Mężczyzna, który gonił swój cień

Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Cykl: Millennium (tom 5)
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,56 (2673 ocen i 360 opinii) Zobacz oceny
10
97
9
127
8
388
7
796
6
744
5
321
4
103
3
71
2
19
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mannen som sökte sin skugga
data wydania
ISBN
9788380157927
liczba stron
424
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Lisbeth Salander, dziewczyna, która igrała z ogniem, nigdy w pełni nie odkryła, kto stał za koszmarem jej dzieciństwa. Gdy Holger Palmgren opowiada jej o starych dokumentach, Lisbeth czuje, że nareszcie ma szansę poznać całą prawdę o machinie, która zniszczyła jej rodzinę. Jednak im bliżej jest rozwiązania tajemnicy, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. Wraz z Mikaelem Blomkvistem dotrze...

Lisbeth Salander, dziewczyna, która igrała z ogniem, nigdy w pełni nie odkryła, kto stał za koszmarem jej dzieciństwa. Gdy Holger Palmgren opowiada jej o starych dokumentach, Lisbeth czuje, że nareszcie ma szansę poznać całą prawdę o machinie, która zniszczyła jej rodzinę. Jednak im bliżej jest rozwiązania tajemnicy, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. Wraz z Mikaelem Blomkvistem dotrze tam, gdzie szaleństwo naukowca i brutalne nadużycia władzy splotły się w jedno. Nie wszyscy wyjdą z tego cało.

Mężczyzna, który gonił swój cień, piąta książka w serii Millennium, to złożona i wciągająca powieść osnuta wokół kwestii honoru, tajemnic badań genetycznych i zaawansowanych ataków hakerskich – współczesnego sposobu prowadzenia wojny. To także wyjaśnienie zagadki, skąd się wziął i co oznacza słynny tatuaż ze smokiem.

 

źródło opisu: https://www.czarnaowca.pl/kryminaly/mezczyzna_ktor...(?)

źródło okładki: https://www.czarnaowca.pl/kryminaly/mezczyzna_ktor...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 241
ZaczytanaJola | 2018-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lutego 2018

Gdy w 2015 roku stanęłam przed ogromnym plakatem, zwiastującym kontynuacje trylogii "Millennium" Stiega Larssona, zaniemówiłam z wrażenia. Była to nie lada gratka, dla wielbicieli Lisabeth Salander oraz Mikeal'a Blomkvista. 

Wyzwanie jakie podjął David Lagercrantz, aby napisać kontynuację, zostało w świecie czytelniczym uznane za kontrowersyjne. Książka "Co nas, nie zabije" 4 tom trylogii Millennium, została okrzyknięta bestsellerem w 2015 roku, przez amerykański magazyn "Esquire". Tym bardziej zachęciło mnie to do sięgnięcia po ów nowe dzieło literackie.

Teraz przyszedł czas na kolejne przygody Lisabeth i Mikeal'a w "Mężczyzna, który gonił swój cień". Jednakże, za nim o niej cokolwiek napiszę, muszę odświeżyć sobie pamięć, co działo się poprzednio. Bez powtórki, ani rusz do przodu. Bo w lekturze "Mężczyzna, który..." przeplają się niektóre wątki oraz bohaterowie z poprzedniej części. Chcąc nie chcąc, musiałam wrocić do poprzedniego tomu.

Co prawda David Lagercrantz, daje nam szczątkowe przypomnienie poprzednego utworu powieściowego. Dlatego czytelnik sięgając dopiero po najnowszą powieść, a pomijając "Co nas nie zabije", może być zdezorientowany. Dlatego polecam, przeczytać poprzednią pozycję Lagercrantz'a.

"Mężczyzna, który gonił swój cień" trochę na początku mnie znudził. Bo wydawać się może, że podczas gdy Larsson nadał powieści aurę tajemniczości, a bohaterom charakteru i charyzmy, to zaś Lagercrantz kompletnie zapomniał o mrocznym klimacie i skupił się na nowych, drugoplanowych postaciach. Co dało się odczuć już w poprzedniej części. Sama postać Salander była bezpłciowa i pozbawiona przysłowiowego pazura. Larsson długo pracował nad tą postacią, czego jesteśmy świadkiem, gdy czytamy trzy pierwsze tomy. Zaś Blomkvist w powieści Davida gra pierwsze skrzypce. To on prowadzi śledztwo i przyjmuje incjatywę odnalezienia zbrodniarzy.

Lisabeth Salander, dziewczyna, która igrała z ogniem, nigdy w pełni nie odkryła, kto stoi za koszmarej jej dzieciństwa. Gdy Holger Palmgern opowiada jej o starych dokumentach, Lisabeth czuje, że nareszcie ma szansę poznać całą prawdę o machinie, która zniszczyła jej rodzinę. Jednak im bliżej jest rozwiązania tajemnicy, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. Wraz z Mikaelem Blokvistem dotrze tam, gdzie szaleństwo naukowca i brutalne nadużycie władzy splotły się w jedno. Nie wszyscy wyjdą z tego cało...

Miałam mieszane uczucia czytając książkę, gdyż przed oczami miałam bohaterów, których stworzył sam mistrz Larsson. Ciężko mi było się przebić w czytaniu, gdzie główni bohaterowie sagi "Millennium" są zapomnieni, lub sciągnięci na drugi plan. Mam wrażenie, że autor momentami zapominał o czym pisze i skupia się kompletnie na czym innym. W pierwszej części: Dźihadyści, Islam i nagle w drugiej części przechodzimy do giełdy papierów wartoścowych i genetyki. A na końcu skupiamy się na "Skandalu bliźniaków" . W między czasie wspominamy siostrę Lisabeth - Camill. 

Według mnie autor, postanowił stworzyć całkiem inną trylogię, odbiegającą od pierwowzoru "Millenium". Nie dziwię mu się, ponieważ ciężko jest kontynuować coś, co jest tak doskonale stworzone. Czas zatem zapomnieć o przeszłości i patrzeć w przyszłość. Czas skupić się na tym co tu i teraz. Trylogia powinna zostać szybko zakończona przez Lagercrantz'a. Zaś on sam powinnien skupić się na nowym projekcie. Bo inaczej fani Salander i Blomkvista, będą ciągle patrzeć na książkę przez pryzmat szwedzkiego mistrza Stiega Larssona.

Daję jeszcze jedną szansę autorowi na fantastyczne zakończenie kroniki. Myślę, że potencjał był wielki, ale wykonanie dość słabe. Zdecydowanie lepiej czytało mi się "Co nas, nie zabije". Byłam pełna ekscytacji nad książką. A teraz po lekturze najnowszej pozycji Lagercrantz'a, emocje opadły i pozostał niesmak.

Podsumowując, książka na początku  ciągnie się jak spagetthi na widelcu. Można powiedzieć, że skupiamy się na zupełnie odmiennym wątku kryminalnym. Nie prędzej niż w połowie książki mamy to szczęście, że czytamy o Salander i Blomkviscie. Dopiero tam akcja nabiera rozpędu i nie można oderwać się od czytania. Już trzecia część powieści pokazuje nam pełen obraz sytuacji i zagmatmania. Poznajemy prawdziwe cele bohaterów i skutki nadużycia władz szwedzkich. Moim skromnym zdaniem dzieło zasługuje na szansę w odbiorze czytelniczym, gdyż powinniśmy wyzbyć się z pamięci dzieł Larssona i przejść do powieści Davida jako do nowej twórczości autorskiej. Myślę również, że po jakimś czasie jeszcze raz wrócę do książki, gdyż przed nami jeszcze jedna i ostatnia część sagi "Millennium".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księżniczka i szogun

Akcja powieści jak sam tytuł wskazuje dzieje się w Japonii, w 1853 roku, gdzie kraj był jeszcze bardzo zacofany i zamknięty na obcokrajowców z Europy...

zgłoś błąd zgłoś błąd