Żałując macierzyństwa

Tłumaczenie: Elżbieta Filipow
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
6,61 (70 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
9
7
26
6
15
5
5
4
6
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Regretting Motherhood
data wydania
ISBN
9788365506825
liczba stron
312
język
polski

Publikacja Orny Donath to fascynujący zbiór doświadczeń kobiet, które żałują tego, że mają dziecko. Badania przeprowadzone przez autorkę były inspiracją do międzynarodowej debaty na ten temat. W mediach zawrzało. W dyskusji na temat matek żałujących decyzji o macierzyństwie pojawiło się wiele głosów potępienia. Znalazły się jednak wyrazy ulgi ze strony kobiet, które do tej pory czuły się...

Publikacja Orny Donath to fascynujący zbiór doświadczeń kobiet, które żałują tego, że mają dziecko. Badania przeprowadzone przez autorkę były inspiracją do międzynarodowej debaty na ten temat. W mediach zawrzało.
W dyskusji na temat matek żałujących decyzji o macierzyństwie pojawiło się wiele głosów potępienia. Znalazły się jednak wyrazy ulgi ze strony kobiet, które do tej pory czuły się osamotnione w swoich odczuciach. Wiele z nich dopiero wtedy odważyło się otwarcie powiedzieć o tym, co przez długi czas trzymały w sekrecie ze strachu przed reakcją otoczenia. Na kartach "Żałując macierzyństwa" Donath tłumaczy, jak społeczne postrzeganie macierzyństwa wpływa na kobiety, które nie czują się spełnione w roli matki, a swoje wnioski przedstawia z dającego do myślenia, feministycznego punktu widzenia.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Leśna_czytelnia książek: 459

Życie z nielegalnym uczuciem

„W ostatnich dekadach miały miejsce zmiany w sposobach, w jakich możemy mówić o macierzyństwie i o emocjach, które ono wzbudza. Kiedyś figura „dobrej matki” stanowiła barierę, powstrzymując kobiety przed przyznaniem, jak ograniczone były w radzeniu sobie z trudnościami wynikającymi z wychowania dzieci, co prowadziło wiele z nich do ukrywania uczuć, natomiast w ostatnich dekadach mur mitu jest powoli burzony.” Tak pisze Orna Donath, autorka kontrowersyjnej dla wielu książki „Żałując macierzyństwa”. W moim poczuciu nie można mówić o burzeniu muru, jedynie o wyjmowaniu z niego raz na jakiś czas pojedynczych cegieł, zwłaszcza w kontekście toczącej się w naszym kraju pełnym dobrych zmian dyskusji.

Rozumiem, że kobieta może pragnąć dziecka i tylko macierzyństwo jest w stanie sprawić, że osiągnie ona pełnię szczęścia. Rozumiem, że ktoś nie chce mieć dzieci, z różnych powodów, ale każdy, nawet z pozoru najbłahszy, jest istotny. Rozumiem także to, że można żałować posiadania dzieci, co wcale nie jest równoznaczne z tym, że nie obdarza się ich miłością i opieką. Jednak czytając komentarze pod wpisem rekomendującym tę książkę na profilu jednej z internetowych księgarń nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Łatwość z jaką oceniamy innych, a raczej wylewamy na nich wiadro pomyj i strumień bluzgów, jest zatrważająca. W wielu nie ma nawet odrobiny dobrej woli, żeby przyjrzeć się sprawie głębiej, z innej perspektywy, wysłuchać co mają do powiedzenia pozostali. Póki to się nie zmieni, mur...

„W ostatnich dekadach miały miejsce zmiany w sposobach, w jakich możemy mówić o macierzyństwie i o emocjach, które ono wzbudza. Kiedyś figura „dobrej matki” stanowiła barierę, powstrzymując kobiety przed przyznaniem, jak ograniczone były w radzeniu sobie z trudnościami wynikającymi z wychowania dzieci, co prowadziło wiele z nich do ukrywania uczuć, natomiast w ostatnich dekadach mur mitu jest powoli burzony.” Tak pisze Orna Donath, autorka kontrowersyjnej dla wielu książki „Żałując macierzyństwa”. W moim poczuciu nie można mówić o burzeniu muru, jedynie o wyjmowaniu z niego raz na jakiś czas pojedynczych cegieł, zwłaszcza w kontekście toczącej się w naszym kraju pełnym dobrych zmian dyskusji.

Rozumiem, że kobieta może pragnąć dziecka i tylko macierzyństwo jest w stanie sprawić, że osiągnie ona pełnię szczęścia. Rozumiem, że ktoś nie chce mieć dzieci, z różnych powodów, ale każdy, nawet z pozoru najbłahszy, jest istotny. Rozumiem także to, że można żałować posiadania dzieci, co wcale nie jest równoznaczne z tym, że nie obdarza się ich miłością i opieką. Jednak czytając komentarze pod wpisem rekomendującym tę książkę na profilu jednej z internetowych księgarń nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Łatwość z jaką oceniamy innych, a raczej wylewamy na nich wiadro pomyj i strumień bluzgów, jest zatrważająca. W wielu nie ma nawet odrobiny dobrej woli, żeby przyjrzeć się sprawie głębiej, z innej perspektywy, wysłuchać co mają do powiedzenia pozostali. Póki to się nie zmieni, mur ciągle będzie stał.

Orna Donath w myśl tego „aby coś mogło się rozprzestrzeniać, ktoś musi najpierw zacząć”, przez osiem lat prowadziła badania na temat macierzyństwa i żalu, a ich wyniki opublikowała w swojej pierwszej międzynarodowej publikacji. Jej badania stały się przestrzenią dla wielu kobiet, które ze względu na strach przed reakcją najbliższego otoczenia, a także publicznym ostracyzmem, dotychczas nie zdobyły się na odwagę, by opowiedzieć o swoich uczuciach, sekretach i lękach. Donath, z wykształcenia socjolog specjalizująca się w badaniach na temat społecznych oczekiwań wobec kobiet, wraz ze swoimi rozmówczyniami poruszyła mnóstwo niewygodnych tematów, które stanowią tabu w wielu krajach. Rozmawiały o powodach dla których zostały matkami, momentach w których zaczęły odczuwać żal, o żałowaniu macierzyństwa, ale nie dzieci, o pragnieniu, aby cofnąć nieodwracalne i o życiu z nielegalnym uczuciem. Rozmawiały szczerze, choć w obliczu paraliżującego strachu, wystąpiły pod pseudonimami, także dlatego, by chronić swoje dzieci.

Książka „Żałując macierzyństwa” rozpoczęła dyskusję na arenie międzynarodowej oraz wywołała burzę w mediach. Mam nadzieję, że dotrze ona i do nas, a jej efektem będzie uwolnienie kobiet z opresji społecznych oczekiwań i bez narzucania im roli, która wciąż ma metkę jako jedynej właściwej. Być może to marzenie ściętej głowy, ale wierzę, że doczekamy się czasów, kiedy merytoryczna dyskusja będzie możliwa, a ciało kobiety będzie należeć tylko do niej.  

Karolina Purłan

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (376)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3746

Przyznam, że nie takiego opracowania spodziewałam się po lekturze "Żałując macierzyństwa". Sam opis wprowadza w błąd. "Publikacja Orny Donath to fascynujący zbiór doświadczeń kobiet, które żałują tego, że mają dziecko." Już to pierwsze zdanie jest kłamliwe, bo nasuwa skojarzenie, iż oto będziemy mieć do czynienia z refleksami kobiet na dany temat w obudowie badań, jakich dopuściła się socjolożka. Do tego, po lekturze stało się dla mnie jasne, iż wymienione kobiety nie tyle żałują posiadania dzieci (gdyż one pojawiły się i wiodą odrębne byty), ale samego macierzyństwa, które inni malują w bogactwie superlatyw, dobrostanu, a nawet korzyści.

Najmocniej zaskoczyło mnie to, iż publikacja jest po części suchą pracą badawczą, a nie żywym tworem, jakim mogłaby się stać na przykład dzięki zaprezentowaniu pracy reporterskiej. Ta z kolei, uwypuklając sylwetki uczestniczących w doświadczeniu kobiet, przekazywałaby silne emocje, jakim są podawane nie tylko te, których głos został tutaj...

książek: 2833
nieperfekcyjnie | 2017-08-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2017

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/08/ty-tez-cofneabys-czas-zaujac.html

Na kobiety nieustannie spada grad pytań dotyczących macierzyństwa. Najpierw: kiedy będziesz miała dzieci?, a później: kiedy drugie/trzecie/czwarte?. Wielu ludzi nie rozumie, że nie wszyscy są stworzeni do bycia rodzicem i mają zupełne prawo do tego, w co nikt nie powinien ingerować. Znam osoby przekonane o tym, iż jeśli ktoś dzieci nie ma, to na pewno ze względu na bezpłodność, bo przecież chęć posiadania dzieci jest potrzebą KAŻDEGO człowieka. Nie zgadzam się z tym i sądzę, że niektórzy nigdy nie powinni być rodzicami, bo przyniesie to więcej szkody niż pożytku, szczególnie jeżeli zupełnie nie widzą siebie w tej roli.

Socjolog Orna Donath w swojej publikacji porusza bardzo ważny i trudny temat, który budzi wiele kontrowersji. Przez pięć lat prowadziła badania na temat żalu spowodowanego byciem matką. Nie było to łatwe, ponieważ kobiety bały się mówić głośno o swoich uczuciach ze względu na możliwość...

książek: 188
Natalia Bachryj | 2017-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2017

"Żałując macierzyństwa" jest książką naukową, jednak dzięki autorce lub pani Elżbiecie, która przetłumaczyła książkę (biorąc pod uwagę prośbę autorki) sprawiły, że jest ona napisana w sposób przyjazny czytelnikowi. Książkę czyta się bardzo szybko, mimo to często się ją odkłada i myśli o tym, co właśnie przeczytałam. Wypowiedzi kobiet, z którymi autorka przeprowadzała wywiad były momentami smutne, momentami szokujące, ale głównie wzbudzały współczucie wobec tych kobiet. Kobiet, które chciałyby być niczyimi mamami (dosłownie tłumaczenie nobody's mom). Kobiety, które nigdy nie chciały być mamami, ale tak się ich życie potoczyło... że zostały. Część z kobiet ma więcej niż jedno dziecko, a niektóre są już babciami.

Wytłumaczenie pojęcia żalu macierzyństwa u wielu kobiet różniła się, jednak wszystko, czego było im żal było spowodowane tym, że mają dzieci. Co prawda kobiety, które się wypowiadały zapewniały o tym, że kochają swoje potomstwo i dbają o nie, i nie chcą mówić im, wprost, że...

książek: 126
Śnieżynka | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 sierpnia 2017

Są matkami. Jedne od roku, inne od kilkudziesięciu lat. Dbają, opiekują się, przewijają, uczą, odbierają telefony od kochających je wnuków.

Ale czy uśmiechy posyłane w kierunku szczęśliwego dziecka prezentującego swój najnowszy obrazek naprawdę są szczerze? Czy ten obrazek to rzeczywiście coś, co mają ochotę oglądać? A może dobra mina do złej gry to ich sposób na przetrwanie i jednocześnie pokazanie sobie i światu, że dadzą radę? Tak, mowa tu o kobietach, które zostały matkami i żałują tego, bo choć kochają swoje dziecko całym sercem, to nie było ono szczytem ich marzeń, bo okazało się inaczej niż w marzeniach, bo mąż i rodzina naciskali, bo wypadało, bo jakiś inny powód.

Zacznę od marudzenia na temat samej realizacji pomysłu, bo jest coś, co wolałabym dużo bardziej niż wywód podobny do doktoratu. Pełne wywiady, jakie autorka przeprowadziła na potrzeby tej książki. I niech cała książka by się z nich składała. Tu natomiast jest mieszanka. Fragmenty wypowiedzi bohaterek...

książek: 253
AnotherDesire | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane

Żałując macierzyństwa to książka, która w rzeczywistości jest zbiorem artykułów autorstwa izraelskiej socjolożki Orny Donath, która poświęciła osiem lat badaniom zjawiska żalu związanego z decyzjami kobiet, które zostały matkami.

Artykuły te podzielone są na sześć rozdziałów, z czego każdy porusza inną kwestię związaną z tematem. Artykuły przeplatane są autentycznymi wypowiedziami dwudziestu trzech kobiet biorących udział w badaniu. Kobiety, które zdecydowały się na rozmowę z autorką, pochodzą z różnych środowisk, są w różnym wieku, niektóre z nich są już nawet babciami. Dzięki temu zróżnicowaniu, zjawisko to mogło zostać zbadane z szerokiej perspektywy, w bardzo wnikliwy sposób.

Książka ta porusza bardzo kontrowersyjny temat, który w niektórych społeczeństwach uznawany jest również za temat tabu, przez co wzbudziła ona wiele głosów na całym świecie. Właśnie społeczeństwu, jego konstruktom i stereotypom autorka poświęciła przeważają część swojej książki. Dzięki temu, że...

książek: 192
Dagmara | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Na wydanie tej książki czekałam kilka miesięcy. Kiedy pierwszy raz Wydawnictwo Kobiece puściło informację o tym, że pojawi się publikacja Żałując macierzyństwa – od razu wiedziałam, że musi trafić w moje ręce. Z kilku powodów.
Pozycja Żałując macierzyństwa została napisana przez Ornę Donath – socjolog, która latami przeprowadzała badania, opierające się na wywiadach z kobietami, które żałują, że zostały matkami.

Dlaczego ta książka zyskała moje zainteresowanie? Jak już wspomniałam z kilku powodów. Po pierwsze jest to publikacja badań socjologicznych, których jak dla mnie cały czas jest za mało. Po drugie porusza temat kontrowersyjny, nowy, o którym nie mówi się głośno. Po trzecie porusza temat, który dotyczy wszystkich kobiet. Tych, które mają dzieci, tych, które nie mają, tych, które nie chcą mieć dzieci, ale i tych, które cały czas nie podjęły ostatecznej decyzji.



Żałując macierzyństwa – recenzja.
Po przeczytaniu tej pozycji tyle myśli kłębi się w mojej głowie, że nie wiem,...

książek: 401
Katarzyna | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2017

Żałując Macierzyństwa – recenzja przedpremierowa

„ … żal stanowi pomost pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością i między namacalną rzeczywistością a wspomnieniami …”

Przed Wami odważna książka pt. „Żałując macierzyństwa”, która wkłada kij w przysłowiowe mrowisko. Ale czy tak naprawdę każda kobieta żałuje, że nie jest matką? Emocje, uczucia i pytania będą towarzyszyć każdej czytelniczce, podczas odbioru publikacji.

Autorką jest Orna Donath socjolog, która pragnie przerwać milczenie i rzucić światło na temat tabu. Przez lata prowadziła badania, które opierały się na wielu wywiadach z kobietami wywodzącymi się z różnych środowisk edukacyjnych, społecznych i zawodowych.

Niektóre spostrzeżenia to żal, społeczna presja, czy nawet niefortunny krok. Pomimo, że to pierwsza i najważniejsza relacja, bo wiele kobiet widzi zmiany, kiedy staje się matką. Czuje uczucie spełnienia,miłości, radości, a nawet wewnętrznej satysfakcji.

Elementem, który nie jest stabilny w dzisiejszych...

książek: 717
Natalia | 2017-08-23
Przeczytana: 23 sierpnia 2017

Jest to książka, a zarazem poradnik opisujący prawdziwe oblicze macierzyństwa. Powieść pokazuje, że posiadanie dzieci to nie tylko atuty. Wszystkie argumenty na "nie", mają swoje poparcie w wypowiedziach licznych osób, które brały udział w badaniu. Lektura pokazuje losy matek, które chciały mieć dzieci i tych kobiet, które ciąża zaskoczyła. Ich losy są nieubarwione. Wszystkie kobiety opisują swoje przeżycia szczerze i prosto z serca. Autorka w swojej powieści daje przede wszystkim nacisk na prawdę, że kiedy kobieta - która nie decyduje się na dziecko - jest potępiana przez społeczeństwo. Takowa osoba, winna mieć swoje zdanie na temat swego życia, a nie wierzyć w poglądy innych osób.

"(...) Jestem przekonana, że powinna istnieć możliwość wyboru, by zapewnić , że więcej kobiet będzie paniami swoich ciał, życia i decyzji."

Autorka w swoich badaniach, skupiła się na temacie trudnym. Nie każda kobieta potrafi przyznać przed samą sobą, czy jako matka, nie żałuje macierzyństwa. Często...

książek: 280
angelika | 2017-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bycie kobietą ma swoje plusy i minusy.W społeczeństwie utarło się przekonanie,że każda kobieta ma potrzebę urodzić dziecko i stworzyć szczęśliwą rodzinę.Są kobiety,które pragną tego od dzieciństwa,ale bywają kobiety, dla których macierzyństwo jest przymusem.Ta druga część kobiet zgadza się na z różnych powód np.nacisk rodziny czy też zwyczajna wpadka.Kiedy przychodzi na świat maleństwo, trzeba wziąć za nie odpowiedzialność,co dla niektórych matek jest prawie niewykonalne.Kobiety często zastają z wszystkim same, nie mając oparcia w najbliższych.Czy na prawdę macierzyństwo jest usłane różami?OTO PIERWSZA POWIEŚĆ UKAZUJĄCA ŻYCIE KOBIET,KTÓRE ZOSTAŁY MATKAMI.
Książka została stworzona przez Orne Donath socjolożkę,która dzieli się z czytelnikami wieloletnią pracą z kobietami,które żałują macierzyństwa.Autorka odkrywają kulisy macierzyństwa,które były ukrywane przez setki kobiet.Zmęczone, nieszczęśliwe mogą liczyć tylko na siebie ,opowiadają o tym, jak wygląda bycie matką.
...

książek: 329
Ola Miazek | 2018-02-16
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2018

Tytuł tabu, minimalistyczna, ale przyciągająca wzrok okładka, kontrowersyjny temat i prawdziwe świadectwa kobiet. To wszystko wręcz sprowokowało mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Tym razem naprawdę mam nadzieję, że również na Was te czynniki zadziałają i książka pojawi się w Waszych biblioteczkach.

"Żałując macierzyństwo" to książka o niezbyt przewrotnym tytule, a raczej bardzo bezpośrendim, ponieważ mówi właśnie o kobietach, które swojego macierzyństwa żałują. Bycie matką w kulturze stało się właściwie częścią bycia kobietą. Socjolog Orna Donath spotyka się z kobietami, które postanawiają opowiedzieć jej o swoich doświadczeniach, o kobietach, dla których macierzyństwo nie jest spełnieniem marzeń, ale koszmarów. Jak radzą sobie w świecie pełnym potępienia, osamotnione w swoim uczuciu? Jak wychowują swoje dzieci i co zrobiłyby gdyby mogły przeżyć swoje życie na nowo?

"Jest taka powszechna prawda, takie założenie, że my wszystkie chcemy mieć dzieci i nie będziemy szczęśliwe, jeśli...

zobacz kolejne z 366 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd