Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko wina kota!

Wydawnictwo: Novae Res
7,1 (356 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
35
8
76
7
92
6
52
5
28
4
13
3
13
2
3
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380835399
liczba stron
400
język
polski
dodał
Agnesscorpio

Czasami życie pisze najlepsze scenariusze! Romantyczna komedia omyłek. Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając je pod pseudonimem Róża Mak. Właśnie kończy pisać kolejną książkę i już zaczyna się martwić, co tym razem zarzuci jej Jack Sparrow – czołowy bloger bezlitośnie punktujący niedociągnięcia wszystkich poprzednich powieści....

Czasami życie pisze najlepsze scenariusze!

Romantyczna komedia omyłek.

Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając je pod pseudonimem Róża Mak. Właśnie kończy pisać kolejną książkę i już zaczyna się martwić, co tym razem zarzuci jej Jack Sparrow – czołowy bloger bezlitośnie punktujący niedociągnięcia wszystkich poprzednich powieści.

Jednocześnie namawiana przez agentkę i przyjaciółkę, Karolinę, przygotowuje się do telewizyjnego wywiadu, aby ujawnić wszystkim fanom swoją prawdziwą twarz. Żąda jednakże, aby wywiad poprowadził Jack, który jako krytyk literacki także występuje incognito.

„Wszystko wina kota!” to optymistyczna historia o zaufaniu i przyjaźni, a także o tym, jak cienka może być granica dzieląca dwa pozornie odległe światy.
A gdzie w tym wszystkim wina futrzaka?
Przeczytajcie ☺

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 265
Nowalijki | 2017-05-12
Przeczytana: 27 lutego 2017

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
............................................................
Nowa powieść Agnieszki Lingas - Łoniewskiej. Na to zdanie z pewnością mocniej zabiją serca wielbicielek (a pewnie i niemałej grupy wielbicieli) twórczości wrocławskiej autorki. Każda kolejna książka wzbudza emocje i staje się przyczynkiem do dyskusji o bohaterach i opisywanych wydarzeniach. Nie inaczej będzie zapewne po lekturze Wszystko wina kota, reklamowanej jako romantyczna komedia omyłek. Kto jednak spodziewa się kolejnej polskiej wersji chick lit, ten się rozczaruje, bo choć autorka czerpie motywy z tego typu literatury, to jednak pogłębia wątki obyczajowe, wychodząc tym samym poza ramy gatunku. A sama powieść zyskuje w ten sposób na wartości.

Lidia Makowska od lat odnosi sukcesy na polskim rynku wydawniczym. Jej powieści, pisane pod pseudonimem, stają się bestsellerami, na które z utęsknieniem czekają czytelniczki. Róża Mak, bo takie nazwisko widnieje na okładkach, znakomicie wyczuwa potrzeby kobiet, pisząc lekkie historie o miłości. Lidia skończyła właśnie nową książkę, ale radość z tego wydarzenia mąci fakt, że wydawnictwo zdecydowało, iż najwyższa pora zdradzić największą tajemnicę i wyjawić, kto kryje się za wykreowaną postacią Róży Mak. Autorka martwi się także, jak nową powieść przyjmie znany bloger, który niekoniecznie pozytywnie oceniał poprzednie jej książki. Smaczku dodaje fakt, że i on ukrywa swoją prawdziwą tożsamość. Tymczasem do mieszkania obok wprowadza się przystojny Jeremi. Lidka nie ma teraz głowy do romansowania, ale ... jej kot wpadł na pewien pomysł. Bierze sprawy w swoje ręce. O, przepraszam - w swoje łapy!

Wbrew temu, co może wydawać się niektórym czytelnikom (i blogerom) wcale nie tak łatwo jest napisać lekką powieść, wykorzystującą znane motywy. Można bowiem odnieść wrażenie, że w powieści gatunkowej, a taką z pewnością jest Wszystko wina kota, napisano już bardzo dużo. To po części prawda i cały dowcip polega na tym, żeby jednak czytelnika (a raczej czytelniczkę) czymś zaskoczyć. Myślę, że Agnieszce Lingas - Łoniewskiej udała się ta sztuczka. Autorka sprawnie połączyła lekką komedię romantyczną z dość oczywistymi jej zaletami i wadami oraz powieść obyczajową, osadzoną w polskich realiach. Róża należy do świata romansu, jej trzem przyjaciółkom bliżej jest do rzeczywistości. Razem tworzą niezwykle dynamiczny zespół, paczkę serdecznych koleżanek, których siłą jest wzajemna troska i dawanie sobie poczucia bezpieczeństwa. Wiara w siłę ich relacji bardzo się przyda, bo choć Wszystko wina kota to powieść z gatunki tych bardziej rozrywkowych, to jednak autorka nie stroni od trudnych tematów. Wszak nie bez powodu nazywana jest dilerką emocji. Czytelniczki i czytelnicy z pewnością mogą liczyć na całą gamę uczuć, ponieważ wielką siłą tej powieści są właśnie przeżycia bohaterek, z którymi łatwo się identyfikować.

Wszytko wina kota Agnieszki Lingas - Łoniewskiej to powieść lekka i bardzo optymistyczna, w której nie brakuje mocniejszych akcentów obyczajowych. Miłość, siła przyjaźni, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, wreszcie budowanie zaufania to wątki, które w książce dominują, gwarantując lekką, ale nie bezrefleksyjną rozrywkę. Warto zwrócić uwagę, że autorka odsłania w książce kulisy działaności rynku wydawniczego w Polsce. Z autorkami, redaktorkami, czytelnikami i hm ... blogerami, którzy współpracują ze sobą, krytykują lub chwalą, ale żyć bez siebie nie mogą. Wierzcie mi, wiem o czym piszę.

Wielbicielom twórczości Agnieszki Lingas - Łoniewskiej nie trzeba specjalnie polecać jej najnowszej powieści. I jestem przekonany, że się nie zawiodą, bowiem znajdą w niej to wszystko, za co kochają autorkę i co definiuje jej styl. Historia Róży Mak nie tylko poprawia humor, ale i daje nadzieję, że z dobrymi ludźmi wokół siebie można dzielnie stawiać czoła wszelkim przeciwnościom.

Nie mogę za wiele zdradzić, ale również dla mnie Wszystko wina kota to powieść szczególna, za co bardzo Autorce dziękuję. Radzę czytać uważnie, kto wie, może zgadniecie, co mam na myśli?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hopeless

Za każdym razem, gdy sięgam po "Hopeless", zastanawiam się, ile razy można czytać tę samą książkę i za każdym razem być niezwykle wzruszonym...

zgłoś błąd zgłoś błąd