Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wieża Milczenia

Wydawnictwo: Damidos, Dragon
6,62 (642 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
38
8
90
7
188
6
176
5
73
4
19
3
21
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378874157
liczba stron
368
język
polski
dodała
bySisley

Co łączy tajemnicze, pozornie niezwiązane ze sobą morderstwa, zamach na polityka, fanatycznych wyznawców zagadkowej religii, śmierć w rodzinie wpływowego i bogatego przedsiębiorcy? Wyrzucony z pracy wykładowca uniwersytecki Scott Winton postanawia wyjaśnić zagadkowe morderstwo swojej ukochanej, która zginęła, wracając w nocy do domu. Niedługo potem dochodzi do kolejnych zabójstw oraz zamachu...

Co łączy tajemnicze, pozornie niezwiązane ze sobą morderstwa, zamach na polityka, fanatycznych wyznawców zagadkowej religii, śmierć w rodzinie wpływowego i bogatego przedsiębiorcy?
Wyrzucony z pracy wykładowca uniwersytecki Scott Winton postanawia wyjaśnić zagadkowe morderstwo swojej ukochanej, która zginęła, wracając w nocy do domu. Niedługo potem dochodzi do kolejnych zabójstw oraz zamachu na życie znanego polityka. Pozornie tych spraw nic nie łączy, jednak z czasem okazuje się, że istnieją między nimi powiązania, chociaż niezwykle trudne do udowodnienia. Drobiazgowe i skomplikowane śledztwo, w którym biorą udział policjanci, Scott Winton i agenci FBI, nabiera zawrotnego tempa, gdy akcja przenosi się ze Stanów Zjednoczonych do Singapuru.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
poczytne książek: 151

Przemilczmy ten debiut

Heather i Scott rozpoczynają nowe życie, w nowym mieszkaniu, w nowym mieście. Ten etap ich wspólnego życia jednak nie trwa długo, ponieważ pewnego wieczoru zostaje odnalezione ciało dziewczyny. W sprawie morderstwa kobiety prowadzone są dwa równoległe śledztwa – jednemu z nich patronuje detektyw Evelyn Thomsen, a drugim zajmuje się sam partner Heather, były wykładowca uniwersytecki wątpiący w to, iż praca służb może zakończyć się powodzeniem. Który z zespołów jako pierwszy odnajdzie morderce i czy zdoła to zrobić, zanim zginie więcej osób?

„Wieża milczenia” nie jest złą książką, jednak jeżeli ktoś oczekuje, iż każda książka opatrzona nazwiskiem Remigiusza Mroza będzie dobrą pozycją, to może być rozczarowany. Widać, że jest to debiut. Autor ma tendencje do opisywania niektórych sytuacji w sposób podręcznikowy. Rozumiem motywację, ponieważ pewnie miało to na celu pełniejsze wyobrażenie sobie przez odbiorcę pewnych scen, jednak w moim odbiorze zabieg ten skutecznie hamował akcję. Remigiusz Mróz zagłębiał się też w życiorysy bohaterów pobocznych, których historia nie odgrywała żadnego znaczenia w fabule, przez co zamiast gnać za akcją, zapoznawałam się ze zbędnymi informacjami na temat postaci.

Niestety, jestem zmuszona negatywnie skomentować bohaterów tej książki.

Po pierwsze, w „Wieży milczenia” pojawia się pierwowzór kultowej postaci z nowszej serii Mroza – Joanny Chyłki. Czy to dobrze? To zależy. Z jednej strony cieszę się, że Eveline „ewoluowała” i w prawniczym cyklu postać...

Heather i Scott rozpoczynają nowe życie, w nowym mieszkaniu, w nowym mieście. Ten etap ich wspólnego życia jednak nie trwa długo, ponieważ pewnego wieczoru zostaje odnalezione ciało dziewczyny. W sprawie morderstwa kobiety prowadzone są dwa równoległe śledztwa – jednemu z nich patronuje detektyw Evelyn Thomsen, a drugim zajmuje się sam partner Heather, były wykładowca uniwersytecki wątpiący w to, iż praca służb może zakończyć się powodzeniem. Który z zespołów jako pierwszy odnajdzie morderce i czy zdoła to zrobić, zanim zginie więcej osób?

„Wieża milczenia” nie jest złą książką, jednak jeżeli ktoś oczekuje, iż każda książka opatrzona nazwiskiem Remigiusza Mroza będzie dobrą pozycją, to może być rozczarowany. Widać, że jest to debiut. Autor ma tendencje do opisywania niektórych sytuacji w sposób podręcznikowy. Rozumiem motywację, ponieważ pewnie miało to na celu pełniejsze wyobrażenie sobie przez odbiorcę pewnych scen, jednak w moim odbiorze zabieg ten skutecznie hamował akcję. Remigiusz Mróz zagłębiał się też w życiorysy bohaterów pobocznych, których historia nie odgrywała żadnego znaczenia w fabule, przez co zamiast gnać za akcją, zapoznawałam się ze zbędnymi informacjami na temat postaci.

Niestety, jestem zmuszona negatywnie skomentować bohaterów tej książki.

Po pierwsze, w „Wieży milczenia” pojawia się pierwowzór kultowej postaci z nowszej serii Mroza – Joanny Chyłki. Czy to dobrze? To zależy. Z jednej strony cieszę się, że Eveline „ewoluowała” i w prawniczym cyklu postać stanowczej kobiety lubiącej szybkie auta została lepiej wykreowana, a z drugiej szkoda, że postać Chyłki jest właśnie odtworzeniem innej bohaterki.

Po drugie, postaci są pozbawione emocji. Scott nie przeżywa żadnej żałoby. Nie rozpamiętuje Heather. Utrudnia pracę policji i uważa, że on – cywil historyk, będzie skuteczniejszy w działaniu od służb specjalnych. Cóż, może właśnie w taki sposób godził się ze stratą ukochanej, niemniej obraz tego bohatera jest dla mnie najbardziej nie do przyjęcia, a że odgrywa od w „Wieży milczenia”, to utrudniał mi swoją osobą lekturę.

Widać, że Remigiusz Mróz chciał w fabule zamieszać, żeby uzyskać zapierający dech w piersiach zwrot akcji. Na szczęście, w swoich nowszych powieściach zrobi to zdecydowanie lepiej. Moim zdaniem w „Wieży milczenia” tego plątania było za dużo, przez co fabuła wydawała się być nieskładna.

Finalnie, jestem zmęczona lekturą. Nie mogę powiedzieć, że nie interesowało mnie zakończenie, ale do ukończenia książki bardziej motywowała mnie możliwość „odhaczenia” jako przeczytanej pierwszej książki Remigiusza Mroza. Właśnie przez fakt, iż „Wieża milczenia” jest debiutem i przez znajomość innych pozycji tego autora, cieszę się, że mogłam zapoznać się z jego pisarskimi początkami, jednocześnie dostrzegając poprawę na lepsze w innych jego książkach.

Katarzyna Irzyk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1978)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 250
Modliszeg | 2017-09-21
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 21 września 2017

W Stanie Michigan dochodzi do serii morderstw, dokonanych przez niezwykle skrupulatnego zabójcę. Detektyw Evelyn Thomsen oraz osobliwy wykładowca Scott Winton prowadzą równolegle śledztwa, lecz nie udaje im się ustalić żadnego motywu zbrodni. Kiedy cały kraj ogarnia panika, Scott odkrywa poszlakę, która łączy ze sobą wszystkie morderstwa i prowadzi na drugi koniec świata.

Zważywszy na szum medialny skupiony wokół osoby Remigiusza Mroza, postanowiłam sięgnąć po jego twórczość. Cóż, zawiodłam się.
Początek historii nie porwał mnie dostatecznie, lecz kontynuowałam powieść ze względu na możliwość dalszego rozwoju. Akcja nabiera tempa, co jest plusem, lecz wciąż nie zainteresowała mnie wystarczająco. Amerykański styl, sprawdza się w połączeniu z ową tematyką o podłożu fanatyzmu religijnego, lecz nie poczułam dreszczyku emocji, na który czekałam. Kolejnym plusem są barwni, sympatyczni bohaterowie, z którymi przyjemnie jest wyruszyć w przygodę, lecz zbyt lekką jak na kryminał z...

książek: 959
Shimik | 2015-05-24
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałem kawałek a następnie odłożyłem z zakładką w środku:) później jak chciałem do niej wrócić okazało się że książka nadal leży w tym samym miejscu lecz nie ma już w niej zakładki:) Myślę sobie co jest? Okazało się że mój pięciomiesięczny psiaki wyjął sobie ową zakładkę i ją rozdrobnił:) A że nie wiem w którym miejscu skończyłem czytać i nie chce mi się szukać gdzie to było to odkładam książkę na półkę i przy najbliższej okazji oddam ją bibliotece skąd zresztą została pożyczona:) Ogólne wrażenia po przeczytaniu części książki są raczej pozytywne:)

książek: 2621
wiejskifilozof | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane

Będę chwalił, autora.I wydawców,za to że poznali się na człowieku.Że,dopuścili do druku.To małe dzieło kryminalne.I bardzo dobrze,bo warto zanurzy się w te strofy ( nie znam się ) i przeżyć kryminalno intrygę.
Polski pisarz w wydaniu amerykańskim.
A oni,by umieli.Ci z USA,niech taki jeden z drugim spróbują.Napisać akcję,co się dzieje w Szczecinie lub Opolu.
A tu Mróz potrafi.
Opisać,jak to robią w Ameryce.Tylko,troszkę chaotycznie z tym Singapurem wyszło.
No,chyba że ktoś ma inne zdanie.
Fajny koniec,ale ciesze się,że autor.Jednak wierny (mimo co Polsce)

książek: 1276
awiola | 2013-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2013

"Bezgraniczne, ślepe oddanie jakiejkolwiek idei prowadzi do skrajnego zaślepienia i odbiera zdolność racjonalnego myślenia. Chrześcijaństwo, islam czy zoroastryzm, żadna różnica. Każda, nawet najbardziej szlachetna idea może zostać skrzywiona przez fanatyków."




Pod wpływem ostatnich lektur, w których debiuty naszych rodzimych pisarzy pozytywnie mnie zaskakiwały, wyrzuciłam w kąt własne uprzedzenia. I pomimo faktu, iż nie zachwycił mnie opis na okładce, jakoby debiut Remigiusza Mroza był "polskim kryminałem w amerykańskim stylu", podeszłam do lektury z czystą kartą. Przyznam, że nie spodziewałam się aż tylu wrażeń czytelniczych.

Remigiusz Mróz to dwudziestosześcioletni doktorant w Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego, który może pochwalić się kilkoma publikacjami naukowymi. Autor na swojej stronie stwierdza, iż cierpi na obsesyjno-kompulsywne zaburzenia funkcjonowania, w wyniku których posiada kilkanaście niewydanych dotychczas powieści historycznych, politycznych oraz...

książek: 923
Gabriela P | 2015-04-02
Przeczytana: 24 marca 2015

Debiuty – niektórzy je uwielbiają, inni wolą omijać. Zarówno jednych, jak i drugich potrafię zrozumieć, sama raczej stoję po środku. Jeśli nie muszę, nie zabieram się za nie zanim nie poznam późniejszych książek danego pisarza. Debiuty bywają bowiem zwodnicze. Rzadko obrazują prawdziwy potencjał autora, potrafiąc wręcz odstraszyć zamiast zachęcić. Z wszystkich tych względów długo zwlekałam z czytaniem „Wieży milczenia” Remigiusza Mroza. Czy moja przezorność okazała się uzasadniona?

Młoda kobieta zostaje zamordowana niedaleko swojego domu. Nikt nie wie kto to zrobił, ani tym bardziej dlaczego. Po kilku zawirowaniach śledztwo prowadzi detektyw Evelyn Thomsen wraz z partnerem ofiary – wykładowcą Scottem Wintonem. Układ pomiędzy nimi nie jest prosty. Na ich drodze staje wiele przeszkód, jeszcze więcej pytań i niewiadomych. A kiedy zaczynają ginąć kolejni ludzie staje się jasne, że mają do czynienia z seryjnym mordercą. Tylko jak go znaleźć skoro nie pozostawia po sobie zbyt wielu...

książek: 889
moribound | 2015-03-01
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2015
Przeczytana: 28 lutego 2015

Kolejny udany polski debiut z którym miałam okazję się zetknąć w ostatnim czasie. Autor sprawnie dozuje napięcie i wciąga czytelnika w stworzoną przez siebie historię. Dużo tu emocji, tajemnic, fabularnych niespodzianek i różnych zbiegów okoliczności. Niestety, pod koniec powieści nagromadzenie wielu wątków staje się nieco irytujące. Poprzez spiętrzenie motywów rodzinnych, finansowych i religijnych na ostatnich kilkudziesięciu stronach książka zamienia się w fikcję o całkiem nieprawdopodobnej akcji.

Mimo iż „Wieża milczenia” nie jest powieścią doskonałą, to jest ciekawą, sprawnie napisaną historią, którą czyta się lekko, szybko i przyjemnie, a ja po tak obiecującym pierwszym spotkaniu z twórczością autora z przyjemnością sięgnę po jego kolejne książki.

książek: 680
Nina | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 marca 2016

Przyszedł czas sięgnąć po debiut Pana Mroza. Przeczytałam i pokochałam prawie wszystko, co zostało wydane ale dopiero teraz wpadła mi w ręce debiutancka powieść autora. Oczywiście, jak to w debiutach bywa, są pewne niedociągnięcia, wyobraźnia autora czasami tworzy zupełnie niewiarygodne sceny. Ale to nic, bo całość czyta się świetnie, szybko, można powiedzieć, że książka czyta się sama. Miła odskocznia. Bardzo dobry debiut :)

książek: 201
Pinkiman | 2015-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 17 grudnia 2015

Powieść, z którą debiutował Mróz jest dobra. Nie da się inaczej opisać tej książki, bo nie wyróżnia się niczym szczególnym. Stworzony w amerykańskim stylu kryminał z dużą ilością akcji, wyrazistymi bohaterami i konspiracją w skali globalnej. Fabuła jest sztampowa z mało satysfakcjonującym zakończeniem. Można przeczytać :)

książek: 1937

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com, na który serdecznie zapraszam!

"…pomoc w formie gotowej daniny, otrzymanej za darmo, bez jakiegokolwiek nakładu pracy, zabija w człowieku ducha przedsiębiorczości…”.

Przygodę z prozą Remigiusza Mroza rozpoczęłam od przeczytania najnowszej książki autora pt.: „Kasacja”. Ponieważ styl, jakim posługuje się autor przypadł bardzo do mojego gustu, wobec tego postanowiłam nadrobić zaległości i sięgnąć po debiutancką powieść tego twórcy pt.: „Wieża milczenia”. Przyznam, że byłam bardzo ciekawa książki, która swego czasu została okrzyknięta sensacyjnym debiutem. Ponadto polski kryminał w amerykańskim stylu? Mnóstwo pozytywnych opinii? Przyznam, że byłam mocno zaintrygowana. Jakie wrażenie zrobiła na mnie książka i czy tym razem również spełniła moje oczekiwania? Rzekłabym, że moje odczucia względem tej pozycji są trochę ambiwalentne. Bo książka owszem podobała mi się, jednak chwilami miałam z nią...

książek: 184
Ewelina Kowalska | 2013-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Co tu dużo pisać- Tak, tak i jeszcze raz tak! Książka jest taka, jaki powinien być każdy kryminał,wciąga, trzyma w napięciu, zaskakuje i nie nudzi! kolejne strony pochłania się jednym tchem, bo nie można oderwać się od czytania.. Pomysł genialny, główny wątek jest na prawdę skomplikowany i zaskakujący! Brawo dla autora, który pomimo młodego wieku stworzył coś takiego i który zdecydowanie ma to 'coś' co przyciąga czytelnika! Czekam niecierpliwie na następne książki!

zobacz kolejne z 1968 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wiemy kim jest Ove Løgmansbø!

Prawdziwa tożsamość tego rzekomo farerskiego pisarza nie była znana prawie nikomu. Ba! niewiele osób podejrzewało, że to w ogóle jest pseudonim literacki! Jak się okazuje Ove Løgmansbø nie istnieje. Pod tymi personaliami ukrywa się pewien bardzo popularny, bestsellerowy autor kryminałów młodego pokolenia! Jego prawdziwe nazwisko zmrozi Wam krew w żyłach! Kim jest Ove Løgmansbø?!


więcej
Robocze tytuły znanych książek

Nie zawsze jest tak, że pierwszy tytuł, który przyjdzie autorowi książki do głowy jest tym ostatecznym. Czasami sam pisarz zmienia tytuł, bo wpadł na lepszy pomysł, czasami ulega naciskom wydawcy bądź agenta. Zobaczcie jakie tytuły miało mieć kilka znanych książek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd