Wykluczeni

Wydawnictwo: Wielka Litera
7,65 (350 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
53
8
121
7
87
6
32
5
15
4
1
3
1
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Nieważne gdzie mieszkasz, jeśli jesteś niechcianym gościem na Ziemi. Książka Artura Domosławskiego to zbiorowy portret ludzi bez głosu i reprezentacji. Przegranych, poniewieranych i wydziedziczonych. W Kolumbii milicyjne szwadrony śmierci mordują niewinnych młodych mężczyzn z dzielnic biedy, aby podnieść statystyki „wojny z terrorem” i otrzymać premie finansowe. W Brazylii drobni sklepikarze...

Nieważne gdzie mieszkasz, jeśli jesteś niechcianym gościem na Ziemi.
Książka Artura Domosławskiego to zbiorowy portret ludzi bez głosu i reprezentacji. Przegranych, poniewieranych i wydziedziczonych.
W Kolumbii milicyjne szwadrony śmierci mordują niewinnych młodych mężczyzn z dzielnic biedy, aby podnieść statystyki „wojny z terrorem” i otrzymać premie finansowe.
W Brazylii drobni sklepikarze zrzucają się na odstrzelenie „mętów” – bezdomnych dzieci, śpiących na schodach świątyni.
Na Okupowanych Terytoriach Palestyńskich wojsko utrudnia rdzennym mieszkańcom dostęp do wody i zakazuje gromadzenia deszczówki.
W dalekiej Mjanmie dokonuje się ciche ludobójstwo na ludzie Rohingja, o którym większość ludzi Zachodu nawet nie słyszała...
Notes Artura Domosławskiego wypełniał się przez lata historiami przemocy i wykluczenia. Razem z nim odwiedzamy miejsca odległe od siebie o tysiące kilometrów: Kolumbię, Brazylię, Meksyk, Palestynę, Egipt, Sudan Południowy, Kenię i Myanmar, za każdym razem poznając nowy sposób, w jaki – będąc człowiekiem w XXI wieku – można cierpieć i zadawać ból. Te historie – ułożone jedna przy drugiej – łączy, mimo pozornych różnic, intymna nić. Nieważne w jakim języku mówisz, jeśli jesteś „nagim życiem” w rękach tych, którzy mają władzę, możesz zginąć, zniknąć, zostać zepchniętym do roli “podczłowieka”. Globalizacja I homogenizacja objęła nie tylko rynki finasowe, ale też biedę, rozpacz I śmierć.
W lekturze tej książki nie chodzi jednak tylko o przyglądanie się, o dreszcz przerażenia, a nawet o odruch empatii. Domosławski nie jest sentymentalny i nie pozwala na naiwną lekturę. Czy w historiach z tamtego świata nie odnajdziemy czasem naszych śladów? Czy w beztrosko zarysowanych granicach, pozornie odległych wojnach, wyciętych lasach, waśniach etnicznych nie odnajdziemy czasem tropu prowadzącego nas z powrotem do miast bezpiecznego, dostatniego i zadowolonego z siebie Zachodu? Do Warszawy, Krakowa, Gdańska, Wrocławia?
Szczególnie zasmucające są przypadki, kiedy jedni wykluczeni wykluczają innych - jeszcze słabszych od siebie.
Artur Domosławski, fragment Wstępu

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 170
Parus | 2016-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2016

Artur Domosławski zabrał mnie w podróż po mrocznej krainie. Razem z nim odwiedziłam Amerykę Łacińską, głąb Afryki i Azji, Bliski Wschód czyli miejsca, w których można poczuć się jak w piekle…
Kim są tytułowi wykluczeni? To mężczyźni, kobiety i dzieci, którzy żyją w biedzie, bez perspektyw, pozbawieni praw - politycznych, obywatelskich, ekonomicznych. To także ludzie, którzy żyją w dobrych warunkach materialnych, ale są wykluczani z powodu przynależności etnicznej, wyznawanej wiary, orientacji seksualnej, albo płci.
“Jane Muthoni Mara, lat siedemdziesiąt kilka, zeznała przed brytyjskim sądem, że tłuczono ją pałkami i gwałcono za pomocą butelki z gorącą wodą. Innym kobietom miażdżono piersi za pomocą szczypiec, wpychano do waginy robaki i lufy karabinów. Kazano biegać nago z wiadrami odchodów na głowie.” To tylko Brytyjczycy urządzili obozy koncentracyjne na terenie dzisiejszej Kenii, siedem lat po drugiej wojnie światowej. “Philip Limunya miał nadzieję, że nie odważą się zaatakować kościoła. Wkoło płonęły już chaty sąsiadów. Napastnicy wyciągali ludzi na podwórze, tłukli pałkami, cięli maczetami, zabijali z łuków. Były wrzaski, płacz, przekleństwa. I krew, dużo krwi.” Ludy Luo przeciwko ludom Kikuju, ponieważ wybory wygrał przedstawiciel Kijuków (Kenia 2008).
Takich obrazów jest w książce wiele. Skłaniają one czytelnika, do głębszego zastanowienia się nad tym co właśnie przeczytał. Uważam, że książka jest bardzo ważna i potrzebna. Powinna zostać przetłumaczona na wiele języków, aby ludzie z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Francji, także mogli przekonać się jak wygląda życie w krajach Południa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O czym myślisz?

Wiele razy rozwodziłam się już nad Przemysławem Wechterowiczem i jego stylem, dlatego teraz już nie będę. Ale mimo tego, że to krótki wpis (książka t...

zgłoś błąd zgłoś błąd