Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Wydawnictwo: Karakter
7,34 (1465 ocen i 208 opinii) Zobacz oceny
10
82
9
180
8
437
7
434
6
205
5
75
4
30
3
14
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365271389
liczba stron
184
język
polski

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała...

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

 

źródło opisu: https://www.karakter.pl/ksiazki/rzeczy-ktorych-nie-wyrzucilem

źródło okładki: https://www.karakter.pl/ksiazki/rzeczy-ktorych-nie-wyrzucilem

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 383
Joanna | 2017-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2017

"Dopiero martwych ludzi mamy na własność, zredukowanych do jakiegoś obrazka czy kilku zdań".

Świetna pozycja. Doskonale opisany proces radzenia sobie ze stratą. Bez zbędnych słów, patosu i ozdobników.

Dużo o tej książce słyszałam, zarówno dobrego, jak i bardzo złego. Nie mogłam się do niej zabrać, bo mi się wydawało, że może to trochę nie na miejscu, tak z butami do życia zmarłej kobiety się pakować. A może to będzie wyciskacz łez, na którego na pewno nie miałam ochoty.

Jak pisze Wicha: "Potrafię rozpoznać głos ludzi z jej pokolenia. Niby mówią prosto, ale starannie dobierają wyrazy. I zawsze ich słowa mają oddychającą, wodoodporną podszewkę ironii. I taki też Wicha rysuje piękny, prawdziwy portret matki. Momentami tak złośliwy, jak ona sama. I ta złośliwość, ta ironia i autoironia sprawiają, że człowiek chichocze jak najęty podczas czytania o nota bene, zmarłej kobiecie. Ale nie wydaje mi się, aby ona się na to obraziła.

Pięknie Wicha pisze "Miała wiele wad, ta moja matka. Była tak zwaną "trudną osobą". Jak dodatkowe zadanie na szóstkę. Jak jolka w sobotniej gazecie. Przyjaciele twierdzą, że mówiła prawdę w oczy. Czasem mówiła, czasem nie. Ale jedno jest pewne: kiedy już chciała coś powiedzieć, nikt nie potrafił jej uciszyć". Wicha postawił swojej matce, tej kobiecie z ciemnymi włosami i raczej większej, piękny pomnik.

Doceniam tę lekturę bardzo. Większość bawi, rozśmiesza, czasem zaskakuje, koniec wycisnął ze mnie łzy, bo choć od początku wiadomo jak to się wszystko skończy, to ciągle miałam nadzieję, że ta opowieść potrwa dłużej.

Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Burza

"To nie jest thriller ani kryminał" - owszem, nie jest. "To coś znacznie mocniejszego" - to niestety nie jest prawdą. Nie jest to...

zgłoś błąd zgłoś błąd