Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe wielkie rzeczy

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,73 (764 ocen i 156 opinii) Zobacz oceny
10
90
9
117
8
235
7
199
6
83
5
28
4
9
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Small Great Things
data wydania
ISBN
9788380971127
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym. Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo...

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym.

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć.

W „Małych wielkich rzeczach” Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie – i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. „Małe wielkie rzeczy” to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 134
Aga | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2017

Szczerze mówiąc, nie mogłam się już doczekać, aż przeczytam tą książkę. Nie muszę wspominać, że cenię autorkę za to jak pisze i za tematy, które porusza. Jak tylko zobaczyłam, że nowa powieść będzie miała swoją premierę postanowiłam jak najszybciej ją przeczytać i oto jest!

'Kiedy Christina trzymała mnie za rękę, a pani Mina ściskała dłoń mamy,
narastała chwila - mgnienie oka, jedno uderzenie serc - gdy wykształcenie, pieniądze i kolor skóry się nie liczyły. Wszyscy byli równi, a jedna kobieta zwyczajnie pomagała drugiej'

Poznajemy troje głównych bohaterów: Ruth - czarnoskóra pielęgniarka, Kennedy - obrońca z urzędu i Turk - biały supremacjonista. Historia opowiadana jest z trzech różnych perspektyw jednak dotyczy jednego: po
śmierci chłopca, syna Turka i Brit o niedopełnienie obowiązków i morderstwo zostaje oskarżona Ruth, której broni Kennedy. Dlaczego właśnie ona została oskarżona? Dlaczego nie pociągnięto do odpowiedzialności całego szpitala lub przynajmniej całej zmiany, która akurat była na oddziale?

'w miłości nie chodzi o to, na co patrzymy, tylko kto patrzy'

Ciężko jest mi odpowiedzieć na powyższe pytania. Zawsze lub przynajmniej w większości sytuacji szukamy kozła ofiarnego. Kogoś, kto poniesie odpowiedzialność za niefortunne zdarzenie. Zazwyczaj kogoś, kto jest od nas inny. Może nieśmiała koleżanka, chuligan, mężczyzna, który właśnie wyszedł z więzienia? A może ktoś, kto różni się od nas kolorem skóry? Murzyn?

'ale widzę to tak: gdyby tamten czarnuch nie usiadł wtedy za kierownicą, mój brat nie byłby martwy.'

Rasizm to ciężki temat. Jodi pokazała go w świetny sposób. Otworzyła mi oczy na wiele sytuacji, wiele spraw. Nigdy nie zastanawiałam się czy jestem rasistką. Co więcej, wydawało mi się, że nią nie jestem. Odpowiadając jednak na pytania, które autorka zadawała poprzez bohaterów w trakcie rozprawy sądowej wcale nie jestem siebie taka pewna.

Turk i Brit, rodzice małego Davisa są skrajnymi rasistami. Wraz ze swoją grupą biją do nieprzytomności gejów, znęcają się nad Żydami i murzynami. Właśnie przez te uprzedzenia i przez wartości, które wyznają do sądu poszła kobieta, która przez 20 lat była wzorową pielęgniarką. Czy była winna? Na to pytanie nie odpowiem, bo zdradziłabym zakończenie. Uważam jednak, że to rasizm doprowadził do sytuacji, w której wszyscy się znaleźli.

'Nie sposób zakładać, że rasa jednak nie odgrywała roli, skoro u sedna sprawy mamy jedyną czarną pielęgniarkę na oddziale, ojca rasistę i niefortunną decyzję administratorki szpitala.'

Autorka po raz kolejny w fenomenalny sposób przedstawia wydarzenia z
przeszłości, przeplatające się z teraźniejszością. W jednej chwili dowiadujemy się jak wydarzenia sprzed kilku lat wpłynęły na bohaterów i ukształtowały ich jako dorosłych ludzi.

'Z prawnego punktu widzenia nadal jestem świadoma, że dyskusja o rasie to dla Ruth ślepy zaułek, jednakże trudno mi się z tym pogodzić moralnie.'

Nie ukrywam, że był moment, w którym pociekły mi łzy. Szczerze współczułam Ruth, którą polubiłam.

Cała historia prowadzi do wielu przemyśleń, nasuwa się wiele pytań podczas lektury. Uważam, że jest to historia, którą każdy powinien poznać. Co więcej, każdy powinien pomyśleć jakie są jego własne przemyślenia na opisany temat.

Autorka połączyła wydarzenia ze świata rzeczywistego z fikcyjną historią i fikcyjnymi bohaterami. Dzięki temu możemy poznać trochę historii w przyjemny sposób. Pomaga także końcowa notka od autorki, w której wyjaśnia co nią kierowało, kiedy tworzyła całą historię.

Polecam, nic więcej nie trzeba tutaj dodawać!

'Czy warto zabiegać o prawo głosu, jeśli stawką jest nasza wolność? Jeżeli wyrok jak topór wisi nam nad głową? To sprzeczne ze wszystkim, czego mnie uczono, ze wszystkim, w co wierzyłam.'

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyśpiewam wam wszystko

Jak wiadomo audiobooki rządzą się własnymi prawami. Rzadko sprawdza się autor książki jako osoba czytająca tekst. Niestety, potwierdza tę zasadę, ta p...

zgłoś błąd zgłoś błąd