Dziedziczka Cieni

Tłumaczenie: Jakub Szacki
Cykl: Czarne Kamienie (tom 2)
Wydawnictwo: Initium
7,72 (1295 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
207
9
266
8
264
7
307
6
128
5
60
4
31
3
23
2
3
1
6
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heir to the Shadows
data wydania
ISBN
9788392732211
liczba stron
432
język
polski

Od stuleci Krwawi czekali na przybycie Czarownicy a wcielenia magii, ale Jaenelle, młodą dziewczynę, wybraną na mocy przepowiedni, dręczą toczące się wokół niej walki, nie wszyscy bowiem oczekują jej jako zbawczyni. Niektórzy odrzucają ją jako żywy mit lub nie chcą uwierzyć w jej istnienie, inni pragną uczynić z niej marionetkę, by wykorzystać jej moc do własnych celów. Tylko czas i miłość...

Od stuleci Krwawi czekali na przybycie Czarownicy a wcielenia magii, ale Jaenelle, młodą dziewczynę, wybraną na mocy przepowiedni, dręczą toczące się wokół niej walki, nie wszyscy bowiem oczekują jej jako zbawczyni. Niektórzy odrzucają ją jako żywy mit lub nie chcą uwierzyć w jej istnienie, inni pragną uczynić z niej marionetkę, by wykorzystać jej moc do własnych celów. Tylko czas i miłość opiekunów Jaenelle były w stanie uleczyć jej fizyczne rany, lecz umysł, wciąż kruchy i delikatny, z trudem może ochronić ją przed koszmarnymi wspomnieniami z dzieciństwa. Nic jednak nie uchroni jej przed przeznaczeniem a a dzień rozrachunku jest coraz bliższy. Gdy powrócą wspomnienia... gdy jej magia dojrzeje, gdy będzie zmuszona pogodzić się z losem... Tego dnia mroczne Królestwa dowiedzą się, co to znaczy być rządzonym przez Czarownicę.

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 852
Anianka | 2010-11-06
Na półkach: Przeczytane, Romans, Fantastyka

Z całej serii, ta chyba jest najgorsza. Zawsze się znajdzie taka książka, która musi opisywać jakieś metamorfozy, przejścia, czekanie itp. Bishop nie uniknęła w niej nudy, mimo to nadal wciąga w swój magiczny i feministyczny świat. Czytelnik z niecierpliwością przewraca strony, by dowiedzieć się jakie będą dalsze losy bohaterów. Motyw oczekiwania umiejętnie jest tu przeplatany wątkami akcji, tak że kiedy zaczynamy się już nudzić, nagle decydujemy, że obiad może jeszcze chwilę poczekać. Te zalety nie zmieniają jednak faktu, że osobiście najlepiej czytało mi się część kolejną.

