Pusta noc

Cykl: Żniwiarz (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,26 (504 ocen i 177 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
71
8
107
7
143
6
79
5
36
4
8
3
9
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766840
liczba stron
432
język
polski
dodała
giovanna

Pierwsza odsłona serii Żniwiarz! Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno? Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka...

Pierwsza odsłona serii Żniwiarz!

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 505
brakpomysłu | 2017-06-16

Z pozoru Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Pracuje w niewielkiej księgarni i pomaga w domowych obowiązkach. Jednak wolny czas spędza inaczej niż jej rówieśnicy - tropi stwory wywodzące się z słowiańskich wierzeń. Krainę umarłych opuszcza najpotężniejsza istota z jaką żniwiarze dotąd się spotkali. W tym samym czasie Magda poznaje Mateusza. Chłopak niedawno wprowadził się do miasteczka i dziewczyna jest jedną z niewielu osób, które utrzymują z nim kontakt. W końcu wprowadza go w świat słowiańskich wierzeń. Nie wie jednak, że niedługo wszyscy widzący stwory znajdą się w niebezpieczeństwie.

Zdecydowanie jest to jedna z tych książek, które zaintrygowały mnie pozytywnymi opiniami i wydaniem. Dopiero później zerknęłam na opis i wiedziałam, że muszę ją mieć. Zwłaszcza gdy dostrzegłam rekomendacje Mai Lidii Kossakowskiej. To wszystko sprawiło, że nie mogłam się jej doczekać.

Przyznaje, że ostatnio co raz częściej sięgam po fantastykę młodzieżową. Sama jestem tym zaskoczona, nigdy nie był to mój ulubiony gatunek. Trzeba przyznać, że pomysł na tę książkę jest niebywale oryginalny. W końcu nie za często słyszy się o fantastyce opartej na mitologii słowiańskiej. A szkoda, bo ta pokazana przez autorkę jest bardzo ciekawa. Przede wszystkim jest inna. I co najlepsze, niektóre jej aspekty w pewnym stopniu już znamy! Za pomysł książka ma u mnie ogromnego plusa.

Bohaterowie jakich wykreowała autorka są bardzo naturalni i autentyczni. Łączące ich relacje wydają się być identyczne jak te z jakimi sami się spotykamy. Dzięki temu książka jest bardzo realistyczna i o wiele łatwiej i szybciej możemy wyrobić sobie zdanie na temat jej bohaterów. Właśnie dzięki tej autentyczności relacji, wątek miłosny nie jest irytujący. Wręcz odwrotnie - czytelnik ma ochotę kibicować bohaterom. Również dlatego, że miłość nie gra tu pierwszych skrzypiec. Potraktowana została jako poboczny wątek, zaledwie tło do wydarzeń związanych z upiorami. Dla mnie to ogromna zaleta.

Nie umiem wam obiecać niekończącej się akcji. Jest jej mnóstwo, ale są też spokojniejsze momenty. Dla mnie były one idealnie wyważone. Może poza początkiem, który mógłby być nieco krótszy. Pozwalały na chwile zastopować, a wszystko nie działo się zbyt chaotycznie. Tym samym czytelnik miał czas na poukładanie sobie wszystkiego, co nie pozwala mu się pogubić w nowo poznanym świecie.

Nie miałam wcześniej styczności z autorką, dlatego byłam przekonana, że to jej debiut. Dopiero później zorientowałam się, że tak nie jest. Gdyby jednak tak było byłby naprawdę dla mnie wielkim zaskoczeniem. Żeby nie było - nadal nim jest, jednak kaliber troszeczkę zmalał. Minimalnie. "Żniwiarz. pusta noc" to dla mnie jedna z lepszych książek z naszego podwórka po jaką ostatnio sięgnęłam.

Tekst z http://smieszna-nazwa.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przenajświętsza Rzeczpospolita

Generalnie przysiadłem do tej książki w nadziei, że ujrzę choć trochę realistyczną wizje antyutopijnej Polski... i nie do końca było to o czym myślałe...

zgłoś błąd zgłoś błąd