Zbrodnia nie przystoi damie

Tłumaczenie: Magdalena Korobkiewicz
Cykl: Zbrodnia Niezbyt Elegancka (tom 1)
Wydawnictwo: Dwukropek
6,74 (47 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
6
7
20
6
13
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Murder Most Unladylike
data wydania
ISBN
9788378744177
liczba stron
380
język
polski

Trzymająca w napięciu, pełna tajemnic, zagadek i nagłych zwrotów akcji powieść zaczyna się bardzo niepozornie. Członkinie tajnego towarzystwa detektywistycznego Daisy Wells i Hazel Wong wyjeżdżają na wakacje do Fallingford, rodzinnego domu Daisy. Na miejscu mama Daisy wydaje podwieczorek z okazji urodzin córki, na który zaproszona jest cała rodzina, począwszy od ekscentrycznej ciotki,...

Trzymająca w napięciu, pełna tajemnic, zagadek i nagłych zwrotów akcji powieść zaczyna się bardzo niepozornie. Członkinie tajnego towarzystwa detektywistycznego Daisy Wells i Hazel Wong wyjeżdżają na wakacje do Fallingford, rodzinnego domu Daisy.

Na miejscu mama Daisy wydaje podwieczorek z okazji urodzin córki, na który zaproszona jest cała rodzina, począwszy od ekscentrycznej ciotki, skończywszy na niezwykle przystojnym wuju. Niestety, wkrótce staje się jasne, że podwieczorek ma niewiele wspólnego z urodzinami Daisy..

Jak grom z jasnego nieba spada na wszystkich informacja o tajemniczej chorobie, na jaką niespodziewanie zapada jeden z uczestników przyjęcia – a wszystko wskazuje na… truciznę! Spokojne Fallingfrod nagle staje się bardzo niebezpiecznym miejscem. Nikt nie jest tym, kim się zdawał być, każdy skrywa jakiś mroczny sekret. I kiedy osoby z najbliższego otoczenia stają się podejrzane, Daisy i Hazel zrobią wszystko, aby odkryć prawdę. Bez względu na konsekwencje.. Zbrodnia nie przystoi damie jest pierwszym tomem serii „Zbrodnia niezbyt elegancka”.

 

źródło opisu: www.mac.pl

źródło okładki: www.mac.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
Patty | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2017

Po raz kolejny sięgam po książkę przeznaczoną dla młodszych odbiorców - i po raz kolejny zostaję całkiem mile zaskoczona.
Zbrodnia nie przystoi damie to jedna z takich bibliotecznych zdobyczy, po której nie do końca wiesz, czego się spodziewać. Bierzesz z półki, bo ładna, nowa, jeszcze pachnąca i nieczytana; bo nigdy o niej nie słyszałeś, a wydaje się ciekawa; bo potrzebujesz lekkiej lektury, a wśród dostępnych pozycji nie ma niczego, co by spełniło Twoje oczekiwania. Wracasz do domu, z powątpiewaniem otwierasz ją na pierwszej stronie, pełen wątpliwości, czy to na pewno był dobry wybór... i nagle przepadasz. 
Kryminał kryminałem, jednak z góry muszę przyznać jedno: tożsamości "tajemniczego" mordercy panny Bell domyśliłam się już około osiemdziesiątej strony, a kolejne wydarzenia tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że mam rację - także jakiegokolwiek elementu zaskoczenia w Zbrodni... z pewnością mi brakowało. Nie umniejsza to jednak faktu, iż historia wykreowana przez Stevens jest bardzo, bardzo dobra i ciekawa. Pomimo dosyć silnych przypuszczeń o jej zakończeniu, poznawanie dalszych perypetii Hazel i Daisy sprawiało mi ogromną przyjemność i w pewnym momencie nawet zapomniałam, że książka przeznaczona jest dla innej grupy wiekowej - autorka pokierowała akcją z tak dużą dojrzałością, że przykuła moją uwagę równie dobrze, jak o wiele poważniejsze lektury.
Jeśli muszę jeszcze o czymś wspomnieć, to będzie to umiejscowienie akcji - fabuła toczy się w 1934r. na angielskiej pensji dla panienek Deepdean. Choć z początku miałam co do tego wątpliwości, Robin Stevens udało się całkiem nieźle wykreować klimat dwudziestowiecznej Anglii i pomimo paru zgrzytów, całość prezentowała się zaskakująco dobrze. Czytając wypowiedź autorki na którejś z zagranicznych stron, natrafiłam na stwierdzenie, że tym, co uczyniło Harry'ego Pottera tak magicznym, był Hogwart - tutaj to właśnie pensja Deepdean dodała historii niezapomnianego uroku. I choć może głupio zabrzmię, to gdyby nie smaczki, które kojarzymy również z serii Rowling (m. in. spanie we wspólnych dormitoriach, uczniowie-prefekci) chyba nie wspominałabym tej książki aż tak dobrze.
Sedno tkwi w bohaterach. Nie przesadzę, posługując się stwierdzeniem, że szczerze nienawidzę Daisy - a że, niestety, jest to jedna z głównych bohaterek, musiałam ją znosić przez naprawdę długi czas. Naprawdę ciężko mi powiedzieć, jaki zamysł Robin Stevens miała na tą postać. Daisy to rozpuszczona, zakochana w sobie i wredna dziewczyna, która największą przyjemność czerpie z wysługiwania się innymi ludźmi oraz poniżania swojej rzekomej najlepszej przyjaciółki, Hazel. Przez całą historię miałam szczerą nadzieję, że Hazel w końcu otworzy oczy i zda sobie sprawę, kim jest jej wspólniczka, ale na próżno - dziewczyna pozwalała sobą pomiatać przez cały czas, ślepo zapatrzona w lepszą, idealną, cudowną i piękną Daisy. Przyznaję, że nie rozumiem tego posunięcia, tym bardziej, że mamy do czynienia z książką dla starszych dzieci/młodszej młodzieży: Robin Stevens rozpowszechniła tu ideę poddawania się toksycznej przyjaźni, co, jak dla mnie, w żaden sposób nie powinno być akceptowane.
Chyba przyszedł już czas na podsumowanie moich wrażeń po lekturze Zbrodni... i nie skłamię mówiąc, że moje uczucia są raczej mieszane. Z pewnością do plusów zaliczam ciekawą historię oraz dosyć szybką akcję, lecz niektóre posunięcia autorki oraz ogólna przewidywalność fabuły nie działają na korzyść jej oceny. Myślę, że gdybym miała polecić Wam książkę middle-grade, z pewnością nie wybrałabym powieści Robin Stevens - jednakże jeśli chcecie sami przekonać się, czy Wam się spodoba, to zachęcam do spróbowania 😉

Ocena - 6/10

Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krąg

trzyma w napięciu dobrze sie czyta trudno sie oderwać hasła standard - ale niczego więcej nie oczekuje od dobrego kryminału, chce więcej

zgłoś błąd zgłoś błąd