Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Magazyn Silmaris nr 1/2017 (4)
data wydania
ISBN
24513261
liczba stron
148
kategoria
czasopisma
język
polski
dodała
Finkla

Lata mijają… AD 2016, potem Rok Małpy, a teraz rok wydawania „Silmarisa” – co świętujemy numerem czwartym, czyli 1/2017. Jednakowoż Wielki Przywódca przesunął świętowanie na numer piąty argumentując, że skoro głosowaliśmy na niego jako to na RedNacza, to teraz on wyraża naszą wolę. Z tą logiką oczywiście nie wolno się nie zgodzić, dlatego wybaczcie – tournee z wizytami w przedszkolach i...

Lata mijają… AD 2016, potem Rok Małpy, a teraz rok wydawania „Silmarisa” – co świętujemy numerem czwartym, czyli 1/2017.

Jednakowoż Wielki Przywódca przesunął świętowanie na numer piąty argumentując, że skoro głosowaliśmy na niego jako to na RedNacza, to teraz on wyraża naszą wolę. Z tą logiką oczywiście nie wolno się nie zgodzić, dlatego wybaczcie – tournee z wizytami w przedszkolach i zakładach pracy z żalem przekładamy na cieplejsze czasy.

Jako że jesteśmy redakcją wybitnie kosmo- (mniej -polityczną) to nie było na co czekać – prezentujemy opowiadanie zagraniczne. Dla równowagi wywiad z tłumaczem na język rosyjski, z którego między innymi dowiemy się, że rynek wydawniczy w Rosji różni się od polskiego w zasadzie jedynie numerami południków.

Ale spokojnie – są też nieodmiennie świetne opowiadania rodzime, recenzje i publicystyka, zapowiedź nowego działu oraz wyniki konkursu! Postanowiliśmy zacytować opinie Jury Konkursowego, abyście nie mieli wątpliwości, czy aby selekcja była wystarczająco uczciwa i odpowiednio ostra. Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za udział i przede wszystkim gratulujemy! Niektóre z nadesłanych opowiadań odpadły jedynie z powodów czysto formalnych, kolejna porcja – nieoszlifowane diamenty – z powodu konieczności dopracowania. Niemniej wszyscy uczestnicy proszeni są o dalsze toczenie pióra pod górę!

 

źródło opisu: http://silmaris.pl/silmaris-12017/

źródło okładki: http://silmaris.pl/silmaris-12017/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 27
Genea | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane

Kilka słów o opowiadaniach.


O wielkiej Górzycy i przebiegłym czytaczu – bajka napisana w stylu, który dla mnie był mało przyjazny. Przeczytałam, ale bez emocji.


Pisać odpowiedzialnie – mój zdecydowany faworyt numeru. Niezwykle zręcznie i lekko napisana prawdziwie fantastyczna i pełna humoru opowieść. Jak już mi się wcześniej wypsnęło, znalazłam w tekście sporo cudnych zdań i sformułowań.


Śpij robaczku, śnij – ciekawie opowiedziana historia, która zwłaszcza na płaszczyźnie snu nieźle buduje napięcie i utrzymuje zainteresowanie czytelnika. Dobry tekst.


Butzenmennema – przepraszam, ale tego nie zrozumiałam. Może zabrakło mi jakiejś wiedzy, która otworzyłaby mi oczy na jakieś niuanse i podpowiedzi.


Odprysk – kolejny dobry tekst. Ciekawa wariacja na temat znanego przesądu. Narracja pierwszoosobowa nie zdradza wszystkiego, a pokazuje po kawałku, w interesujący sposób.


Pacjenci śpią – szkoda, że nie ma jakiegoś dreszczyku, same słowa pielęgniarki, to jednak mało. Tekst pozostawia przez to pewien niedosyt.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna ze złotej klatki

"Nazywam się Amelia Sybilla Raczyńska. Mam osiemnaście lat i kończę drugą klasę o profilu humanistycznym w Prywatnej Szkole Roberta Schumana. Mam...

zgłoś błąd zgłoś błąd