Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Firstlife. Pierwsze życie

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,41 (171 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
9
8
34
7
43
6
30
5
19
4
11
3
6
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Firstlife
data wydania
ISBN
9788327625038
liczba stron
432
język
polski
dodał
HarperCollins

Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto. Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojką, i Miriada nie cofną się przed...

Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto.
Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojką, i Miriada nie cofną się przed niczym, by ją przeciągnąć na swoją stronę. Wciąż nie zdecydowała, dokąd chce trafić po śmierci, a nie wie, że los przygotował dla niej kilka niemiłych niespodzianek.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 464
Claudia Ann | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane

Kto powiedział, że żyje się tylko raz? A gdyby prawdziwe życie zaczynało się dopiero po śmierci? Wyobraź sobie alternatywną rzeczywistość, rządzoną przez prawa wyznawanej frakcji. Nieprzerwane szczęście, życie we wspólnocie i wszystko, co tylko najlepsze. Opcje są dwie. Życie z zasadami lub bez nich. Jedna decyzja, na której ważą się losy wieczności. Tylko od Ciebie zależy, gdzie trafisz. Jak wybrać właściwie i nie znaleźć się wśród wrogów?

Z twórczością Geny Showalter zapoznałam się przy okazji czytania serii Kroniki Białego Królika, która całkiem mi się podobała. Do Firstlife przyciągnął mnie motyw drugiego życia po śmierci w wybranych przez siebie frakcjach. Pomysł bardzo intrygujący. Chyba nie da się tego zepsuć, prawda?

Trojka i Miriada. To dwie możliwości wyboru. Obie drastycznie się różniły: jedna pokryta mrokiem, druga oparta na świetle. Spodobał mi się pomysł ze Skorupami, które skrywały dusze posłańców. Cena przegranej był zbyt wysoka, więc każda ze stron musiała dać z siebie wszystko, nie zawsze grając czysto. Nie zabrakło akcji, specyficznego klimatu i szaleńczej walki o Niezwerbowanych. Język autorki był prosty i lekki, momentami przepełniony charakterystycznym humorem.

Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani. Jedyna rzecz, która mnie raziła to fakt, że byli aż nazbyt wyidealizowani. Olśniewający, nieziemsko przystojni i utalentowani. Momentami aż nierealni tak jak Archer i Killian. Archera od pierwszej chwili polubiłam za jego sympatyczne nastawienie. Kompletnie rozłożył mnie na łopatki swoimi powiązaniami z Bow. Jeśli chodzi o Killiana, to na początku nie mogłam go znieść, jednakże stopniowo zyskiwał w moich oczach. Może nie na tyle, by polubić jego porywczą i nieokiełznaną naturę, ale koniec końców nie był taki zły. Z kolei Tenley wyróżniał pociąg do liczb. Potrafiła niemalże wszystko zamienić na cyfry i odnaleźć w nich pewien schemat. Ale jej charakter nie do końca mi spasował. Były sytuacje, gdy irytowała mnie swoim niezdecydowaniem i tendencją do wpadania w coraz to większe bagno.

Wątek romantyczny był bardzo skomplikowany. Momentami ciężko było odróżnić zwykłą manipulację, od prawdziwego zaangażowania w związek. W końcu walka toczyła się o duszę Ten i wszystkie chwyty były dozwolone. A co może być lepszym sposobem na przychylność niż przywiązanie emocjonalne? Spodobało mi się to, że autorka nie robiła na siłę trójkątu miłosnego, a postawiła bardziej na przyjaźń Tenley i jej chłopców. Oczywiście głębszej relacji również nie zabrakło, ale jej rola była raczej drugoplanowa...

Podsumowując, Firstlife. Pierwsze życie to opowieść o niekończącej się walce o dusze młodych ludzi. Autorka wykreowała dwie kontrastujące ze sobą rzeczywistości, rządzące się własnymi prawami. Nie mogło obejść się bez akcji, miłości i poświęcenia. Nie jest to może nic wybitnego, bohaterowie potrafili irytować, ale ogólnie rzecz mówiąc całość nie wypadła źle. Duży plus za zakończenie. Jestem ciekawa dalszych losów Tenley. Myślę, że powinna spodobać się fanom Geny Showalter i każdemu, kto szuka czegoś lekkiego z pewną dawką fantastyki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczenie owiec

Arcydzieło tego gatunku który, jest nie tylko mocno trzymającym thrillerem kryminalnym ale psychologiczną mocną pozycją literacką opisującą kondycję c...

zgłoś błąd zgłoś błąd