Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jerzy Dziewulski o polskiej policji

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,02 (59 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
12
7
18
6
10
5
4
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Szokująca opowieść o codzienności polskiej policji. Jeden z najsłynniejszych gliniarzy po wielu latach w końcu przerywa milczenie! Jak naprawdę wygląda praca w polskiej policji? Spektakularne porwanie samolotu na Tempelhoff. Walka z brutalnymi porywaczami. Pertraktacje z terrorystami. Prostytutki współpracujące z mundurowymi. Ale i rzeczywistość, gdzie absurd goni absurd. A papierkowa robota...

Szokująca opowieść o codzienności polskiej policji.

Jeden z najsłynniejszych gliniarzy po wielu latach w końcu przerywa milczenie!
Jak naprawdę wygląda praca w polskiej policji?
Spektakularne porwanie samolotu na Tempelhoff. Walka z brutalnymi porywaczami. Pertraktacje z terrorystami. Prostytutki współpracujące z mundurowymi. Ale i rzeczywistość, gdzie absurd goni absurd. A papierkowa robota zdaje się nie mieć końca.
W tej pracy liczy się tylko jedno – sukces, czyli znalezienie sprawcy. Ale jak przekonuje Jerzy Dziewulski – czasami trzeba poruszać się na krawędzi prawa i mieć świadomość, że praca w policji to droga donikąd.
Nieocenzurowana opowieść, po której już nigdy tak samo nie spojrzysz na policjanta…
Dawno temu zdecydowałem, że ta książka nigdy się nie ukaże. Nie będzie opowieści o milicji, policji, o mnie. Zdanie jednak zmieniłem. Efekt? W rękach trzymacie książkę o najbardziej gównianym zawodzie, który można scharakteryzować jako drogę donikąd. Są bowiem w policji trzy grupy gliniarzy: posłuszni, skuteczni i do wyrzucenia. Przetrwać potrafią jedynie posłuszni. […]
Dlatego zanim podejmiesz decyzję o tym, czy chcesz zostać policjantem, zapamiętaj: Twoje życie sprowadzi się do zasady „Nie wierz w nic i wystrzegaj się wszystkiego”. Ale czy tak można żyć?
Jerzy Dziewulski

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 959
Zyrg | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 maja 2017

Nie lubię być okłamywany. Zwłaszcza przez piony marketingu i reklamy różnych firm. Gdyby ta książka miała tytuł "Omszała pała: opowieść o tym, jak to drzewiej w MO bywało" nie miał bym nic przeciwko. Co więcej, lubię pana Dziewulskiego i pewnie z chęcią bym ją kupił i przeczytał z przyjemnością. A tak? Tak dostajemy zbiorek opowieści z mchu i paproci (dokładnie od końcówki lat 60-tych do początku lat 80-tych - to jest, na Boga, sprzed 50 lat!) o pracy w MO. Czyta się to szybko, literki są duże, nie ma trudnych wyrazów, język jest żywy i potoczysty, nie męczymy się. Klimacik z "07 zgłoś się", gdzie z resztą wiele ze wspominanych anegdot i spraw zostało zobrazowanych. Wszystko to sprzedane jako coś skandalizującego, tajemniczego i nie-wiadomo-co. Dodatkowo, abstrahując od historii, dialog-monolog prowadzony jest fatalnie, ma fatalną redakcje (a w zasadzie jej brak); jeden chaos z mnóstwem powtórzeń. Skok na kasę, co gorsza, planowany na dalsze tomy. Chce się zawołać "Pyzia! Siadaj! Pała!"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny manuskrypt

Książka napisana sprawnie, dobra językowo, więc czyta się płynnie. Opowiada ciekawą historię chociaż jakoś bardzo nie wciąga. Teraz zastrzeżenia - mom...

zgłoś błąd zgłoś błąd