Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapisane w wodzie

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
6,48 (2147 ocen i 385 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
105
8
329
7
581
6
555
5
277
4
98
3
72
2
25
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Into the water
data wydania
ISBN
9788380317086
liczba stron
368
język
polski
dodał
maitiri

„ Alec, obudź się. Obudź się! Nel Abbott nie żyje. Znaleźli ją w wodzie. Skoczyła“. „Julio, to ja. Musisz oddzwonić. Oddzwoń. Proszę. To ważne. Oddzwoń, jak tylko będziesz mogła, dobrze? Chcę… To ważne“. Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry. Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc. Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła“. A Jules musi wrócić...

„ Alec, obudź się. Obudź się! Nel Abbott nie żyje. Znaleźli ją w wodzie. Skoczyła“.

„Julio, to ja. Musisz oddzwonić. Oddzwoń. Proszę. To ważne. Oddzwoń, jak tylko będziesz mogła, dobrze? Chcę… To ważne“.

Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry.
Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc.
Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła“. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą.

Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła.

A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.

W tym samym dynamicznym stylu i z tym samym dogłębnym zrozumieniem kierujących człowiekiem instynktów, jakie pochłonęły miliony czytelników jej debiutanckiej powieści, Paula Hawkins przedstawia nowy porywający thriller, w którego tle czają się historie z przeszłości i drzemie siła, z jaką potrafią one zniszczyć ludzkie życie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 83
Biały_Notes | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017

Chyba żadna lektura nie podzieliła moli książkowych tak bardzo, jak słynna "Dziewczyna z pociągu" Pauli Hawkins. Jedni się nią zachwycali, inni krytykowali bezlitośnie, nazywając płytką i przewidywalną, a jeszcze inni starali się zachować wyważone stanowisko, doceniając wciągającą fabułę, ale piętnując nachalną promocję powieści. Jakkolwiek by na pociągową dziewuszkę nie patrzeć, zapewniła ona autorce sławę, która obecnie sama w sobie jest najlepszą rekomendacją. Nie wyobrażam sobie, aby którykolwiek książkoholik nie zastanawiał się choć przez chwilę: jak wypadła najnowsza książka Pauli Hawkins? Lepiej od jej literackiego debiutu? Gorzej? Tak samo dobrze? A może tak samo źle? Cóż, w moim odczuciu "Zapisane w wodzie" bije "Dziewczynę z pociągu" na głowę. I to pod każdym względem.

W angielskim miasteczku Beckford jest takie miejsce, które przyciąga pięknem i idylliczną scenerią. Zwodnicze miejsce, które stało się niemym świadkiem wielu dramatycznych zgonów. Topielisko. To tutaj przed wiekami pławiono kobiety podejrzewane o czary, to tutaj postanowiły zakończyć swe życie Anna, Lauren i Katie. A teraz Nel. Nel Abott, czarna owca Beckford, kobieta rozgrzebująca traumatyczną przeszłość. Skoczyła w odmęty Topieliska, osierocając krnąbrną, nastoletnią córkę i tym samym zmuszając do przyjazdu swoją siostrę, Jules. A Jules nienawidzi Beckford i obiecywała sobie nigdy tu nie wrócić. Boi się tego miasta. Boi się Topieliska. Przez krok Nel nie miała wyboru. Tyle tylko, że Nel nie była typem samobójcy. Z kolei  jej córka, Lena, zdaje się wiedzieć więcej niż chce wyjawić.

Jest w piórze Pauli Hawkins coś takiego, co przyciąga i intryguje. Coś, co sprawia, że bardzo trudno przerwać lekturę jej książek, że nie sposób o nich zapomnieć. Piętrzące się wokół tajemnice, aura niejasności, rzucone tu i ówdzie skrawki wspomnień - to wszystko buduje niezwykłą atmosferę powieści Hawkins, atmosferę oryginalną i charakterystyczną dla tej pisarki. Wydaje mi się, że właśnie owa atmosfera stała za ogromnym sukcesem "Dziewczyny z pociągu". "Zapisane w wodzie" tego klimatu nie zabija, a wręcz przeciwnie - potęguje go. Niedopowiedzenia, strzępki informacji i krążące wokół zagadki z przeszłości niezauważenie zwabiają czytelnika w pułapkę zachłannego czytania. W najnowszej powieści Pauli Hawkins zatapia się do razu, z własnej i nieprzymuszonej woli.

Ci, którzy zarzucali "Dziewczynie z pociągu" przewidywalność, nie będą mogli użyć tego argumentu w przypadku "Zapisane w wodzie". Paula Hawkins wodzi nas za nos bardzo sprawnie, zdradzając dokładnie tyle, ile chce zdradzić. Kiedy mamy się czegoś domyślić, to się domyślimy. Kiedy mamy pozostać w nieświadomości, to pozostaniemy w niej do ostatniej strony. Więcej - do ostatniego zdania. Sama intryga nie jest może specjalnie skomplikowana i żadne z niej arcymistrzostwo, ale autorka sprytnie ją podsyca, wplatając wzmianki o czarownicach, elementy paranormalne oraz wyraźny klimat Topieliska. Klimat działający na czytelnika dokładnie tak samo, jak na wcześniejsze samobójczynie - Topielisko przeraża, lecz także niesamowicie przyciąga.

Ogromną rolę odgrywają również bohaterowie, którzy zostali wykreowani o niebo lepiej od nieco mdłej i stereotypowej Rachel. Mieszkańcy Beckford mają swoje charaktery, charaktery ewidentnie naznaczone skazami. Każda postać posiada jakąś tajemnicę, mniej lub bardziej mroczną, a każda tajemnica wpłynęła na przebieg wydarzeń nad Topieliskiem. Gnani instynktami i egoizmem bohaterowie nie zdają sobie sprawy ze szkód, jakie wyrządzają. Ludzkie pragnienia i słabości, potrzeba zemsty i niebezpieczna ciekawość popychają ich do podejmowania dramatycznych kroków. Kroków, które nieuchronnie prowadzą do tragedii.

"Zapisane w wodzie" to trzymający w napięciu, bardzo dobrze napisany thriller o zdradzie, miłości, nienawiści i brudnych tajemnicach, pragnących ujrzeć światło dzienne. To pochłaniająca lektura na jeden wieczór, którą czyta się błyskawicznie, nie potrafiąc choć nie chwilę rozstać się z Beckford i jego mieszkańcami. Chociaż należę do grona zwolenników "Dziewczyny z pociągu", to drugą książkę Pauli Hawkins uważam za zdecydowanie lepiej skonstruowaną i o wiele ciekawszą. Nie umiałam się od niej oderwać, nie umiałam przestać o niej myśleć, zatem gorąco Wam ten tytuł polecam. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć z obcej ręki

Moja siódma już lektura autorstwa Nory Roberts z serii o porucznik Eve Dallas. Może nie ma tu dużego rozmachu, nie ma imponującej ilości ofiar, ale na...

zgłoś błąd zgłoś błąd