Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cena szczęścia

Cykl: Saga rodu Cantendorf (tom 2)
Wydawnictwo: Edipresse Książki
7,58 (109 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
12
8
26
7
43
6
12
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379457762
liczba stron
336
język
polski
dodała
Asiek

Mroczne tajemnice kryjące się za grubymi murami zamku zaczynają wychodzić na jaw. Kto jest sprawcą, a kto ofiarą? Kto przyjacielem, a kto wrogiem? Czy prawdziwa miłość ma szansę przetrwać wszystkie burze? Kiedy Kate Milton poznaje hrabiego Aleksandra, marzy tylko o jednym – by zostać jego żoną. Cantendorf równie mocno zakochuje się w tej młodej dziewczynie: zwykłej, lecz niezwyczajnej, tak...

Mroczne tajemnice kryjące się za grubymi murami zamku zaczynają wychodzić na jaw. Kto jest sprawcą, a kto ofiarą? Kto przyjacielem, a kto wrogiem? Czy prawdziwa miłość ma szansę przetrwać wszystkie burze?

Kiedy Kate Milton poznaje hrabiego Aleksandra, marzy tylko o jednym – by zostać jego żoną. Cantendorf równie mocno zakochuje się w tej młodej dziewczynie: zwykłej, lecz niezwyczajnej, tak odmiennej od jego poprzednich żon. Na palcu Kate pojawia się pierścionek zaręczynowy. Jednak ukryte na zamku zło nie śpi. Duchy przeszłości nie pozwolą budować szczęścia, a za każdą błędną decyzję trzeba będzie zapłacić wysoką cenę.

Opowieść o sile kobiecych więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne.

 

źródło opisu: Edipresse Książki

źródło okładki: Edipresse Książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 245
Ewa | 2017-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Recenzja dostępna jest również na moim blogu Świat według Lilii: http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/cena-szczescia-312017/

Kiedy już zdążyły ucichnąć echa obyczajowego skandalu i wieści o mezaliansie opuściły zamkowe mury, wyniesiona na piedestał Kate Milton, zaznała odrobiny duchowego raju. Jednakże autorka sagi- Krystyna Mirek- nie zamierzała uczynić z cyklu swych powieści mdłych historii o szczęśliwej, niespodziewanej, niosącej wybawienie miłości.

Czym byłby romans z minionej epoki, gdyby występowały w nim jedynie pozytywne postaci, kierujące się szlachetnymi pobudkami?

Dlatego też w najnowszej części Sagi Rodu Cantendorfów na pierwszy plan wysuną się nowe wątki, perypetie nabiorą rumieńców, zaś bohaterowie zostaną porwani przez odmęty własnych kłamstw, intryg i niestosownych poczynań. Pojawią się kolejne osoby, niekiedy ich sylwetki będą owiane tajemnicą, innym razem tożsamość zostanie podana na tacy.

Czy jednak dojdzie do szczęśliwego zakończenia?

A może wręcz przeciwnie, czytelnik doświadczy zaledwie preludium kolejnych niespodzianek?

Zważywszy na odczucia, towarzyszące mi podczas lektury pierwszego tomu, nie miałam szczególnych oczekiwań względem Ceny szczęścia. Zdawałam sobie sprawę z gawędziarskiego tonu wypowiedzi autorki, jej lekkiego pióra, plastycznych opisów i mało spektakularnych możliwości. Dlatego też ponowne spotkanie z bohaterami potraktowałam jako miłe spędzenie czasu.

Ubolewam nad faktem, iż moja faworytka, królowa czarnych charakterów- lady Adler, pod wpływem hormonalnej burzy, spuściła z tonu, pozwoliła wyrzutom sumienia dojść do głosu, dając się ponieść wizji ,,nowego początku”, czystej karty, białej tablicy. To w niej pokładałam nadzieję, to za nią trzymałam kciuki, licząc na wysublimowane zagrywki i cięte riposty. Tymczasem Isabelle sięgnęła po starą jak świat pułapkę, w którą mimo woli wpadł hrabia Aleksander. I w związku z powyższym, szczerze nie zdobyłam się na odrobinę współczucia.

Szczerze napisawszy mam już po dziurki w nosie mdłej, lojalnej względem ukochanego Kate, którą w poprzedniej części wyróżniała charyzma, zdrowe szaleństwo i naturalność. W Cenie szczęścia młoda Miltonówna ma więcej wspólnego z głupiutką pensjonarką, z lekkomyślnym dzieckiem niż z okiełznaną damą, dzierżącą w dłoni niepodważalne atuty. Swym zachowaniem Kate kompromituje się w oczach lokalnej społeczności, niweczy starania wiedźmy oraz luksusowej guwernantki. I chociaż można by usprawiedliwić ją brakiem doświadczenia, czystością serca i dobrymi chęciami, to jednak straciła w moich oczach resztę szacunku.

Kobiety zadurzone w urodziwym dziedzicu schodzą na dalszy plan, gdy z zamkowych komnat wyłania się zarządzająca włościami pani Hammond. Jednak nawet jej siła ducha, przebiegłość i lata praktyki w obliczu sensacyjnych doniesień okażą się niewystarczającym orężem, a zdrowie i życie gospodyni wystawione zostaną na ciężką próbę.

Nawet wiedźma Alice pozbawiona została magicznej otoczki. Jej reakcja na sensacyjną wiadomość rozczarowała mnie na całej linii. Liczyłam na bardziej zdecydowane działanie, na odwet, na wielki powrót i walkę o utracone mienie i nazwisko.

Jeśli zaś chodzi o sprawcę zamieszania- Aleksandra, intryguje mnie wyłącznie jego kalectwo, a dokładniej pisząc źródło schorzenia. Liczę na zaskakujące wytłumaczenie owego defektu.

Opis wydawcy w pełni pokrywa się z odczuciami czytelnika. To lekka, niezobowiązująca historia, która nie wymaga szczegółowej analizy treści, zagłębiania się w psychikę bohaterów ani zabawy w detektywa.

Rozwiązanie mrocznej zagadki, stanowiącej oś powieści, odbiorcy tekstu przychodzi z łatwością. Poszlaki są tak oczywiste, iż nieco irytujące jest to, że jednej z głównych postaci wysnucie właściwych wniosków zajmuje aż dwa tomy. Choć z drugiej strony, gdyby prawda zbyt szybko wyszła na jaw, losy osób wciągniętych w intrygę, potoczyłyby się zupełnie inaczej.

W każdym razie Saga Rodu Cantendorfów spełnia rolę odskoczni od szarej rzeczywistości, przenosząc czytelnika do świata konwenansów, misternie zdobionych strojów, społeczeństwa podzielonego na klasy, ograniczeń, głównie wynikających z płci i pochodzenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spójrz na mnie

Z twórczością Nicholasa Sparksa spotkałam się już kilkakrotnie i przywykłam do jego dość schematycznego stylu pisania. To właśnie z tego powodu zdecyd...

zgłoś błąd zgłoś błąd