Cyberiada

Seria: Dzieła Stanisława Lema
Wydawnictwo: Agora SA
7,8 (1159 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
170
9
266
8
251
7
275
6
96
5
60
4
12
3
28
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375524154
liczba stron
428
język
polski

Duet ten stanowi parę najlepszych przyjaciół, ale też rywali. Ich spory o miano najlepszego konstruktora przybierały nawet dość brutalne formy (opowiadanie Wielkie lanie). Kiedy nie są oni zajęci konstruowaniem kolejnych wspaniałych mechanizmów, podróżują po Wszechświecie, pomagając potrzebującym. I jakkolwiek są oni opisywani jako dobrzy i praworządni, nie oponują i nie wstydzą się przyjmować...

Duet ten stanowi parę najlepszych przyjaciół, ale też rywali. Ich spory o miano najlepszego konstruktora przybierały nawet dość brutalne formy (opowiadanie Wielkie lanie). Kiedy nie są oni zajęci konstruowaniem kolejnych wspaniałych mechanizmów, podróżują po Wszechświecie, pomagając potrzebującym. I jakkolwiek są oni opisywani jako dobrzy i praworządni, nie oponują i nie wstydzą się przyjmować hojnych nagród za ich usługi. Oszukani w tej materii nie zawahają się sami ukarać niesłowne osoby.

Pozycja zawiera także:
Summa smocologiae. Esej Adama Michnika o totalitaryzmie.
Czy kosmos jest śmieszny? Posłowie prof. Jerzego Jarzębskiego.

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

książek: 1596
Marcin | 2013-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2013

Mamy wielkie szczęście że jesteśmy polakami... albo inaczej, że Lem był polakiem (w każdym razie jedno z dwojga) i mamy tą wygodę czytania go w oryginale. Wiadomo że przekład nawet najbardziej doskonały zniekształca oryginalny tekst. Szczególnie nie wyobrażam sobie czytania takiej "Cyberiady" w innym języku niż polskim! Jest to bowiem ze strony Lema istny popis polszczyzny wszelakiej, nieprzekładalnej wręcz, w której na każdej stronie roi się od neologizmów i radosnego niczym nieskrępowanego słowotwórstwa.

"Cyberiada" imponuje zatem od strony językowej. Pod tym względem jest to istny kolos. Warto choćby dlatego sięgnąć po ten zbiór. Zadziwiające co można zrobić z polskim językiem... tak go powyginać, powykręcać i bawić się nim na wszelkie sposoby :) Łączenie archaizmów z naukowo-technologicznym żargonem w sposób niezwykle żartobliwy. Naprawdę nie mam pojęcia skąd Lem brał te wszystkie słówka :)

Fabularnie "Cyberiada" to zbiór opowiadań o dwóch konstruktorach robotach i ich przygodach. A tak naprawdę to jedno wielkie i dość niespotykane połączenie baśniowych motywów z przyszłościową naukową fantastyką. Do tego opowiedziane z abstrakcyjnym humorem, aczkolwiek każda historia ma swoje bardzo poważne przesłanie, niekiedy filozoficzne, a często nawet dość pesymistycznie. Wynika to chyba jednak z natury Lema który bardzo ostrożnie i sceptycznie patrzył na przyszłość i rozwój ludzkiej cywilizacji.

Czytając "Cyberiadę" miałem dość mieszane odczucia. Raz miałem wrażenie że czytam dowcipną bajeczkę o królu i jego poddanych, by po chwili zostać rzuconym w wir filozoficzno-naukowych rozważań najwyższej próby z zakresu ontologii, i to wszystko w obrębie jednego tekstu! Na tym polegała też genialność Lema, który pod płaszczykiem bajek z robotami w roli głównej, wypowiadał się na poważne tematy z zakresu socjologii, etyki czy polityki.

Mieszane uczucia towarzyszyły mi bardzo często, zależnie od opowiadania. Były takie fragmenty które uważam za genialne, ale były i takie gdzie uważam że Lem przedobrzył i przeszarżował z ilością i natężeniem swoich neologizmów. Przykładowo "Opowieść drugiego Odmrożeńca" - świetna, zabawna, inteligentna i błyskotliwa! "Opowieść pierwszego Odmrożeńca" - zupełnie dla mnie niestrawna, na granicy bełkotu. Przeważają jednak zdecydowanie te opowieści przy których mi szczena opadła i przy których za głowę się łapałem (jednocześnie chichocząc). "Kobyszczę" i "Powtórka", moim zdaniem dwa najlepsze teksty w tym zbiorze.

"Cyberiadę" warto znać, bo kto jej nie czytał to tak naprawdę nie poznał Lema. Książka trudna, wymagająca, nastręczająca czasem sporo kłopotów, a niekiedy nawet irytująca, ale jakże genialna. Ile tam w niej jest do wyczytania! Po jej lekturze pozostaje mi tylko powiedzieć że ten Lem to musiał mieć łeb jak mało kto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Luterański katechizm dla dorosłych

Nie oceniam pod kątem tego co mi się podobało i podoba w luteranizmie, a co nie, tylko pod kątem tego, po co sięgnąłem po luterański katechizm dla dor...

zgłoś błąd zgłoś błąd