Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,68 (25 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
12
6
8
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All New X-Men: All-Different
data wydania
ISBN
9788328118911
liczba stron
132
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Rebe

Po wydarzeniach z Bitwy Atomu wiele się zmieniło w życiu młodych mutantów. Po tym, jak okazało się, że nie mogą wrócić do swoich czasów, postanowili wspólnie ze swoją opiekunką Kitty Pryde zmienić szkołę i przenieść się do Kanady. A ledwie się tam zadomowili, musieli stawić czoła religijnym fanatykom walczącym z mutantami. Dodatkowo w tomie specjalny komiks z okazji pięćdziesięciolecia...

Po wydarzeniach z Bitwy Atomu wiele się zmieniło w życiu młodych mutantów. Po tym, jak okazało się, że nie mogą wrócić do swoich czasów, postanowili wspólnie ze swoją opiekunką Kitty Pryde zmienić szkołę i przenieść się do Kanady. A ledwie się tam zadomowili, musieli stawić czoła religijnym fanatykom walczącym z mutantami. Dodatkowo w tomie specjalny komiks z okazji pięćdziesięciolecia wydawania przygód mutantów – w tej okolicznościowej antologii możecie przeczytać prace m.in. Stana Lee, Chrisa Claremonta czy Fabiana Niciezy
Autorzy komiksu All-New X-Men: Tak inni to scenarzysta Brian Michael Bendis (Uncanny X-Men, Guardians of the Galaxy, Era Ultrona) oraz rysownicy Scott Immonen (All-New X-Men, Ultimate Spider-Man) i Brandon Peterson (Ultimate X-Men, Era Ultrona).

 

źródło opisu: Egmont Polska, 2017

źródło okładki: http://www.swiatkomiksu.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1000
Hari_Seldon | 2017-06-18
Na półkach: 2017
Przeczytana: 07 maja 2017

Zmiany kadrowe w zespole. W wyniku wydarzeń z „Bitwy Atomu” młodzi mutanci z przeszłości oraz Kitty Pryde przyłączają się do „zbuntowanej” drużyny Cyclopsa. W ramach swojej pierwszej misji przyjdzie im ruszyć na pomoc X-23.

Pierwsza część komiksu pokazuje aklimatyzację się głównych bohaterów w nowym otoczeniu. Jak zawsze najlepiej wypadają interakcje nastoletnich postaci, ale nawet one zaczynają być męczące – głównie wałkowany tu jest trójkąt miłosny pomiędzy Jean, Beastem, a Cyclopsem. Zabrakło mi też trochę większego zestawienia z dotychczasowymi uczniami „starego” Cyclopsa – jest tylko drobna pyskówka Jean z „Kukułkami”.

Jeżeli chodzi o bardziej akcyjną część albumu, to początkowo budzi ona duże nadzieje, bo nawiązuje do klasycznej historii „Bóg kocha, człowiek zabija” dotykającą problemu nietolerancji motywowanej religią. Szkoda, że to nawiązanie jest jedynie pretekstem do typowej nawalanki dobrych mutantów ze złymi ludźmi, a sam przeciwnik okazuje się jedynie żałosnym fanatykiem. Powrót X-23 na tym tle wypada dosyć dziwnie – po raz kolejny wałkowane tu są wątki tego czy jest ona człowiekiem czy maszyną do zabijania i niestety wspomina się tu o kontrowersyjnej serii „Avengers Arena”. Trochę jest to dla mnie cofnięcie postaci w rozwoju. Jednakże podobały mi się jej interakcje z młodymi X men.

Za rysunki tym razem poza Stuartem Immonenem odpowiada również Brandon Peterson znany w Polsce chociażby z komiksu „Doktor Strange – Początki i zakończenia”. Immonen jak zwykle świetnie sobie radzi, ale przy jego fragmencie albumu trzeba wspomnieć o nowych kostiumach bohaterów, co do których mam mieszane uczucia. Z jednej są bardzo praktyczne i realistyczne, ale z drugiej strony są strasznie mało charakterystyczne i pozbawione wszelkiej fantazji – przypominają trochę kostiumy europejskiej drużyny superbohaterów z „Ultimates 2”. Jeżeli zaś chodzi o prace Petersona, to moim zdaniem w serii o X-men strasznie średnio sobie radzi – wszyscy rysowani przez niego wyglądają tak brzydko jakby wyciągnięto ich z jakiegoś horroru. Na dodatek czasami jest zastosowane tak dużo cienia, że ciężko odróżnić postacie od siebie. Robi się dopiero lepiej jak wspiera go Mahmud Asrar. Ciekawym zabiegiem jednak pod koniec albumu ze strony Petersona jest jednak graficzne nawiązanie do stylu rysunków z „Bóg kocha, człowiek zabija” – bardzo fajnie to wygląda.

W tomie znajduje się również jubileuszowy zeszyt „X-men – Gold”, który miał przedstawić historie z różnych okresów zespołu. W praktyce jednak historie sięgają jednak najdalej do lat 90. Pierwsza to historia Claremonta z lat 80. – bohaterowie łączą tu siły ze Starjammers, by pokonać nową generację Sentineli – prosta nawalanka bez ambicji, którą moim zdaniem można by spokojnie skrócić o parę stron – miło wypada jedynie dialog między Kitty a Loganem na ostatniej stronie. Następnie mamy króciutką opowiastkę Stana Lee o pierwszych X-men w latach 60. – fabuła jest bardzo błaha i właściwie jest ona raczej bardzo czerstwym dowcipem. Plus jednak dla Waltera Simonsona za naśladownictwo ówczesnego stylu rysowania. Za trzecią historię odpowiada Roy Thomas – śledzimy tutaj pierwsze spotkanie Banshee i Sunfire’a tuż przed powstaniem drugiej generacji X-men. Znowu fabułka jest bardzo błaha, ale tym razem ciężko patrzeć na to przez pryzmat nostalgii – czasy były już wówczas trochę poważniejsze. Dziwnym trafem kolejna opowieść przenosi czytelnika w te samy czasy, co poprzednio czyli pierwszego spotkania członków drugiego pokolenia mutanów. Tutaj widzimy całą sytuację z punktu widzenia Wolverine’a – całkiem dobrze zrealizowany pomysł. Ostatnia historia przenosi nas w lata 90., gdzie obserwujemy narodziny utopii stworzonej wspólnie przez profesora X i Magneto –początkowo sądziłem, że to jakaś wariacja na temat „Rodu M”, ale końcówka w zaskakujący sposób ujawnią z jaką historią mamy tak naprawdę do czynienia – ta opowieść mogłaby być o wiele dłuższa.

Podsumowując, tom wypada średnio zarówno jeżeli chodzi o główną opowieść, jak i jubileuszowy zeszyt. Głównie dla fanów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Samochodzik i Skarb Atanaryka

Książka sprawia wrażenie pisanej na zamówienie. Jej cel to przekonać młodego czytelnika, że Słowianie więcej warci od Gotów i Kaszuby są nasze z dziad...

zgłoś błąd zgłoś błąd