Małe wielkie rzeczy

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,73 (832 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
96
9
131
8
252
7
217
6
95
5
28
4
10
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Small Great Things
data wydania
ISBN
9788380971127
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym. Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo...

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym.

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć.

W „Małych wielkich rzeczach” Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie – i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. „Małe wielkie rzeczy” to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 174
Dżoana | 2017-05-09
Przeczytana: 08 maja 2017

Jodi Picoult po raz kolejny nie zawiodła. "Małe wielkie rzeczy" to książka, która jest o rasizmie, stereotypach i nietolerancji, z którą muszą spotykać się osoby czarnoskóre. Najlepsze w tej powieści jest to, że opisuje jedno zagadnienie - koloru skóry, ale w rzeczywistości problemy głównej bohaterki, z którymi musi się zmagać i stosunek innych ludzi do niej, można przypisać tak naprawdę wszystkim - mniejszości seksualnym, wyznawcom różnych wiar czy też osobom pochodzących z obcych i różnych kulturowo krajów.

Ruth jest położną z dwudziestoletnim doświadczeniem. Po standardowym badaniu nowo narodzonego dziecka zostaje odsunięta od pacjenta, ponieważ ojciec malucha nie życzy sobie, aby opiekę nad nim sprawowała czarnoskóra pielęgniarka. Turk Bauer jest mężczyzną o skrajnych poglądach, broni białej rasy i gardzi odmiennościami. Ruth ciężko jest się pogodzić z decyzją przełożonej, która ostatecznie staje po stronie rodzica i zabrania jej dotykania i opiekowania się tym dzieckiem.
Na konsekwencje tej decyzji nie musimy czekać długo, bowiem noworodek po narodzinach poddany zostaje obrzezaniu, co przynosi nieoczekiwane skutki. Mały Davis Bauer umiera, a o jego śmierć zostaje posądzona Ruth, która w momencie śmierci przebywała z dzieckiem.

Pierwszy raz spotykam się z książką, w której tak dobitnie poruszany jest temat rasizmu i uprzedzeń. Picoult jak zwykle pięknie zarysowała nam problem, z którym ma do czynienia bohater. Ruth zostaje oskarżona o morderstwo z premedytacją, bo wykonywała polecenie przełożonej o zakacie dotykania dziecka, jednak stanęła w obliczu życia i śmierci i sama musiała zdecydować, co jest dla niej ważniejsze - praca czy życie niewinnego dziecka. I podstawowe pytanie - czy jakby była biała, to również stanęłaby przed sądem obwiniana o morderstwo?

Temat ten jest o wiele bardziej skomplikowany niż się wydaje i tak naprawdę warto przeczytać tę książkę, aby zgłębić to zagadnienie. To, co próbuje nam przede wszystkim pokazać autorka to to, że biali mają ogromne szczęście z powodu koloru swojej skóry i jak nie doceniają przywilejów, które z tego płyną. Być może my, jako Polacy, nie potrafimy zdać sobie z tego sprawy, bo mimo wszystko w naszym kraju jest niewielu czarnoskórych ludzi, jednak w Stanach Zjednoczonych (co dla mnie jest szokiem, bo zawsze ten kraj postrzegałam jako jeden z najbardziej tolerancyjnych) rasizm jest powszechnie spotykany. I to, co uderzyło mnie najbardziej, to stwierdzenie, że każdy z nas jest w jakimś stopniu rasistą. Bardzo mną to wstrząsnęło, bo od zawsze uważam się za osobę bardzo tolerancyjną, jednak kiedy o tym myślałam i analizowałam przykłady przedstawione w książce, muszę przyznać, że jest coś w tym stwierdzeniu. Najlepszym przykładem okazała się Kennedy - prawniczka, która broniła Ruth w sądzie. Od początku procesu twierdziła, że w tym wszystkim nie chodzi o kolor skóry - a jednak, koniec może zaskoczyć czytelników.

Picout po raz kolejny udowodniła, że ma w sobie ogromną umiejętność poruszania swoich czytelników, stawiania ich przed trudnymi tematami, ludzkimi dylematami i dramatami. W jej książkach nic nie jest oczywiste, a czytelnik sam musi obrać którąś ze stron. To, co ważne w "Małych wielkich rzeczach" to przekaz, że każdemu trzeba dawać szansę, że nic nie jest czarne albo białe, że ludzie to tylko ludzie, każdy popełnia błędy i absolutnie każdemu należy się druga szansa. Musimy akceptować siebie jako ludzi, bo na tym świecie jest już stanowczo za dużo nienawiści, abyśmy sami ją potęgowali. To nie jest niczyja wina, że ktoś urodził się czarny, żółty lub popielaty. Jeśli kobieta kocha drugą kobietę, to co nam do tego?! Jeżeli mężczyzna wieczorami ma ochotę przebierać się za kobietę, to co z tego?! Jeśli daje mu to radość i przynosi szczęście, to dlaczego nie? Każdy z nas dąży do szczęścia. Dla każdego z nas szczęście to co innego. Po prostu się szanujmy i tolerujmy. A wówczas świat na pewno stanie się

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mur. 12 kawałków o Berlinie

Miały być reportaże o Berlinie. Wiązałam ich treść również z murem, tym fizycznym atrybutem komunizmu, co sam tytuł sugeruje. Co ostatecznie dostałam?...

zgłoś błąd zgłoś błąd