Uprzedzę od razu, że jeśli ktoś nie czytał Córki krwawych niech nawet nie zabiera się za Dziedziczkę cieni. Cała trylogia jest pomyślana jako całość, więc bez części pierwszej nic nie zrozumiecie z drugiej. Oczywiście pojawiają się wyjaśnienia, co do niektórych wątków z poprzedniego tomu, jednak bez tomu pierwszego nie załapiecie w drugim większości prawidłowości kreowanego w Czarnych kamieniach świata. Tę recenzję możecie przeczytać, chociaż zdradza ona większość tajemnic, które musieliście zgłębić w pierwszym tomie. Tak więc szlachetnie uprzedzam, że lepiej sięgnąć najpierw po Córkę krwawych. Jeśli nie jesteście pewni, czy powinniście przeczytać serię Bishop zapraszam do pierwszej mojej recenzji Krwawych.
Drugi tom trylogii Czarnych Kamieni podzielony jest na pięć części. Pierwsza opowiada o tym, co działo się krótko po wydarzeniach przy ołtarzu. Saetan otrzymuje prawa rodzicielskie do Jaenelle. Aby chronić jej znękane ciało i dać czas jej umysłowi by się „złożył” Władca Piekła postanawia przekonać wszystkich, poza nieliczną grupą zaufanych przyjaciół, o śmierci dziewczynki. Wrogowie stają się mniej niebezpieczni, kiedy zostają przekonani, że Jaenelle nie żyje. Że Czarownica nie stanowi już zagrożenia.
Niestety Saetan musiał oszukać też sprzymierzeńców. Najbardziej przekonującym sposobem zmylenia wroga jest zmylenie przyjaciela. Tylko, że im w końcu wyjaśnia się sytuację.
Najgorsze jest jednak to, że nie wszyscy otrzymali stosowne sprostowanie. Lucivarowi pokazano zakrwawione prześcieradło i powiedziano, że to Daemon Sadi zabił Jaenelle. Mężczyzna nie chciał wierzyć, ale dowody mówiły same za siebie. Sam Daemon nie mógł się bronić. Ratując Czarownicę rozbił swój umysł, który teraz jest bardzo kruchy i podatny na zranienia. Nie pamięta co się wydarzyło przy Ołtarzu Cassandry. Dlatego popada w ostateczne szaleństwo słysząc oskarżenia własnego brata. Od czasu do czasu, kiedy uda jej się na niego trafić, Daemonem opiekuje się Surreal.
Akcja kolejnej części ma miejsce trzy lata później. Wielu przyjaciół, którzy nie mieszkają w Terreille, nie miało pojęcia co się stało z Jaenelle, dlatego też zaczęli się wkurzać, że ich nie odwiedza. Zaczynają się domagać jej obecności. Najbardziej bezczelna jest Karla, przyszła królowa Glaci. Ssący krew nieboszczyku, to według niej uprzejme sformułowanie. Dziewczyna ma bardzo ostry język. Jest jedną z moich ulubionych bohaterek. Fantastycznie została wykreowana.
W końcu Jaenelle powraca do świata. Teraz zaczyna się trudny okres przystosowawczy. Do nowego ciała (była w śpiączce) i do nowej sytuacji. Nie idzie jej to łatwo, ale pomagają jej przyjaciele i rodzina. Okazuje się też, że nie wszyscy jej przyjaciele to ludzie. Wreszcie czytelnik dowiaduje się, co robiła Jaenelle w innych krainach. Autorka jeszcze bardziej rozszerza nasza wiedzę o tym niezwykłym świecie. Okazuje się, że istnieją Centaury, Jednorożce, Satyrowie, Tigrelanie, chochliki a także zwierzęta obdarzone darem Fachu, tzw. Krewniacy. I cała ta menażeria zwaliła się biednemu Saetanowi na głowę. Nic dziwnego, że Sabat nabrał wprawy w przygotowywaniu toników uspokajających.
W kolejnej części pojawia się mój ukochany bohater – arogancki Lucivar. Został skazany na pracę w kopalniach soli, co dla Eyreńczyka (ludzi obdarzonych skrzydłami) równa się powolnej śmierci ze świadomością, że pierwsze odpadną skrzydła - ich największa duma. Uznał, że nie ma już po co żyć. Jego wymarzona królowa nie żyje, więc też chce ze sobą skończyć. Postanawia uciec i zabić przy tym jak najwięcej wrogów. Na szczęście ledwie żywy trafia do Kaeleer, gdzie życie ratuje mu Jaenelle.
Dalej czytamy już o dorastaniu dziewczyny. O jej przygodach z przyjaciółmi. Problemach w królestwie. Niestety wrogowie nadal sprawiają problemy. Czeka nas dynamiczny opis bitwy z Jinkami, historia podstępnego zaciągnięcia Jaenelle do ołtarza i walka z Ciemną Radą, która chce zagarnąć terytoria Krewniaków i w tym celu ich morduje.
Wszystko przeplatane jest przeskokami do Terreille, gdzie obserwujemy miotanie się pełnych złości Dorothei i Hekatah, a także zaglądamy do pogrążonego w szaleństwie Daemona.
W tym tomie wreszcie mamy do czynienia z dorosłą kobietą, która nie uniknie swojego przeznaczenia. Coraz bliższy jest czas, kiedy będzie musiała pogodzić się ze swoim losem, przypomnieć sobie, co wydarzyło się przy Ołtarzu i wreszcie objąć władzę. A kiedy ten dzień nadejdzie, jak to świetnie napisano na odwrocie okładki: „tego dnia mroczne Królestwa dowiedzą się, co to znaczy być rządzonym przez Czarownicę”.
Ogólnie uwielbiam Krwawych, więc mogę was tylko zachęcić do przeczytania nie tylko tego tomu, ale całej serii. Uważam też, że ta część jest dużo lepsza od poprzedniej. Pewnie dlatego, że bohaterka jest starsza, że pojawia się dużo więcej Lucivara i mnóstwo nowych bohaterów.
Jeszcze bardziej szczegółowo poznajemy świat stworzony przez Bishop. Coraz bardziej zgłębiamy rządzące nim prawa. Wreszcie czytamy też o czymś bardziej pozytywnym. A jest to bardzo potrzebne wziąwszy pod uwagę zakończenie pierwszego tomu.
W poprzedniej recenzji pisałam już, że bardzo podoba mi się świat przedstawiony stworzony przez autorkę (teraz też to co chwilę powtarzałam). Mężczyźni, którzy służą i opiekują się kobietami. Wszędzie dookoła magia przeplata się z naszą współczesną technologią. Jest prysznic, lodówka, ale co ciekawe nie ma komputerów, telefonów i telewizorów. W sumie czarownicom te ostatnie nie są tak bardzo potrzebne. Chociaż i tak uważam umieszczenie w tym świecie, tylko niektórych zdobyczy współczesności za ciekawy zabieg. Podobnie autorka zrobiła łącząc zasady zachowań społecznych. Współczesny feminizm i szowinizm w jednym. Takie połączenie średniowiecza i XX wieku. Intrygujące. A najlepsze jest to, że Bishop udało się to wszystko umiejętnie połączyć i stworzyć atrakcyjną rzeczywistość. Jak ja bym chciała tam żyć.

Recenzja zamieszczona na blogu: http://tylkoromanse.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopi

Nie mogę dać więcej, ograniczenia techniczne. ps. Przerażają mnie oceny i komentarze pod nimi osób, które dały dwie gwiazdki. Strach wyjść na ulicę.....

zgłoś błąd zgłoś błąd