrządzoną one większą krzywdę, zostają wypędzone przez Żniwiarzy. Są to wolni strzelcy, którzy zabiją wszelkie niebezpieczeństwa nie z tego świata. Pomimo wyglądu ludzkiego, nie można powiedzieć, że są ludźmi. Magda żyje właśnie obok jednego z nich, który jest jej wujkiem. Od wielu lat poznaje tajniki pracy Żniwiarza, chcą pomagać Felixowi. Życie toczy się normalnym torem, do czasu dziwnych wydarzeń na terenie ich miasteczka i okolic. Nastaje bowiem czas, gdy nic nie jest pewne, i zarówno Magda, jak i Felix muszą się zmierzyć z czymś zupełnie nowym.

Pierwszą rzeczą, która mnie zainteresowała i dla której sięgnęłam po tę powieść jest mitologia słowiańska. Od kilku miesięcy zastanawiałam się nad kupnem zbioru mitów słowiańskich. Jednak nad rozmyślaniami się na razie skończyło. Dlatego też będąc zaciekawiona tym tematem postanowiłam sięgnąć po Pustą noc, aby poznać potwory z rodzimych ziem. Aczkolwiek trochę się rozczarowałam tym co znalazłam na kartkach powieści. Z każdą stroną chłonęłam każdą informację, jaką zawierała autorka o stworach oraz o sposobie ich wygnania. Jednakże w pewnym momencie (i tak okrojone informacje) skończyły się. Cały czas powtarzało się to co było wspominane wcześniej. Pomimo tego, że nie znam się na słowiańskich wierzeniach, sądzę iż bez problemu autorka mogła rozwinąć ten temat. Każda informacja zdawała się być okrojona i powierzchownie przedstawiona. Zamiast poznania dogłębnie słowiańskich stworów, można dowiedzieć się o nich zaledwie strzępków informacji.

Początek książki był bardzo trudny. Pomimo tego, że autorka nie używa wyszukanego języka, jej opisy wydawały mi się wyjątkowo nużące. Bardzo lubię plastyczne przedstawienie świata, jednak w tym przypadku wyczekiwałam dialogów, które więcej wnosiły i mnie nie nudziły.
Skoro jesteśmy przy świecie, trudno nie wspomnieć o Żniwiarzach. Autorka w tym przypadku się nie popisała moim zdaniem. Wydawali mi się oni niedopracowani i podobnie jak stwory, powierzchownie opisani. Byłam przekonana, że tajemni obrońcy ludzkości, zostaną żywiej przedstawieni. Nie oczekiwałam opisów w samych superlatywach, jednak "doszlifowania" funkcji, jak i samych Żniwiarzy.

Magda była kreowana na sympatyczną, bystrą i zaradną kobietę. Wszystkie te cechy były jedynie połowicznie. Nie raz zastanawiałam się, czy główna bohaterka jest taka inteligentna, jak mi się wydawało jeszcze pięć stron temu, czy nie. Nie do końca polubiłam się z dziewczyną i jej przygody nie wciągnęły mnie w taki sposób, w jakie powinny.
Felix niestety nie okazał się bardziej intrygującym bohaterem, niż Magda. Obojgu z nich brakowało pewnej iskry oraz cech, dzięki którym śledziłabym ich historię z wypiekami na twarzy.

Pusta noc rozczarowała mnie. Zarówno pod względem fabularnych, jak i kreacji bohaterów. Wszystkiemu "czegoś" brakowało, przez co ta powieść jest średnich lotów. Z chęcią poznam dalsze losy postaci, jednak nie będę ich z taką niecierpliwością wyczekiwała. Poleciłabym tę książkę osobom, które nie oczekują nie wiadomo jak dobrej lektury, tylko niezobowiązującej historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy tygodnie w Paryżu

zbyt wiele wątków, za dużo do przekazania, bo ciągle czuję pewnien niedosyt, zaczynała się żółwim tempem, a potem nagle się skończyła; aczkolwiek były...

zgłoś błąd zgłoś błąd