Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Salon. Niezależni w „świetlicy” Anny Erdman i Tadeusza Walendowskiego 1976–79

Wydawnictwo: Fundacja Ośrodka Karta
7 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364476624
liczba stron
280
kategoria
historia
język
polski
dodał
radekmo

Opowieść o działającym przez 33 miesiące – od jesieni 1976 do lata 1979 – miejscu spotkań niezależnych twórców – Salonie stworzonym przez Tadeusza Walendowskiego, wspólnie z żoną Anną Erdman, wnuczką Melchiora Wańkowicza, w dawnym mieszkaniu pisarza przy ulicy Puławskiej w Warszawie. „Istniały rozmaite nurty, różne filozofie i sposoby działania, ale wszystkie były obecne razem. Byliśmy...

Opowieść o działającym przez 33 miesiące – od jesieni 1976 do lata 1979 – miejscu spotkań niezależnych twórców – Salonie stworzonym przez Tadeusza Walendowskiego, wspólnie z żoną Anną Erdman, wnuczką Melchiora Wańkowicza, w dawnym mieszkaniu pisarza przy ulicy Puławskiej w Warszawie.

„Istniały rozmaite nurty, różne filozofie i sposoby działania, ale wszystkie były obecne razem. Byliśmy otwarci i gotowi ucierać poglądy. Potrafiliśmy się różnić – może nie zawsze pięknie, ale było nas zbyt mało, żeby wykluczyć kogokolwiek, kto chciał stawiać opór systemowi. […]
Pójście do Salonu nie wynikało z nieposłuszeństwa obywatelskiego – już byliśmy dużo dalej. Czuliśmy, że to my tworzymy alternatywną elitę.”
(Czesław Bielecki)

„Najważniejszym aspektem naszego miejsca było to, że tam przychodzili też ludzie, którzy żyli na obrzeżach albo w ogóle poza układami opozycyjnymi. To nie była przestrzeń spotkań opozycjonistów, korowców – tacy też tam się licznie zjawiali – ale byli też ludzie spoza, niedziałający, niewychylający się. Nie bali się przychodzić. To piękne – pomost między zwykłymi ludźmi a tymi najbardziej wychylonymi, jawnie się opowiadającymi przeciwko «władzy ludowej».
Zrozumiałem, jaką to odegrało rolę, kiedy nazwiska tych ludzi, ich twarze rozpoznawałem w okresie «Solidarności», a zwłaszcza gdy powstał rząd Mazowieckiego. Rząd, Sejm – tam było mnóstwo uczestników salonu. Zrozumiałem, że to ziarno, które wtedy zostało zasiane czy przez KOR,czy przez salon – dało plon.”
(Tadeusz Walendowski)

 

źródło opisu: https://ksiegarnia.karta.org.pl/produkt/salon-niez...(?)

źródło okładki: https://ksiegarnia.karta.org.pl/produkt/salon-niez...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 117
radekmo | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane

Miejscami nudnawo. Chodzi przede wszystkim o teksty które były czytane na spotkaniach, a teraz brzmią bardzo nieaktualnie. Poza tym to super dokument, ważny nie tylko do poznania działalności grupy osób zaangażowanych w spotkania z Salonie.

książek: 2658
megiddovl | 2017-03-28
Na półkach: Chcę przeczytać, Posiadam
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd