Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Osiemnaście stopni poniżej zera

Tłumaczenie: Ewa Wojciechowska
Cykl: Fabian Risk (tom 3)
Wydawnictwo: Marginesy
7,24 (134 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
18
8
41
7
33
6
24
5
5
4
3
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arton Grader Minus
data wydania
ISBN
9788365586964
liczba stron
528
język
polski
dodał
L_Settembrini

Po szalonym pościgu dwóch samochodów przez centrum Helsingborga jedno z aut wpada do basenu portowego. Wszystko wskazuje na to, iż był to wypadek, ale wkrótce się okazuje, że kierowca zatopionego samochodu, znany przedsiębiorca w branży IT i twórca popularnej gry na telefon, był martwy już od wielu tygodni, a jego zwłoki zostały zamrożone. Jest początek maja i od wydarzeń opisanych w „Ofierze...

Po szalonym pościgu dwóch samochodów przez centrum Helsingborga jedno z aut wpada do basenu portowego. Wszystko wskazuje na to, iż był to wypadek, ale wkrótce się okazuje, że kierowca zatopionego samochodu, znany przedsiębiorca w branży IT i twórca popularnej gry na telefon, był martwy już od wielu tygodni, a jego zwłoki zostały zamrożone.
Jest początek maja i od wydarzeń opisanych w „Ofierze bez twarzy” minęły już prawie dwa lata. Od kilku miesięcy w wydziale kryminalnym helsingborskiej policji panuje niespotykany spokój. Fabian Risk wykorzystuje ten czas na próbę uzdrowienia stosunków w swojej rodzinie, ale zarówno on, jak i jego koledzy zaczynają się nudzić, choć nikt z nich nie odważyłby się wypowiedzieć tego na głos. Kiedy więc na ich biurkach ląduje zagadka zamrożonego milionera, wszyscy myślą to samo: nareszcie. Rozpoczyna się walka z czasem, w której nic nie okazuje się takie, jakim się z początku wydawało. Wkrótce sprawy przybierają tak nieoczekiwany obrót, że Fabian przestaje wierzyć w swój własny osąd. Zarazem ma świadomość, że jeśli szybko nie znajdzie rozwiązania, w zamrażarce wyląduje kolejna ofiara. „Osiemnaście stopni poniżej zera” to kryminał o pościgu za bezwzględnym mordercą.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 64
Book_Kaffe | 2017-04-26
Na półkach: Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ludzie listy piszą, więc napiszę i ja.

Szanowny Panie Stefanie Ahnhem.
Zapewne nie przeczyta Pan tej recenzji, ale zwracam się w pierwszym akapicie bezpośrednio do Pana. Jak duży tupet trzeba mieć, żeby napisać powieść tak dobrą, że aż wywróciła mi do góry nogami cały dzień pracy.
Detta är en skandal !

Wiadome jest, że uwielbiam skandynawską literaturę (tak, nie tylko kryminały). Cokolwiek by mówić o kryminałach samych w sobie, to Skandynawowie są dla mnie mistrzami tworzenia mrocznego i surowego klimatu. Oczywiście, są te gorsze i te lepsze, i oceniając „Osiemnaście stopni poniżej zera”, to zdecydowanie jest to książka z zakresu tych, które wręcz pochłaniają czytelnika.

Pewnego dnia, pędzące czerwone BMW z impetem wpada do basenu portowego. Kierowca, obecnie już denat, którego wyciągnięto z auta, to zamożny przedsiębiorca firmy z branży IT. To kolejna oczywista sprawa dla policji - jechał za szybko, na podwójnym gazie, wpadł autem do wody, zginął i kropka. Jednak, jako że książka ma 500 stron, to sprawa musi się skomplikować. Patolog policyjny stwierdza, że obrażenia denata wykluczają okoliczności śmierci, ale przede wszystkim wskazują na to, że przedsiębiorca zginął dużo wcześniej przed wypadkiem. Logicznie podchodząc do sprawy, taka diagnoza jest niemożliwa, ale czy logika i trzymanie się tylko tego co oczywiste, to dobry doradca? Od momentu pojawienia się wątpliwości, policjanci zaczynają drążyć i właśnie wtedy sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Gra się rozpoczyna.

W książce poza dreszczykiem, są również uwzględnione wątki obyczajowe. Autor nie zamienił powieści w ckliwy obyczaj, ale dodał mu dramatyzmu i uwiarygodnił postacie. Można napisać, że tchnął w nie życie. Dzięki temu czytelnik może delektować się dużą porcją, dobrze ukształtowanych bohaterów.

Minus, minusik, minusiczek - dużo nazwisk, ale to nie obniża jakości powieści. Mała czcionka, jednak to może być problem jedynie dla mnie, bo że czytam dużo i ze zrozumieniem, to jestem już odrobinę przyślepawa.

Pomyślicie, że ja znów lobbuje Skandynawa, ale nie mogę inaczej, kiedy książka jest na prawdę dobra. Jeśli już ogarniecie swoje codzienne obowiązki, to może uda wam się znaleźć chwilkę na czytanie. Polecam usadowić się w wygodnym miejscu. Wyłączyć telefon, komputer. Zrobić termos ulubionego napoju, zapas kanapek i zacząć czytać, przenosząc się do mrocznej i chłodnej Skandynawii.

Wydawało się wam kiedyś że jesteście czegoś pewni? „Osiemnaście stopni poniżej zera” uświadomi wam, że, no właśnie, że tylko wam się wydawało.

Książka bardzo dobra, bardzo wciągająca, budująca napięcie od samego początku i utrzymująca do samego końca.

Polecam!
Jag rekommenderar!

http://bookdetective.pl/new/podlupa-18.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Reguła nr 1

Z czystym sumieniem mogę ją polecić! Nie lubię polskich książek ale ta jest po prostu bardzo dobra! Akcja od początku do końca, sama książka trochę w...

zgłoś błąd zgłoś błąd