Czerwień rubinu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,88 (10362 ocen i 1286 opinii) Zobacz oceny
10
2 147
9
1 740
8
2 433
7
2 102
6
1 181
5
439
4
160
3
95
2
41
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rubinrot: Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788380083202
liczba stron
344
język
polski
dodała
Kasia_

Romantyczna, inteligentna i zabawna historia autorstwa niezrównanej Kerstin Gier. Szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie, przez co niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest wyjątkiem – istnieje całe tajne bractwo kontrolujące te podróże. Gwen szybko odkrywa, że jednym z jego członków jest bardzo przystojny dziewiętnastolatek...

Romantyczna, inteligentna i zabawna historia autorstwa niezrównanej Kerstin Gier. Szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie, przez co niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest wyjątkiem – istnieje całe tajne bractwo kontrolujące te podróże. Gwen szybko odkrywa, że jednym z jego członków jest bardzo przystojny dziewiętnastolatek Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste, gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII wieku...

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2017

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 468

,,To bardzo osobliwe gościć swoje wnuki nim się jeszcze ma dzieci.''

Trylogia, której ,,Czerwień Rubinu'' stanowi pierwszy tom, nie bez powodu nazywana jest trylogią czasu. Historia Gwendolyn zabierze nas do świata, w którym podróże do przeszłości są jak najbardziej możliwe. Jednak niestety zarezerwowane tylko dla wybranych.

Gwen Shepherd jest członkiem dość nietypowej rodziny, w której poszczególne osoby dziedziczą gen umożliwiający podróże w czasie uaktywniający się między szesnastym a siedemnastym rokiem życia. Ostatnią spadkobierczynią tego niecodziennego talentu miała być jej kuzynka Charlotta przygotowywana od lat do funkcjonowania w poprzednich epokach. Mimo to okazuje się, iż zamiast wyszkolonej dziewczyny to Gwendolyn odbywa swój pierwszy epizod przenoszący ją do ubiegłych lat, co momentalnie zmienia jej dotychczasowe życie.

Długo zastanawiałam się, co dokładnie mogłabym Wam napisać o tej książce, by przypadkiem nie zdradzić nawet najmniejszych szczegółów. Być może również w Waszym przypadku odkrywanie tych drobnych elementów okaże się zbawienne, ponieważ gdyby nie ciekawość względem konstrukcji świata przedstawionego i tego, na jakiej zasadzie działają tutejsze podróże w czasie, cała reszta (z mojego punktu widzenia) nie wyglądałaby zbyt zachwycająco.
Ale po kolei.

Książka rozpoczyna się nieco dziwnie, lecz zachęcająco, a wraz z kolejnymi stronami możemy zauważyć, że nie napotykamy na żadną trudność w czytaniu. Jednak mi osobiście zaczęła tutaj przeszkadzać główna bohaterka. Nie myślcie sobie, że mamy do czynienia z naprawdę denerwującym typem dziewczyny, która będzie nas wyprowadzać z równowagi na każdym kroku, ale Gwen bywa momentami kimś w stylu irytującej fajtłapy, że tak się wyrażę. Mimo świadomości, iż powinna jak najszybciej poinformować własną matkę o swojej pierwszej podróży w czasie, leci z tym do przyjaciółki, która jako jedyna mająca głowę na karku musi błagać ją, by ta zdołała przyznać się rodzicielce do rzeczy i tak będącej w ich rodzinie czymś normalnym. Ponadto śmieszy mnie trochę fakt, że Leslie (przyjaciółka Gwen) interesuje się owymi przeskokami w czasie bardziej niż sama podróżniczka, przez co trudno jest jej później zrozumieć nawet proste sprawy.
Natomiast z drugiej strony fabuła została skonstruowana w taki sposób, aby czytelnik nie mógł połapać się od razu w tym, co się dzieje i w tym przypadku nie stanowi to bynajmniej zalety powieści. Łatwo jest się tu pogubić, a gdy w końcu teoretycznie rozumiemy w jaki sposób to wszystko funkcjonuje, uświadamiamy sobie, że fabuła nie jest wcale zachwycająca, a wręcz lekko przekombinowana.

Mamy tutaj wątek miłosny, który na szczęście nie przyćmiewa najważniejszego (za co duży plus) oraz solidną dawkę humoru. Niektóre dialogi i teksty bohaterów są przekomiczne, zwłaszcza scena, w której Gwen pokazuje jednemu ze szlachciców z przeszłości telefon komórkowy robiący i zapisujący cyfrowe zdjęcia. Można sobie tylko wyobrazić, co by było, gdyby ktoś omyłkowo pozostawił w XVIII w. nowoczesnego Iphona lub dzisiejszej jakości broń maszynową. Historia naszego świata ani trochę nie pozostałaby teraz taka sama.

Tak jak powiedziała Emilia z bloga Wilczym Tropem, być może to po prostu kwestia tego, iż książek o podobnej tematyce jest obecnie bardzo dużo i ,,Czerwień Rubinu'' nie potrafi zaskoczyć tak mocno jak kiedyś. Jestem pewna, że gdybym sięgnęła po tę książkę jeszcze 2 lata temu, zapewne uznałabym ją za naprawdę dobrą, podczas gdy na ten moment wydała mi się zwyczajnie przeciętna. Jednak mimo wszystko chętnie przeczytam kolejne tomy, by dowiedzieć się, jak zakończy się ta specyficzna, lecz posiadający swój urokliwy klimat historia.

P.S. Dodam tylko, iż powyższa powieść zbiera na ogół pochlebne opinie, więc jest spore prawdopodobieństwo, że przypadnie Wam do gustu bardziej niż mi. Zatem tak czy siak, warto sięgnąć i wyrobić sobie o niej własne zdanie.

P.P.S. Wydawnictwo wykonało kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o wydanie książki! Twarda okładka prezentuje się świetnie :D

,,Co było gorsze? Zwariować czy naprawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie, pomyślałam. Na to pierwsze pewnie można brać jakieś tabletki.''

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślepnąc od świateł

Dla mnie, osoby uczestniczącej w pochodnych tego życia nocnego, książka "Ślepnąc od świateł" była kwintesencją chorego świata. To zaraza dot...

zgłoś błąd zgłoś błąd