Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość to piekielny pies. Wiersze z lat 1974-1977

Tłumaczenie: Leszek Engelking
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,75 (177 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
35
8
47
7
37
6
18
5
10
4
2
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Love Is a Dog from Hell
data wydania
ISBN
9788365613332
liczba stron
416
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Ag2S

Bukowski zaczął pisać wiersze w wieku lat trzydziestu pięciu, a więc gdy miał już dawno za sobą swój debiut prozatorski. Najbardziej płodnym poetycko okresem były lata sześćdziesiąte - opublikował w tym czasie kilka zbiorów. To właśnie poezja przyniosła mu rozgłos, zwróciła na niego uwagę krytyków, innych pisarzy i miłośników ambitnej literatury. Ten tom, uchodzący za jego najznakomitszą...

Bukowski zaczął pisać wiersze w wieku lat trzydziestu pięciu, a więc gdy miał już dawno za sobą swój debiut prozatorski. Najbardziej płodnym poetycko okresem były lata sześćdziesiąte - opublikował w tym czasie kilka zbiorów. To właśnie poezja przyniosła mu rozgłos, zwróciła na niego uwagę krytyków, innych pisarzy i miłośników ambitnej literatury. Ten tom, uchodzący za jego najznakomitszą książkę poetycką, powstał w czasie, gdy był już pisarzem o wyrobionej marce, zapraszanym na spotkania autorskie i mającym grono wysoko ceniących go czytelników.

Między prozą a poezją Bukowskiego nie ma przepaści - wiele z jego liryków opowiada pewne fabuły. A ich podstawowym tworzywem są autentyczne przeżycia, których autor nie próbuje przekształcać ani sublimować. Także w imię prawdy używa w nich języka, którym mówią ludzie z jego otoczenia: potocznego, niewygładzonego, pełnego wyrażeń slangowych i wulgaryzmów. Wiersze mają często charakter dialogu i stanowią jakby miniaturowe dramaty. Bukowski pisze "krwią i bebechami", a nie intelektem, koncentruje się na konkrecie, detalu i obrazie, jak ognia unikając abstrakcji i metafor; nazywa rzeczy po imieniu. Pokazuje życie tak, jak ono biegnie, dzień po dniu, chwila po chwili; nie stroniąc od błahych wydarzeń ani trywialnych szczegółów. Dla niego wszystko okazuje się godne poezji.

Nie przypadkiem w tytule tego zbioru pojawia się słowo "miłość". Pragnienie miłości, pożądanie, seks, zazdrość, wszelkie skomplikowane relacje między kobietą i mężczyzną, stanowią jego rdzeń. Jest to przy tym galeria świetnych portretów kobiecych, choć, trzeba przyznać, portrety te mają często charakter karykaturalny.

 

źródło opisu: https://www.noir.pl/ksiazka/705/Charles-Bukowski-M...(?)

źródło okładki: https://www.noir.pl/ksiazka/705/Charles-Bukowski-M...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1643

Proza wierszem

Cały czas się pocieszam. Miał 40 lat, gdy debiutował jako poeta, ale zasłynął przecież jako twórca opowiadań, które były wydawane, gdy skończył 45 lat, jednak pierwszą powieść, „Listonosz”, wydał dopiero w wieku 51 lat. Zbliża go to dla mnie i ku mnie z powodu Hrabala, który także debiutował po czterdziestce. „Kto wie jak długo jeszcze potrwa zanim rurką fermentacyjną przebulgoczesz tak że zostanie z ciebie jedynie klarowne winko” - pisał Hrabal. Bukowski lubił winko, w drugiej fazie swego alkoholicznego życia pił tylko białe. Dożył 74 lat i to chyba dobry wynik, choć Hrabal zmarł w wieku 83 lat i do tego musiał wyskoczyć z okna szpitala na Bulovce w Pradze.

„Miłość to piekielny pies” taki tytuł nosi zbiór wierszy Bukowskiego z lat 1974-1977. To był najlepszy okres w jego pisarstwie. Kiedy był przed trzydziestką, jak pewnie większość freaków, próbował popełnić samobójstwo, pijąc na umór. Przetrwał, ale z picia nie zrezygnował. Rozwinął skrzydła jako poeta i pisarz. Na szczęście nie stał się tym normalnym, godnym szacunku obywatelem. W 1974 roku miał 54 lata. Tematem jego wierszy jest seks, picie, wyścigi i samotność, która cieszy. Ja – to ono dominuje w tych utworach. Bukowski opisuje orbity egoisty. Już wie, że nie da się inaczej, że z kobietami, i w ogóle ludźmi, nie można zbyt blisko, bo to zawsze za dużo kosztuje. Cierpiąc zawsze z powodu swego ojca nie chciał mieć dzieci. Bał się. Dlatego lgnęły do niego te popaprane sztuki, co może nie są zbyt brzydkie, czasem nawet...

Cały czas się pocieszam. Miał 40 lat, gdy debiutował jako poeta, ale zasłynął przecież jako twórca opowiadań, które były wydawane, gdy skończył 45 lat, jednak pierwszą powieść, „Listonosz”, wydał dopiero w wieku 51 lat. Zbliża go to dla mnie i ku mnie z powodu Hrabala, który także debiutował po czterdziestce. „Kto wie jak długo jeszcze potrwa zanim rurką fermentacyjną przebulgoczesz tak że zostanie z ciebie jedynie klarowne winko” - pisał Hrabal. Bukowski lubił winko, w drugiej fazie swego alkoholicznego życia pił tylko białe. Dożył 74 lat i to chyba dobry wynik, choć Hrabal zmarł w wieku 83 lat i do tego musiał wyskoczyć z okna szpitala na Bulovce w Pradze.

„Miłość to piekielny pies” taki tytuł nosi zbiór wierszy Bukowskiego z lat 1974-1977. To był najlepszy okres w jego pisarstwie. Kiedy był przed trzydziestką, jak pewnie większość freaków, próbował popełnić samobójstwo, pijąc na umór. Przetrwał, ale z picia nie zrezygnował. Rozwinął skrzydła jako poeta i pisarz. Na szczęście nie stał się tym normalnym, godnym szacunku obywatelem. W 1974 roku miał 54 lata. Tematem jego wierszy jest seks, picie, wyścigi i samotność, która cieszy. Ja – to ono dominuje w tych utworach. Bukowski opisuje orbity egoisty. Już wie, że nie da się inaczej, że z kobietami, i w ogóle ludźmi, nie można zbyt blisko, bo to zawsze za dużo kosztuje. Cierpiąc zawsze z powodu swego ojca nie chciał mieć dzieci. Bał się. Dlatego lgnęły do niego te popaprane sztuki, co może nie są zbyt brzydkie, czasem nawet są eleganckie i zadbane, ale ich priorytetem nie jest dom ani rodzina. Było ich wiele. Tak samo jak wiele wierszy o nich. Ale nie dla nich. Bukowski nie poświęciłby żadnego wiersza nikomu oprócz siebie samego.

Jego wiersze są z epiki. To opowieści, fragmenty rzeczywistości, krótkie formy, które z powodzeniem mogłyby zastąpić opowiadania? Nie – to wiersze. Może nie jest to poezja czysta, zredukowana do tego, co najpotrzebniejsze, zbyt rozwlekła dla niektórych. Zresztą te zarzuty idą w setki a może tysiące. Wers był Bukowskiemu potrzebny. Tam gdzie Bukowski pisze wierszem rządzi wers a nie zdanie i emocje wychodzą na plan pierwszy, a nie historia, nie opowiadanie. W sztuce nie ma reguł, w literaturze nie ma reguł. Bukowski w swoich wierszach, niepoezji, przeciera szlaki tym, co działać chcą na pograniczu liryki i epiki. Policzkuje odbiorcę wersami i nie bierze jeńców – zanim stało się to modne.

Bukowski to „natural born killer”, zabity po wielekroć, ale powstały z martwych. Człowiek, który nie próbował. Nie próbował, ale robił. Nie pytał się nikogo o radę, bo wolał zabijać się sam, niż żeby robili to inni.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (872)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1094
monweg | 2017-06-02

Charles Bukowski po raz kolejny. Tym razem jednak nie mamy do czynienia z prozą, lecz z poezją starego świntucha. W końcu od wierszy właśnie zaczynał, to jako poetę przede wszystkim Bukowski się widział. Co ciekawe, treść jego wierszy nie odbiega od tematyki opowiadań amerykańskiego pisarza. Leszek Engelking, tłumacz wielu utworów Bukowskiego, w posłowiu do tomu pisze, że jego zdaniem to najlepszy zbiór wierszy w dorobku poety. Teksty, które wchodzą w skład zbioru Miłość to piekielny pies pochodzą z ważnego okresu w twórczości Bukowskiego. To wtedy właśnie stary świntuch zyskał renomę w środowisku literackim; w tamtym czasie zwolnił się z pracy na poczcie, bo był w stanie utrzymywać się tylko z pisania. Echo popularności poety jest słyszalne w jego wierszach. Nadzwyczajna wydaje się płodność amerykańskiego twórcy – wiersze z tego tomu to dorobek li tylko czterech lat pisania.

Stary Buk nie należy do grona wielkich metaforystów, ani nie skupia się na jakichś abstrakcjach. To, co...

książek: 500
The_5nake | 2018-03-08
Przeczytana: 08 marca 2018

Po przeczytanie zbioru wierszy Bukowskiego 'Miłość to piekielny pies' w zasadzie nie można dodać nic nowego. Zwłaszcza kiedy przeczytało się większość autora. W zasadzie to co definiowało charakterystyczny styl Bukowskiego jest przeniesione na karty tego zbioru i ubrane w formę bardziej poetycka niż gawędziarską.

Mamy więc do czynienia z historiami o dziwkach, piciu, samotności i wyścigach.

Bukowski na pewno nie mógł narzekać na niemoc twórczą, ciągłe picie, które pewnie nie raz prawie doprowadziło go do śmierci. Wiersze zawarte w tym zbiorze to głównie eksperymenty z formą. Nie znajdziemy tutaj jednak ani jednego wiersza rymowanego, co tylko umacnia wizerunek Bukowskiego jako rebelianta. Po raz kolejny autor pokazuje, że prozaiczne historie też mogą zaciekawić.



Rozpocząłem z kompanem mym

podróż do Hollywood,

z listonoszem.



Gdzieś,

na południe od nigdzie,

z najpiękniejszą dziewczyną w mieści,

notowałem.

Notowałem swe zapiski starego świntucha.



Pijąc, grając,...

książek: 64
Koff | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2017

Charles Bukowski "Miłość to piekielny pies"

Połowa wierszy z obszernego tomu „Miłość to piekielny pies” to historie znane ze zbioru opowiadań pt. „Kobiety”, jednak umiejętnie ślizgając się po różnych nawierzchniach, Bukowski potrafi zaskoczyć inaczej niż w opowiadaniach. I w ogóle zakończenia jego wierszy są perełkami, zatrzymują, olśniewają, wywołują uśmiech, aż chce się czytać od nowa. Potrafi tak skondensować linijki, że w dwóch słowach zawiera ładunek, który eksploduje w trzeciej linijce. Tyle mu wystarczało. Podkreślał, że deptanie po cudzych ścieżkach jest nudne, nawet będąc niezłym poetą, jeśli nie wykarczujesz nowej ścieżki, będziesz zapomniany. Kultowy tom.

książek: 1792

Nowy Bukowski to zawsze święto. Odkąd przeczytałam już wszystkie jego książki - w edycji wznowionej - ciągle czekam i czekam na następne. Po lekturze Nocy waniliowych myszy ze zniecierpliwieniem czekałam na kolejny tomik wierszy. O ile kocham i wielbię prozę Charlesa, to jego wiersze trafiają do mnie z mocą błyskawicy. Wielokrotnie powtarzałam, że według mnie jest to jeden z lepszych amerykańskich pisarzy (zaraz obok Rotha) i każdy powinien chociaż spróbować zakochać się w jego twórczości. Oczywiście nie jest to ktoś, kogo wszyscy będą namiętnie czytać. Nie ma tutaj mądrości przekazanej pięknymi słowami. Genialność Bukowskiego kryje się w prostych stwierdzeniach - często wręcz brutalnych - i najważniejsze kwestie podane są jak na tacy. Zawsze jednak można spróbować dotrzeć głębiej i postarać się zrozumieć Charlesa Bukowskiego i jego podejście do życia.

To właśnie wiersze Bukowskiego zapewniły mu taką ogromną popularność i rzuciły publikę na kolana. Nie dziwi mnie to. W tym zbiorze...

książek: 70
Dagon_Padawan | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

O książkach i twórczości Buka trudno napisać coś nowego, zwłaszcza z perpsektywy przeczytania wszystkich jego poprzednich wydań. Tomik wierszy, tak jak Noce Waniliowych myszy, tylko podkreśla oryginalność Bukowskiego, w tworzeniu wierszu tak dobrze codzienne sytuacje które u zwykłego autora byłby zwyczajnie nudne i nieciekawe,i pretensjonalnie, tutaj sprawiają że jesteśmy w stanie uwierzyć w każdą historię. Bukowski napisał kiedyś że nie ma nic gorszego nic rymowane wiersze. Jego twórczość tylko dobitnie pokazuje że nie są to puste słowa.

książek: 370
Paulina | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Tym tomikiem Bukowski wprowadził poezję na zupełnie inny poziom w moich oczach.

książek: 1643
lapsus | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 27 maja 2017

„Miłość to piekielny pies” taki tytuł nosi zbiór wierszy Bukowskiego z lat 1974-1977. To był najlepszy okres w jego pisarstwie. Kiedy był przed trzydziestką, jak pewnie większość freaków, próbował popełnić samobójstwo, pijąc na umór. Przetrwał, ale z picia nie zrezygnował. Rozwinął skrzydła jako poeta i pisarz. Na szczęście nie stał się tym normalnym, godnym szacunku obywatelem. W 1974 roku miał 54 lata. Tematem jego wierszy jest seks, picie, wyścigi i samotność, która cieszy. Ja – to ono dominuje w tych utworach. Bukowski opisuje orbity egoisty. Już wie, że nie da się inaczej, że z kobietami, i w ogóle ludźmi, nie można zbyt blisko, bo to zawsze za dużo kosztuje. Cierpiąc zawsze z powodu swego ojca nie chciał mieć dzieci. Bał się. Dlatego lgnęły do niego te popaprane sztuki, co może nie są zbyt brzydkie, czasem nawet są eleganckie i zadbane, ale ich priorytetem nie jest dom ani rodzina. Było ich wiele. Tak samo jak wiele wierszy o nich. Ale nie dla nich. Bukowski nie poświęciłby...

książek: 32
Uranchaj | 2012-11-21

Co tu dużo mówić, cały Bukowski. Naturalny, nazywa rzeczy po imieniu, język może podwórkowy, ale prawdziwy, krwisty.

książek: 291
rid1625 | 2017-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Poezja, bałem się po lekturze większości książek bo myślałem że nie zrozumiem. Na szczęście ta poezja Bukowskiego jest jak skrócona wersje jego opowiadań, bardziej się tego uprościć nie dało.

książek: 208
patrycja | 2014-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2015

gorycz życia (bo ono i tak Ci skopie dupę)

zobacz kolejne z 862 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd