Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powrót z gwiazd

Seria: Dzieła Stanisława Lema
Wydawnictwo: Agora SA
7,66 (1459 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
127
9
292
8
368
7
445
6
133
5
64
4
13
3
17
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375524116
liczba stron
242
język
polski

Inne wydania

Powrót z gwiazd to historia astronauty, który na skutek paradoksu czasowego Einsteina powrócił z wyprawy w Kosmos na Ziemię, gdzie tymczasem minęło półtora stulecia. Hal Bregg próbuje zrozumieć i zaakceptować ziemską cywilizację, która zrezygnowała zpodejmowania ryzyka na rzecz bezpieczeństwa i dostatku. Fascynująca wizja Ziemi jako obcej planety na której - by żyć tam dalej - trzeba na nowo...

Powrót z gwiazd to historia astronauty, który na skutek paradoksu czasowego Einsteina powrócił z wyprawy w Kosmos na Ziemię, gdzie tymczasem minęło półtora stulecia. Hal Bregg próbuje zrozumieć i zaakceptować ziemską cywilizację, która zrezygnowała zpodejmowania ryzyka na rzecz bezpieczeństwa i dostatku. Fascynująca wizja Ziemi jako obcej planety na której - by żyć tam dalej - trzeba na nowo doświadczyć na sobie problemów sensu egzystencji, dobra i zła, swobody i zniewolenia, agresji i miłości.

Pozycja zawiera także:
Co się Lemowi nie śniło? Rozmowa Ewy Lipskiej ze Stanisławem Lemem o snach
Trudny powrót z gwiazd. Posłowie prof. Jerzego Jarzębskiego

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 619
Konrad Urbański | 2012-12-22
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Cieszę się, że znów powróciłem do książek Stanisława Lema. Rozpoczęta dwa lata temu, również w wakacje, kampania, mająca na celu nadrobienie twórczości pisarza, przyniosła całkiem obfity plon myślowy, nie tylko w postaci inspiracji widocznych, zawartych w napisa-nych opowiadaniach. Za pierwszym razem zaczynałem od Dzienników gwiazdowych i Opo-wieści o pilocie Pirxie. I tak parłem, przez Cyberiadę, Pamiętnik znaleziony w wannie, Wizję lokalną, Niezwyciężonego… Moją największą hańbą jest dotychczas brak przeczytanego So-laris. Ale wszystko jest kwestią chęci, czasu z pewnością nie zabraknie. Przynajmniej na razie.

Do rzeczy. Całkiem niedawno mój wzrok spoczął na "Powrocie z gwiazd". Tytuł, podobnie jak i główny zarys fabularny, są dosyć oczywiste. Oto pilot, Hal Bregg, powraca z trwającej kilka lat w przestrzeni kosmicznej, a kilkadziesiąt na Ziemi, podróży gwiezdnej. Lem korzysta tu z dobrodziejstwa "paradoksu bliźniąt". Pozwolę sobie na, karkołomne nieco, wyjaśnienie go. Na Ziemi rodzą się bracia bliźniacy, z których jeden pozostaje na Ziemi, a drugi zostaje wysłany szybkim statkiem w przestrzeń kosmiczną. Po pewnym czasie ten drugi powraca i spotykają się. Okazuje się, że ten, który pozostał na Ziemi, jest starszy od wysłanego wcze-śniej w kosmos. Stąd można wyciągnąć wniosek, że Bregg, powracając z gwiazd, nie zestarzał się o kilkadziesiąt lat (najwyżej o kilka), a cywilizacja ziemska uległa gwałtownemu przyspieszeniu. Teraz pilot musi odnaleźć się w zupełnie nowym otoczeniu, obcym mu, ultranowoczesnym.

Pierwsze dwadzieścia stron to fenomenalny i bardzo szybki, porwany nieco, opis potężnego dworca, rozsyłającego podróżnych po najróżniejszych częściach miasta. Bregg kompletnie nie może się odnaleźć – trafia na niezrozumiałe, nowe nazwy, jest obsługiwany przez roboty, wyróżnia się również wyglądem – populacja Ziemi uległa znacznemu zmniejszeniu. Przypo-mina to trochę sceny z Podróży Guliwera, kiedy to główny bohater, wędrując po ulicach po powrocie z krainy Liliputów, dziwnie spogląda na ludzi. Niby są normalni, ale jednak czymś się różnią.

Tutaj należy wskazać na pewną trafną analizę Lema – gwałtowny rozwój cywilizacji powodu-je wyłączenie jednostek, które, świadomie lub nieświadomie, odcinają się od społeczeństwa. Spróbujmy wyobrazić sobie w dzisiejszych czasach odłączenie się od radia, Internetu, telewi-zji, prasy, innych ludzi – takie zaszycie w kompletnej puszczy, bez dostępu jakichkolwiek informacji. Parę miesięcy zupełnie wystarczy na całkowite wyrzucenie siebie z obiegu. Po jakimś czasie każdy z nas stałby się całkowitym dinozaurem. Za czasów Lema nie było to jeszcze aż tak widoczne – potężna lokomotywa dziejów dopiero ulegała rozpędzeniu. Dzisiaj takie zjawisko jest znacznie bardziej widoczne. Trafną prognozę wytoczył autor Dzienników gwiazdowych.

Bohater musi więc znaleźć siebie w kompletnie odmiennej rzeczywistości. Lem wskazuje tutaj dwie drogi – pierwszą jest próba osadzenia się w nowym świecie, znalezienia normalności. Tą normalnością jest miłość – tutaj ciekawym zabiegiem może być przeprowadzenie porównania między głównymi bohaterami Roku 1984 i Powrotu z gwiazd. Czy miłość jest w stanie zwyciężyć w stechnicyzowanym i ultranowoczesnym świecie? Alternatywę stanowi powrót w gwiazdy. Co wybierze bohater? Tu nie chcę zbyt wiele zdradzać, ewentualni czytelnicy mogliby się zniechęcić.

Kontynuując próbę wyszukania podobieństw między Orwellem a Lemem, można wskazać na zasadnicze elementy nowoczesnej cywilizacji. Społeczeństwo u Lema jest zbetryzowane – całkowicie pozbawione agresji, chęci do heroizmu i bohaterstwa, brzydzące się krwią. Świat to uładzony, mli-mli, jak mawia jeden z bohaterów. I gdzie tu miejsce dla ludzi powracających z gwiazd?

Na koniec – w książce można odnaleźć znaczenie więcej analogii do świata współczesnej techniki. Wystarczy wspomnieć o systemie GPS (mapa, jaką bohater otrzymuje w pierwszym rozdziale ma podświetlane właściwe drogi), audiobookach i e-bookach (lektony i optony u Lema). Ciekawostki, ale jakże miło czytać o rzeczach dawniej kompletnie nieznanych, a dzi-siaj będących już niemal w powszechnym użytku. Szczególnie wybija się to na tle taśm perforowanych, które wyzierają jeszcze z Dzienników gwiazdowych…

Podsumowując – książka to godna przeczytania, z pomysłem fabularnym odbiegającym nieco od kanonu dzieł Lema. Warto również zachęcić do poszukiwania dalszych analogii, krótka i pisana na gorąco recenzja nie jest w stanie uchwycić wszystkiego, co ciekawe – a znaleźć tu można również eugenikę, permanentną kontrolę społeczeństwa, sceptycyzm wobec eksploracji kosmosu… Wszystko, co najlepsze u Lema.

Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skazaniec. Z bestią w sercu

Odjęło mi mowę... Pierwszy tom mnie zachwycił i teraz nie wiem, co mam napisać przy drugim: że jeszcze lepszy, że przemoc i brutalnosc tego światka je...

zgłoś błąd zgłoś błąd