Żmija

Wydawnictwo: superNOWA
4,88 (2671 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
46
8
86
7
312
6
538
5
677
4
321
3
439
2
102
1
129
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780215
liczba stron
250
słowa kluczowe
sapkowski, żmija, Afganistan
język
polski

AFGANISTAN - tutaj od wieków ścierały się krwawo armie kolejnych władców dążących do władzy nad światem. Tu walczyli i ginęli najeźdźcy z Macedonii, Wielkiej Brytanii i Rosji. A umierających obserwowały z ukrycia zimne oczy z czarną, pionową źrenicą. Oczy złotej żmii, która jest i której nie ma. ŻMIJA to nowy świat, to zupełnie nowa formuła literacka, zadziwiające połączenie fantasy i...

AFGANISTAN - tutaj od wieków ścierały się krwawo armie kolejnych władców dążących do władzy nad światem. Tu walczyli i ginęli najeźdźcy z Macedonii, Wielkiej Brytanii i Rosji. A umierających obserwowały z ukrycia zimne oczy z czarną, pionową źrenicą. Oczy złotej żmii, która jest i której nie ma.
ŻMIJA to nowy świat, to zupełnie nowa formuła literacka, zadziwiające połączenie fantasy i realistycznej powieści wojennej...
ŻMIJA jest piękna i złowroga...
AFGANISTAN, SIÓDMY ROK PANOWANIA Aleksandra Wielkiego. W zapomnianej przez bogów krainie giną najdzielniejsi synowie Macedonii.
ALEKSANDROS HO TRITOS HO MAKEDON

27 LIPCA 1880. W trakcie drugiej wojny angielsko-afgańskiej, 66. pułk piechoty traci w bitwie pod Mainwandem 64 procent swego stanu.
GOD SAVE THE QUEEN!

15 LUTEGO 1989.
Kres sowieckiej interwencji w Afganistanie. Zginęło ponad 13 tysięcy żołnierzy ZSRR.
DA ZDRAWSTWUJET SOWIETSKIJ SOJUZ!

ROK 2009.
Znowu tu są. Nie szurawi i nie Amerykanie. To jacyś inni, zesłani przez szatana niewierni
Oby wygubił ich Allah.
LA ILAHA ILL-ALLAH...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 199
vattghern76 | 2012-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 19 grudnia 2012

Oj zaskoczyła mnie ta Żmija! A po ukąszeniu poddałem się jej cały..

Po 3 latach od wydania niniejszej pozycji, zdecydowałem się w końcu na jej czytelniczą konsumpcję. Odradzali mi ją wszyscy wcześniej czytający. Recenzje w necie też w potężnej większości są jakie są - widzi każdy. A jednak zwyczajna ludzka ciekawość finalnie przeważyła. Jak i przede wszystkim chęć wyrobienia sobie swojej własnej opinii w tymże żmijowym temacie.

Przygotowany zatem na najgorsze katusze i totalny badziew nasiąknięty grafomanią zasiadłem ci ja do lektury. Pierwsze stronice tej opowieści - pomijając formę jej wydania przez SuperNową - wydawały by się potwierdzać owe nędzne noty i frustracje czytających "to" maniaków Wiedźmina czy choćby Reynevana.

ZMASOWANY i bezlitosny atak specjalistycznego wojskowego nazewnictwa i słownictwa w połączeniu z choćby ciągle sprawiającymi trudności i odpychającymi mnie nieco - już od czasów Mistrza i Małgorzaty - trójczłonowymi nazwiskami radzieckich bohaterów, spowodował myśl, iż późniejszy opis "Żmii" tutaj będzie krótki i w rodzaju: "..A nie chce mi się nawet pisać..".

Jednak stało się inaczej. Zadałem sobie trud i zapoznałem się mocniej ze słowniczkiem z tyłu książki, pozwalając jednocześnie na to, by opowieść ta jakoś mnie wciągnęła. Pomógł mi w tym KLIMAT jakim Sapkowski okadził swoją "Żmiję". Na wskroś wojenny, Afgański (tak mi się wydaje, choć w tamtych rejonach nie byłem nigdy i pewnie nie będę), brutalny, ŻYWY, realny i jednocześnie.. magiczny!

Jakże podziękować muszę tutaj prozie M.L. Kossakowskiej, której lektura "Upioru Południa" jakby przygotowała mnie na tego typu odbiór. Poczułem znów MAGIĘ. Magię Słowa tworzącą specyficzny KLIMAT w Żmii zawarty. Poddałem się mu bezkrytycznie i dalej poszło już bardzo szybko i takoż przyjemnie! Choć cały czas NIEŁATWO! Książka wymaga od czytelnika dość szerokiej wiedzy tudzież jej szybkiego uzupełnienia.

Gdyż nie jest to na pewno pozycja dla masowego odbiorcy. Wiedźmin-maniacy, do których zresztą i ja się zaliczam, odbiją się od tej książki dość brutalnie i niesmacznie bardzo. Gdyż nie magia-czary, nie potwory, nie akcja nawet czy inna intryga jest tutaj najważniejsza i gra pierwsze skrzypce. "Żmija" to krótka żołnierska historia tocząca się podczas radzieckiej interwencji w Afganistanie. Bardzo sugestywnie napisana i opowiedziana. Rzetelnie nad wyraz i szczegółowo aż do bólu.

To także opowieść o Afgańskiej ziemi (i tubylcach w tle) zmaltretowanej przez różne wojny ciągnące się przez kilka okresów historycznych. ŚWIETNIE dzięki owej tytułowej Żmii czytelnikowi choć ździebko przybliżonych!
Ten złoty gad pełni tutaj rolę bardziej katalizatora historycznego niźli jakiegoś specjalnie magicznego bohatera.

Dzięki praporszczykowi Lewartowi i jego żmii poznać możemy okrucieństwo i bezsens nie mających końca wojen (których Lewart doświadcza normalnie jak i para-normalnie) na tym umęczonym historycznie/politycznie pustynno-górskim terenie. To MOCNO realna a jednocześnie jakby oniryczna opowieść. Specyficzna, klimatyczna i zupełnie inna od dotychczasowych - zgodnie z zapowiedzią. Wymagająca zdecydowanie przestudiowania jej zawartości.

DOPIERO wtedy Żmija pokazać może CAŁĄ swoją krasę i bogactwo! A nawet piękno. Jak ów świt nad Hindukuszem.. Do mnie to trafiło! I będę POLECAŁ.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A Wish For Us

"-What’s your favorite? Your favorite color to see? -Violet blue." "A Wish For Us" była dla mnie swojego rodzaju testem, &q...

zgłoś błąd zgłoś błąd