Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grzech

Wydawnictwo: Rebis
6,42 (110 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
15
7
25
6
28
5
16
4
3
3
9
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380621510
liczba stron
384
język
polski
dodała
giovanna

Gdy tajemnica staje się przedsionkiem piekła... Głęboko skrywana, ma nigdy nie ujrzeć światła dziennego, powinna zostać zapomniana, a jednak powraca każdej nocy w niespokojnym śnie. Upalny czerwiec. W niewielkiej wsi zostaje zamordowana starsza kobieta. Na mieszkańców pada blady strach, tym większy, że to nie jedyny incydent w okolicy. Każdy jest podejrzany. Nieświadoma niebezpieczeństw Ola...

Gdy tajemnica staje się przedsionkiem piekła... Głęboko skrywana, ma nigdy nie ujrzeć światła dziennego, powinna zostać zapomniana, a jednak powraca każdej nocy w niespokojnym śnie. Upalny czerwiec. W niewielkiej wsi zostaje zamordowana starsza kobieta. Na mieszkańców pada blady strach, tym większy, że to nie jedyny incydent w okolicy. Każdy jest podejrzany. Nieświadoma niebezpieczeństw Ola postanawia spędzić tu wakacje, by przeprowadzić własne śledztwo i rozwikłać zagadkę sprzed lat, jej osobistą tragedię. Niespodziewanie znajdzie się w centrum wydarzeń, narażając na niebezpieczeństwo siebie i córkę. Czy pozna prawdę? I czy uda się jej odnaleźć spokój? Zarwałam noc. Rewelacyjnie oddany klimat małej społeczności. Nadal czuję tę prowincjonalną duchotę... Chcę więcej! Więcej GRZECHU... Joanna Opiat-Bojarska Polska Camilla Läckberg! Adam Szaja smakksiazki.pl GRZECH to nie tylko wciągający kryminał, ale również doskonała powieść obyczajowa z dużym psychologicznym ładunkiem. Styl autorki, pełen humoru i odniesień do prowincjonalnej codzienności, przywodzi na myśl pisarstwo Camilli Läckberg.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
Agata | 2017-04-20
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Nina Majewska-Brown to autorka, z którą znam się już od dłuższego czasu. Jej debiutancką powieść Wakacje zachwalałam bez reszty, ponieważ urzekła mnie niesamowitym wręcz zwrotem akcji, erupcją emocji i dynamiczną historią. Nic więc dziwnego, że wobec tej pani mam bardzo duże wymagania, jeżeli chodzi o powieści. I pewnie dlatego Grzech wydał mi się za mało… grzeszny.
Na wsi życie toczy się swoim rytmem, odmiennym od tego miastowego. Tam sensacja jest czymś niezwykłym, czymś, co elektryzuje wszystkich mieszkańców. Każde odstępstwo od normy sprawia, że życie takiej społeczności gwałtownie się zmienia; ba, tam nawet zmiana ceny cukru komentowana jest szeroko przez drewniane płoty. Nic więc dziwnego, że seria niepokojących incydentów sprawia, że ludzie zaczynają drżeć o swoje życie i nie wypuszczają się z domu po nocy. To, co w mieście skwitowaliby zapewne obojętnym ruchem ramion, na wsi sprawiło, że wieloletni sąsiedzi zaczęli patrzeć na siebie podejrzliwie, bojąc się, że zło będzie zataczać coraz szersze kręgi.
Ktoś zamordował trzy koty i powiesił je na płocie sołtysa. Jakiś czas później zaklejono drzwi i okna prowadzące do kościoła i na plebanię. Z czasem to, co początkowo wydawało się wybrykami niespełnionego złoczyńcy, zaczęło stawać się coraz bardziej niebezpieczne i niepokojące.
Trudno wskazać jedną, główną bohaterkę powieści – bo bezsprzecznie to właśnie kobiety wiodą w niej prym. Mężczyźni są jakby na obrzeżu tych zdarzeń; umierają, uprawiają rolę, kradną w sklepie, zdradzają i nie mają głównego głosu w całej tej historii. Jedną z bohaterek jest Aleksandra, nauczycielka, która mieszka w mieście i samotnie wychowuje nastoletnią córkę, Monikę. I od niej rozpoczyna się cała historia, bo to jej grzech z przeszłości sprawia, że kobieta postanawia spędzić wakacje na dalekiej wsi, zapomnianej przez Boga i nieznanej wielkiemu światu. Razem z nią w podróż wybiera się zbuntowana Monika, czego Ola za bardzo nie chce, ale nie wie, jak przeciwstawić się własnemu dziecku. Ma swoje plany, swój cel i początkowo uważa, że obecność małoletniej będzie jej tylko przeszkadzała.
‘Była typem kobiety, która wciąż czyha na sytuację, w której mogłaby się wściec albo zrobić awanturę. Żyła od kłopotu do problemu, od obawy do paniki, pociągając za sobą w mroczne otchłanie najbliższych, odbierając im jasne perspektywy i radość.’
Kolejną bohaterką jest Laura, młoda kobieta, która pomaga schorowanym, starszym rodzicom prowadzić gospodarstwo. Dodatkowo pracuje w lokalnym sklepie, sprzedając wszystko od bułek, poprzez rajstopy, na drutach kończąc. Dziewczyna od rana do wieczora robi coś dla innych, dla siebie nie mając w ogóle czasu; jest sfrustrowana, niezadowolona i pragnie wyrwać się ze wsi, chociaż wie, że nie ma na to szans. Dodatkowo matka ciągle porównuje ją do Aśki, córki sołtysa, która całymi dniami przechadza się po wsi i chwali najnowszymi butami, sukienkami i torebkami. Laura wie, że jest lepsza od Aśki, ale jednocześnie, irracjonalnie czuje się od niej gorsza, bo Aśka ma pieniądze, ma możliwości i ma mężczyzn, którzy na nią, Laurę, nie zwracają nawet uwagi.
Losy wszystkich tych kobiet splatają się w jedno, tworząc silny, nierozerwalny węzeł, który po czasie będzie je podduszał, gnębił, który będzie sprawiał, że zapragnął uciec. Tyle tylko, że od niektórych węzłów nie da się uciec.
W zamiarze ta książka miała być kryminałem, jednak dla mnie, za dużo w niej obyczajówki; autorka zdecydowanie nie wyszła poza ramy swojego stylu i moim zdaniem dość ryzykowne było rzucanie się na tak trudny gatunek literacki, jakim jest kryminał. Bo żeby kryminał był dobry, żeby zainteresował czytelnika, żeby zmroził w żyłach krew, to musi trzymać w napięciu, musi iskrzyć i musi być pełen akcji, albo – jak w przypadku Christie – intrygi. Tutaj natomiast przez większość czasu nie działo się … nic.
‘Minuty ich nieobecności wloką się jak ślimaki po liściu sałaty i jedna nie chce popychać drugiej; ustawione w karnym szeregu przekazują sobie pałeczkę mojego niepokoju.’
Wprawdzie początkowa i końcowa scena są mocne i – jak to w przypadku Majewskiej- Brown bywa – zaskakują czytelnika niezmiernie, jednak są jakby wyrwane z całego kontekstu. Środek książki nie pasuje do obramowań, wygląda tak, jakby został napisany przez debiutanta, przez osobę, która dopiero uczy się pływać a zgłosiła się na maraton przepłynięcia Bałtyku. Niestety, jak dla mnie książka dość średnia. Gdybym oceniała ją jako obyczajówkę, dałabym sześć punktów na dziesięć. W momencie, gdy oceniam ją jako kryminał mogę dać jedynie dwa punkty.
Cóż… Grzech mnie nie spętał, ale z tego co zaobserwowałam, książka cieszy się kilkoma pochlebnymi opiniami, więc moja nie musi być wiążąca. Może dla mnie kryminał bez Poirota nie jest po prostu kryminałem?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Książka, dzięki której... poznałam najcudowniejszego mężczyznę na świecie. Dziś ten mężczyzna jest moim mężem ♥. Myślę, że więcej nie muszę dodawać ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd