Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przejęcie

Cykl: Jakub Mortka (tom 3) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
7,35 (415 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
35
8
122
7
165
6
65
5
9
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495159
liczba stron
392
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Środek upalnego lata, Kolumbia. Grupa Polaków wybranych do reklamy Coca-Coli spędza wakacje życia w luksusowym hotelu nad oceanem. Ale kiedy beztroscy turyści dostaną od Kolumbijczyków propozycję nie do odrzucenia, raj zmieni się w piekło. I nie wszyscy wrócą z tej podróży… Sobota nad ranem, w Warszawie wstaje świt. Słychać śpiew ptaków i szum rzeki. Z mostu Gdańskiego zwisa ciało mężczyzny –...

Środek upalnego lata, Kolumbia. Grupa Polaków wybranych do reklamy Coca-Coli spędza wakacje życia w luksusowym hotelu nad oceanem. Ale kiedy beztroscy turyści dostaną od Kolumbijczyków propozycję nie do odrzucenia, raj zmieni się w piekło. I nie wszyscy wrócą z tej podróży…

Sobota nad ranem, w Warszawie wstaje świt. Słychać śpiew ptaków i szum rzeki. Z mostu Gdańskiego zwisa ciało mężczyzny – rozpruty brzuch, ręce skrępowane na plecach, a w dłoni orzeszek ziemny. W skorupce.

W dynamicznej, pełnej napięcia i zaskakujących zwrotów akcji powieści z dobrze już znanym komisarzem Jakubem Mortką w roli głównej Wojciech Chmielarz potwierdza, że jest jednym z najlepszych autorów kryminałów młodego pokolenia.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/przejecie-2017

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/przejecie-2017

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (870)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 483
Kiwi_Agnik | 2016-10-10
Przeczytana: 10 października 2016

"Przejęcie" Wojciecha Chmielarza "połknęłam" w zasadzie w weekend, być może sprzyjająca ku temu była jesienna aura, która "rozpanoszyła" się za naszymi oknami nie wiadomo kiedy, ale główną przyczyną była sama książka, od której wprost nie mogłam się oderwać, jak wsadziłam nos w lekturę to bardzo trudno było mi przestać czytać... a każda strona zachwycała mnie coraz bardziej.

Kryminał pana Wojtka Chmielarza zasługuje na uznanie i uwagę, bo jest to świetnie skonstruowany kryminał z rewelacyjną fabułą, a w niej zagadkowy morderca, którego trudno zidentyfikować, pełnokrwiści i całkiem autentyczni bohaterowie, szczególnie komisarz Mortka, z którym "sympatyzuję" już od pierwszego tomu i którego śmiało mogę nazwać polskim Harry'm Hole'm, dynamiczna akcja, która ani na moment nie zwalnia tempa, oraz naturalnie normalny język, posiadający wulgaryzmy, ale w dobrym smaku.

Powieść jest dopięta na ostatni guzik, tutaj wszystko ma znaczenie i nic nie jest przypadkowe.

Polecam i zachęcam do...

książek: 843
Joanna | 2015-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2015

To moje drugie spotkanie po " Farmie lalek" z cyklem kryminałów Wojciecha Chmielarza , w których zagadki kryminalne rozwiązuje wraz z innymi policjantami stołecznego komisariatu komisarz Jakub Mortka.
Czytając opis z okładki książki spodziewałam się innego przebiegu akcji, losów Polaków zachęconych do pracy w reklamie Coca - Coli w Kolumbii. W tej kwestii jedynie prolog zaspokoił moją ciekawość.
Przeniesienie dynamicznej akcji na warunki warszawskiego świata przestępczego, prywatne problemy policjantów, mnogość bohaterów i nie zawsze dokończonych wątków powodowało moje zagubienie w tym tłumie. Tym bardziej, że Autor porusza przy okazji aktualne społeczno - polityczne wydarzenia jakie miały miejsce w tym czasie czy też stan zdrowia prowadzącego śledztwo.
Jednak zaskakujący epilog rekompensuje i wyjaśnia całość zagadki kryminalnej. Powieść bardzo rozbudowana, bohaterowie bardzo realistyczni, doskonale przedstawiony został stresogenny wpływ zawodu policjanta na jego życie...

książek: 2538
gwiazdka | 2016-08-05
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Bardzo dobry kryminał, czytało mi się go lepiej nawet niż „Podpalacza”, może dlatego, że znałam już głównych bohaterów i styl Chmielarza. Dla mnie wszystko tutaj było na swoim miejscu, zbrodnia, śledztwo, uzasadnienie, do tego pewne elementy, które były tak zasłonięte, że stanowiły prawdziwą niespodziankę i w najmniejszym stopniu się ich nie domyśliłam. Najmniej podobał mi się watek z zabójcą na pierwszym planie- jego aktualnych czynnościach. Policjanci jak najbardziej prawdziwi, a „Przejęcie” czytałam z prawdziwym zainteresowaniem. Świetny, polski kryminał.

książek: 428
Marzena | 2016-04-29
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Mortka z powrotem w Warszawie.
Ręka w gipsie, sińce, a w perspektywie krążący w krwiobiegu śmiertelny wirus - jedyne w swoim rodzaju pamiątki po pobycie w Karkonoszach.
Ale i w stolicy nie ma czasu na odpoczynek.
Bo gdy z mostu Gdańskiego zwisa człowiek z rozpłatanym brzuchem i związanymi rękoma, L4 Mortki przestaje być ważne. Z resztą, gips zawsze może wykorzystać jako śmiercionośną broń (co czyni). W nagłym wypadku szybciej zamachnie się ręką w gipsie, niż odbezpieczy i wyjmie broń.
Wisielec to tylko mocny początek genialnego kryminału.
Licząc się z tym, że to (póki co) ostatnia część z komisarzem Jakubem Mortką, nie znalazłam w sobie dość siły, aby stopniowo, rozdział po rozdziale dawkować sobie tą powieść. Wiem, że niektórzy tak robią, że im się to udaje. Dajcie cynk jak to robicie, bo ja jak się przyssę, to nie ma zmiłuj.
Jak glonojad.
A było do czego.

książek: 332
deskath | 2015-05-05
Przeczytana: 05 maja 2015

Trzecie spotkanie z komisarzem Mortką uważam za równie dobre co poprzednie. Bohater próbuje odnaleźć mordercę brutalnie zamordowanego mężczyzny, którego ciało zostało zawieszone na jednym z warszawskich mostów. Jak zwykle u tego autora możemy liczyć na rzetelne przedstawienie toku śledztwa. Nie znajdziemy tu wydumanych teorii, a jedynie ciężką policyjną pracę. Bohatera da się polubić. Ma on oprócz zawodowych problemów całą masę prywatnych, niektóre z nich mają związek ze sprawami z poprzedniego tomu (kto czytał ten wie o co chodzi). Dzięki nim komisarz staje się bardziej realną postacią. Zagadka wydawała mi się dość prosta do rozwikłania, ale na parę stron przed zakończeniem książki autor wykonał taką woltę, że klękajcie narody. Zaskoczył mnie zupełnie. Czekam na kolejny tom z nadzieją, że będzie równie dobry. Gorąco polecam.

książek: 1316
joaśka | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Doskonały polski kryminał. Ponad połowa okrzyczanych skandynawskich autorów może teraz załkać w poduszkę, że w Polsce jest taki ktoś jak Wojciech Chmielarz. Już po "Podpalaczu" i "Farmie lalek" wiedziałam, że jest to autor nietuzinkowy. Za sprawą "Przejęcia" postawił sobie i konkurencji poprzeczkę jeszcze wyżej.
Bardzo polubiłam Kubę Mortkę - bezpretensjonalnego i nie dotkniętego iskrą geniuszu policjanta. Pozostałe osoby dramatu również bez zarzutu: wyraziste i przykuwające uwagę.
Akcja wciąga od pierwszej kartki i w takim stanie pozostawia do końca. Rozwiązanie: zaskakujące. Aż chciałam W. Chmielarza złapać na błędzie i cofnęłam się do początku, aby coś sprawdzić. Sprawdziłam i nie złapałam ;)
Martwi mnie tylko fakt, że na następną książkę znowu trzeba będzie czekać z rok albo dwa.

książek: 1516
Blasphemer | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane

Wojciech Chmielarz to kolejna, świecąca coraz mocniejszym blaskiem gwiazdka na firmamencie polskiego kryminału "pisanego". Poruszając się tylko w świecie komisarza Mortki, to uważam że z każdą kolejną książką części Chmielarz ewoluuje coraz bardziej. Po nieco zachowawczym, ale niezłym "Podpalaczu" zrobił duży krok do przodu w "Farmie lalek", a z kolei "Przejęcie" to już Kryminał przez duże "K". Osobiście mam nadzieję, że komisarz Mortka powróci jeszcze nie raz...

książek: 1287
Anna | 2015-12-06
Na półkach: Wielki Kaliber, Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Kolejna bardzo dobra książka CHmielarza.

Chmielarz wyrasta na jednego z czołowych polskich autorów kryminałów.

Jest w stanie wymyślić zagadkę, która nie jest zbyt prosta, ale nie jest też niewiarygodnie zagmatwana (jak to bywa u Bondy).

Umie inteligetnie wpleść wątki społeczno-obyczajowe, które jednak nie wyrastają na dominujące i najważniejsze (jak to bywa u Miłoszewskiego).

Postaci są niejednoznaczne i wielobarwne, przez co książka nie jest ani nudna, ani przewidywalna.

No i znowu nie zgadłam zakończenia...

Całkowicie zasłużona Nagroda Wielkiego Kalibru

książek: 1484
Wojciech Gołębiewski | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2015

To trzeci kryminał Chmielarza (ur. 1984), który zdobył popularność "Farmą lalek" (2013). Kryminał dobry, może nawet bardzo dobry, lecz ja mam poważne zastrzeżenie: za długi. Czy Wydawnictwo płaci autorowi za objętość? Bez żadnej szkody, a wręcz przeciwnie – z korzyścią, tekst można skrócić o połowę. Może jestem w błędzie, bom stary, lecz jestem przyzwyczajony do mistrzów tego gatunku, którzy z reguły nie przekraczali 250 stron. Kryminał to lektura na j e d e n wieczór, czy na j e d n ą podróż z W-wy w góry czy nad morze. Dla mnie przerywanie lektury kryminału jest jego profanacją, a prawie 400 stron przekracza moją obecną kondycję czytania bez przerwy.

książek: 389
maradiego | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2016

Bardzo, bardzo w porządku. Kryminał pierwsza klasa. Nie nabzdyczony, poukładany. Swoją drogą z niecierpliwością czekam na ksiązkę autorstwa p. Chmielarza która dostanie u mnie np. cztery gwiazdki. Mniej z zasady nie daję ceniąc wkład pracy każdego kto pisze. Ciekawośc moja jest tym większa, że każdy twórca zawsze ("którego nie ma nigdy") miewa potrzebę np. wypuszczenia się w inną stronę. Jak na drogowskazie w górach: W lewo szlak zielony; w prawo czarny; a obok "malowniczego", najczęsciej, kikuta, ścieżka...No i się idzie sprawdzić, może to własnie tędy.
W kryminałach raczej p. Chmielarz nie pobłądzi, ale.....są scieżki literackie o których czytelnicy nie słyszeli jeszcze. Jest gdzie skęcać.No.Raczej.

zobacz kolejne z 860 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 książek, których autorom udało się zaskoczyć czytelnika

Twist – oto święty Graal twórców kryminałów. Myślę, że połowa z nas dałaby sobie rękę uciąć (no może nie rękę, bo przydaje się do pisania, ale stopę) za udany, mocny twist. Taki, który zostawi czytelnika z szeroko otwartymi ze zdziwienia ustami i mętlikiem w głowie. Bo czegoś takiego czytelnik od nas oczekuje.  


więcej
5 miejsc, w których warto by było kogoś zabić

Dobra lokalizacja potrafi sprzedać kryminał. O tym pewnie wie każdy czytelnik. Ale mało kto wie, że dobra lokalizacja potrafi kryminał napisać! W jaki sposób? Podam teraz za przykład moją „Farmę Lalek”. Nie dlatego, że zamierzam się nią chwalić (okej, trochę zamierzam), ale dlatego, że pisząc ją – sam to przeżywałem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd