Confess

Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: Otwarte
8,03 (3738 ocen i 438 opinii) Zobacz oceny
10
762
9
774
8
921
7
719
6
354
5
132
4
38
3
27
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Confess
data wydania
ISBN
9788375154382
liczba stron
304
język
polski
dodała
Abiernat

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET PRAWDĘ MIŁOŚĆ Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej...

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET
PRAWDĘ
MIŁOŚĆ

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Dziewczyna odkrywa jednak, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze...

Wszystkie wyznania, które przeczytacie w tej powieści, są prawdziwe.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 993
assina | 2017-12-03
Przeczytana: 03 grudnia 2017

MALOWNICZE WYZNANIA


Zawsze miałam słabość do artystów, ale Owen Mason Gentry przeszedł samego siebie.
Tak wiem - ciągle to samo. Pewnie już osłabiam was swoimi stałymi zachwytami nad głównymi bohaterami, ale przecież to nie moja wina! Jeśli już to w tym przypadku wina pani Colleen Hoover ;).
Jak za każdym razem, książki tejże autorki porywają mnie do swojego świata i nie chcą wypuścić ze swoich sideł, tak i teraz musiało się też stać. "Confess" zadziałało na mnie jak prawdziwy narkotyk, od którego uzależniłam się po pierwszym spróbowaniu. Zdążyłam się przyzwyczaić do tego, jakże pięknego i barwnego, stylu pisarskiego, ale uroku dodaje oczywiście sam fakt, że fabuła była zniewalająca. Jestem pełna podziwu do historii jakich tworzy Hoover i jak świetnie jej to wychodzi! Wybranie ścieżki pisarskiej to zdecydowanie jedna z najlepszych decyzji w jej życiu, jestem tego pewna :).
"Confess" zaczyna się od razu, że się tak wyrażę. Nie ma żadnych błahych przedstawień i ciągnięcia tego głównego wątku. Autorka wyraźnie nie cacka się z głównym tematem fabuły i przechodzi do rzeczy, za co jestem bardzo jej wdzięczna.
Przede wszystkim poznajemy Auburn i Owena, których przeszłość niejako się ze sobą splata. Jest to bardzo duże dopowiedzenie, ale jak warto zauważyć, dla Owena niezwykle znaczące.
Główne postacie spotykają się przypadkiem, ale ja również wierzę w to przeznaczenie, które kazało im spotkać się właśnie wtedy, właśnie w takich okolicznościach. Oczywiście, z perspektywy rzeczywistości, ten nagły wybuch uczuć, który między nimi się wytworzył, jest wręcz wyzuty prosto z krainy wyobraźni, ale jak najbardziej mi się to podoba ;).
Ich relacja jest nagła, wybuchowa i gwałtowna, chociaż trzeba przyznać, że Auburn studziła ją ile tylko się dało. Cóż, przegrała, ale nie ma co nad tym płakać, niech dziewczyna wreszcie z życia korzysta!
Auburn szczególnie nie różni się od pozostałych bohaterek powieści Colleen Hoover. Jest równie silna, zdeterminowana, inteligentna i dobra, jednak ma też coś swojego, co nikt nie jej tego nie odbierze. Polubiłam ją od samego początku, a to jak kochała i właściwie dalej kocha Adama, mówi samo przez się. Jego śmierć to zdecydowanie jakiś nietaktowny śmiech od losu. No, ale może jak słusznie chłopak zauważył, Auburn miała dostać dwa przeznaczenia i tym drugim był Owen.
To niesamowite ile poświęciła w swoim życiu byleby być blisko AJ'a. Oczywiście ten fakt, że jest już matką, bardzo mnie zaskoczył, ale pozytywnie. Pomimo że ma dopiero tych dwadzieścia jeden lat, świetnie sobie radzi w roli matki i samo to jak bardzo o niego walczyła, mówi, że kocha go całą sobą i jest gotowa zrobić dla niego wszystko.
Owen? Na samym wstępie już zdążycie dostrzec, co też o nim myślę ;). Ale jasna sprawa, że was nie oszczędzę i pozachwycam się nad nim trochę dłużej ;D. Nie dość, że jest artystą (MALARZEM!!!), to do tego niesamowicie dobrym chłopakiem. Colleen Hoover tworzy tylko tych dobrych, cudownych chłopców i później muszę się obudzić z tego snu...
Ale wracając do Owena, bardzo podobał mi się jego pomysł w związku z malowaniem czyichś wyznań. To coś nieprawdopodobnie uroczego z jego strony, że postawił przed swoim studium w pewnym sensie pudełko skarbów, gdzie przypadkowi ludzie, mogli wyrzucić z siebie wszystkie swoje bóle i bolączki. A Owen tak po prostu przelewał je na płótno i pokazywał więcej niż napisane słowa.
Do tego tak bardzo starał się pomóc i wspierać Auburn, kiedy zaczynały się kłopoty z Treyem, kiedy zaczynały się kłopoty z odzyskaniem AJ'a. Bardzo się cieszę, że Auburn udało się załatwić tę sprawę w taki sposób, wyszło to po prostu idealnie, chociaż mogło wyjść lepiej i łatwiej. Na szczęście istnieje coś takiego jak technologia i inteligencja ;D.
"Confess" podsumowując to jedna z kolejnych najpiękniejszych historii romantycznych jakich udało mi się przeczytać. Jest ich już trochę na moim koncie i wierzę, że dojdą następne (zwłaszcza jeśli pani Colleen Hoover dalej będzie pisać ;D). Ale to nie tak, że one znikają i zostają zastąpione. Zawsze gdzieś ze mną są i to jest właśnie piękne. Ta historia też już ulokowała się w moim sercu oraz umyśle, i nie zamierza się nigdzie ruszyć.
Bardzo się cieszę, że Owen i Auburn są razem i teraz mogą być po prostu szczęśliwi. Cieszę się też, że AJ w końcu może mieszkać ze swoją mamą, a ojciec Owena postara się naprawić i wyprostować swoje życie. Cieszę się też, że kotka Owena nazywa się Owen i że prezentem urodzinowym Auburn był niebieski namiot. Cieszę się z tego wszystkiego, bo właśnie takie duże, ale przede wszystkim te małe rzeczy cieszą najbardziej. I tego się trzymajmy.

PS: Namalujesz moje wyznanie, Owenie Masonie Gentry? ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym

Czy w czasie jedzenia obiadu doceniacie umiejętność trzymania łyżki w ten sposób, że większość barszczu ląduje w Waszym żołądku, a nie na podłodze? Oc...

zgłoś błąd zgłoś błąd